Powrót do Ekstraklasy mu nie posłużył. Imad Rondić został oficjalnie ogłoszony nowym zawodnikiem Preußen Münster, klubu z 2. Bundesligi. Trafił do niego na wypożyczenie po tym, jak 1. FC Köln skrócił pobyt Bośniaka w Rakowie Częstochowa. Pobyt, który był kompletnie nieudany.
Bośniak jeszcze w poprzednim sezonie, jesienią, uchodził za objawienie rundy. Strzelał bramki jak na zawołanie, a do tego był bardzo pożytecznym zawodnikiem. Oczywiście zaczęto łączyć go z różnymi klubami. Ponoć jego zakup rozważał Raków Częstochowa, który ostatecznie postawił na Leonardo Rochę. Ale wydawało się, że dla ówcześnie grającego dla Widzewa Łódź napastnika to nie będzie żadna strata. Trafił przecież do 1. FC Köln, co prawda rywalizującego na zapleczu Bundesligi, ale liczącego się w walce o awans do najwyższej ligi. Jego losy ułożyły się jednak inaczej.
Imad Rondić nie odnalazł się po wyprowadzce z Łodzi
26-latek wiosną zagrał dla niemieckiej drużyny łącznie w 10 meczach – na to złożyło się dziewięć występów w 2. Bundeslidze i jedno spotkanie w Pucharze Niemiec. Problemem była jego skuteczność, bo zdobył zaledwie jedną bramkę. Kozły nie mogły czuć zadowolenia z tego powodu, zapłaciły bowiem za niego około półtora miliona euro. Duże pieniądze, duże rozczarowanie.
Latem klub z Kolonii zdecydował się go wypożyczyć. Był to ruch logiczny, bo po awansie do Bundesligi szanse na to, że Bośniak odpali, zmniejszyły się jeszcze bardziej. Z okazji postanowił skorzystać Raków Częstochowa, wcześniej tak bardzo nim zainteresowany. Na papierze wyglądało to dobrze, ponieważ potencjalnie piłkarz wpisywał się w wymagania trenera Marka Papszuna. Cóż, wbrew nadziejom nie zażarło. Rondić zazwyczaj wchodził z ławki i w ten sposób uzbierał 18 występów. Ani razu nie cieszył się ze strzelonej bramki.
Znów poszuka szczęścia w 2. Bundeslidze
Niezadowolone z efektów wypożyczenia do Częstochowy FC Köln postanowiło więc je skrócić. Nie znaczy to, że napastnik dostanie okazję do przebicia się w niemieckiej drużynie. Kolończycy od razu wypożyczyli go do innego zespołu. 26-letni zawodnik postara się wrócić do formy w drugoligowym Preußen Münster. Jego nowy klub zajmuje obecnie 15. miejsce w tabeli i walczy o utrzymanie.
– Szkoda, że wypożyczenie do Polski nie poszło tak dobrze, jak wszyscy wierzyli. Transfer do Preußen Münster da Imadowi szansę na regluarne występowanie i przejęcie większej odpowiedzialności na boisku. Mamy nadzieję, że jego występy będą miały pozytywny wpływ na drużynę i że odegra swoją rolę w osiągnięciu celów sportowych przez Münster. Życzymy mu samych sukcesów podczas nowego wyzwania – mówił o transferze dyrektor zarządzający FC Köln, Thomas Kessler.
