Zagłębie Lubin finalizuje angaż następcy Leonardo Rochy

Zagłębie Lubin wciąż nie dopięło tematu nowego napastnika na rundę wiosenną. Według medialnych doniesień szanse na wykupienie Leonardo Rochy znacząco zmalały, dlatego „Miedziowi” mają pracować nad alternatywami. Na stole pojawiają się dwa różne scenariusze: transfer definitywny z 2. Bundesligi oraz wypożyczenie z jednego z największych klubów w Afryce.

Najbardziej konkretnie wygląda wątek Levente Szabó

„Braunschweiger Zeitung” informuje, że napastnik Eintrachtu Brunszwik jest bliski przeprowadzki do Polski, a jego nowym klubem ma być właśnie Zagłębie Lubin. Niemieckie źródło podaje, że w grę wchodzi stosunkowo niska, sześciocyfrowa kwota odstępnego w euro. Co ważne, taki poziom wydatku sugeruje ruch możliwy do zrealizowania bez wchodzenia w licytację z bogatszymi rynkami.

REKLAMA

Szabó ma 26 lat i jest klasycznym środkowym napastnikiem. To prawonożny zawodnik o bardzo mocnych warunkach fizycznych, bo mierzy 195 centymetrów. Najlepiej odnajduje się w polu karnym, gdzie może odgrywać rolę punktu odniesienia dla zespołu. Może także pomagać w grze bezpośredniej, gdy trzeba uprościć budowanie akcji. Jego kontrakt z Eintrachtem obowiązuje do końca czerwca 2026 roku, co tłumaczy, dlaczego niemiecki klub może rozważać sprzedaż już teraz. Zwłaszcza jeśli przebudowuje kadrę pod walkę o utrzymanie.

Drugim nazwiskiem, które wypłynęło w kontekście Zagłębia, jest Nejc Gradišar

Z informacji przekazywanych przez FootballScout wynika, że klub rozważa półroczne wypożyczenie 23-letniego napastnika z Al Ahly. To jednak zupełnie inna skala operacji, bo mowa o klubie, który zwykle twardo negocjuje warunki. Dodatkowo rzadko oddaje piłkarzy „na próbę”, zwłaszcza gdy ma ich związanych długimi umowami.

Gradišar ma 187 centymetrów wzrostu i jest napastnikiem bardziej mobilnym niż Szabó. Nie opiera swojej gry wyłącznie na fizyczności, częściej bazuje na ruchu, pracy bez piłki i szukaniu przestrzeni. Według dostępnych danych jest związany z Al Ahly kontraktem do 30 czerwca 2029 roku, co znacząco wzmacnia pozycję Egipcjan w rozmowach. Z tego powodu ewentualne negocjacje naturalnie kierują się w stronę wypożyczenia, a nie zakupu. Przynajmniej na tym etapie. Wątek sportowy wygląda dość jasno. Według doniesień Gradišar ma w bieżących rozgrywkach swoje liczby, ale nie zdołał zabetonować miejsca w podstawowym składzie. To mogłoby otwierać furtkę do czasowej zmiany otoczenia, jeśli Al Ahly uzna taki ruch za korzystny. Dla Zagłębia byłby to wariant „na tu i teraz”, czyli szybkie podniesienie jakości w ataku bez ponoszenia zimą kosztu pełnego transferu definitywnego.

Oba tropy mają jednak inną „realność”

Szabó wygląda na opcję bliższą finalizacji, skoro niemieckie źródło mówi wprost o kierunku i kwocie. Gradišar to raczej ruch warunkowy, zależny od tego, czy Al Ahly w ogóle będzie skłonne oddać piłkarza oraz na jakich zasadach. Zagłębie Lubin jest coraz bliżej angażu nowej „dziewiątki”, chociaż trudno jeszcze ocenić, komu bliżej by zagrać w polskim klubie.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    143,912FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ