Zalewski największym wygranym. 5 wniosków po listopadowym zgrupowaniu

Zakończyła się ostatnia w tym roku kalendarzowym przerwa na kadrę. Reprezentacja Polski nie zdołała awansować na EURO 2024 przez fazę grupową i w marcu zagra w barażach. Jakie wnioski możemy wyciągnąć po meczu z Czechami (1:1) oraz towarzyskim starciu z Łotwą (2:0)? Dlaczego Nicola Zalewski jest największym wygranym tego zgrupowania? W jakich aspektach ból głowy może mieć selekcjoner?

Nicola Zalewski jest największym wygranym tego zgrupowania

Kiedy Michał Probierz rozpoczynał pracę w roli selekcjonera reprezentacji Polski nie uwzględnił w swoich powołaniach Nicoli Zalewskiego. Październikowe zgrupowanie zbiegło się akurat w czasie z oskarżeniami 21-latka – jak się później okazało, bezpodstawnymi – o obstawianie meczów, czego zawodowi piłkarze robić nie mogą. Zalewski został więc odesłany do kadry młodzieżowej, gdzie spisał się bardzo dobrze.

Miesiąc później mógł poznać już nowego selekcjonera. Michał Probierz od razu rzucił go na głęboką wodę wystawiając w podstawowej jedenastce na decydujący mecz z Czechami. Choć piłkarz AS Romy nie zaliczył asysty to jego dogranie w pole karne wprowadziło zamieszanie w szeregach rywali, które wykorzystał Jakub Piotrowski strzelając bramkę. W meczu z Łotwą Zalewski dopisał sobie natomiast dwie asysty. Wszystkie trzy gole na tym zgrupowaniu strzeliliśmy po dośrodkowaniach 21-latka z lewego skrzydła. Zalewski charakteryzował się odwagą i tworzeniem przewagi indywidualnej. W dwóch meczach zanotował 7 udanych dryblingów. Cała reszta kadry łącznie wygrała zaledwie trzy takie pojedynki. Zalewski robił to, co powinien, a w szarzyźnie naszej kadry wystarczyło to, aby zostać wygranym zgrupowania i prawdopodobnie wskoczyć na szczyt w hierarchii lewych wahadłowych.

źródło: TVP Sport w serwisie X

Na środku obrony wciąż nie mamy jasnej hierarchii

O ile na wahadłach zaczyna coraz klarowniej rysować się hierarchia, tak na środku obrony panuje bezkrólewie. Pewny wyjściowego składu może być jedynie Jakub Kiwior, który u Michała Probierza zagrał wszystkie mecze od pierwszej do ostatniej minuty. O dwa pozostałe miejsca trwa jednak zażarta walka. Jan Bednarek i Paweł Bochniewicz, którzy zagrali z Czechami nie byli nawet powołani na poprzednie zgrupowanie. Przeciwko Łotwie, po kontuzji obrońcy Herenveen, zagrał jego kolega z kadr młodzieżowych, Mateusz Wieteska. W październiku z Mołdawią i Wyspami Owczymi wystąpili natomiast Patryk Peda (jako centralny stoper) i Tomasz Kędziora (z prawej strony), który na tym zgrupowaniu nie dostał ani minuty.

Na chwilę obecną żaden z piłkarzy nie wyróżnił się na tyle, aby mówić o nim jako o pewniaku do podstawowego składu, ale żadnego też nie możemy skreślać. Tutaj droga od oglądania meczów kadry w telewizji do wyjściowej jedenastki jest bardzo krótka. Nie zdziwimy się, jeśli w marcu selekcjoner wyciągnie z kapelusza kolejne nazwiska.

Od kreowania mają być wahadłowi

Statystyka udanych dryblingów przytaczana wcześniej w temacie Nicoli Zalewskiego dobrze wskazuje sposób, w jakim Michał Probierz chce, aby atakował jego zespół. Reprezentacja Polski nastawiała się na ataki skrzydłami. Tworzenie przewagi liczebnej w bocznych sektorach boiska i dośrodkowania na pole karne. Środkowi pomocnicy w rozegraniu bardziej niż łącznikami pomiędzy linią obrony, a napastnikami byli wsparciem dla wahadłowych. Nierzadko też napastnicy – Karol Świderski, a gdy on nie grał to w tą rolę wcielił się Robert Lewandowski – schodzili bliżej skrzydła. Zespół Michała Probierza unikał gry przez środek, a pomocnicy – zwłaszcza w meczu z Czechami, gdzie wynik liczył się bardziej, a rywal był bardziej wymagający – byli nastawieni na bieganie i walkę fizyczną, a nie częste operowanie piłką w sektorze środkowym. To wahadłowi najczęściej mieli miejsce, aby się rozpędzić i decydowali o tym, jak wyglądać będzie akcja.

Kadra potrzebuje Piotra Zielińskiego

Unikanie gry przez środek mogło mieć związek z absencją Piotra Zielińskiego. Pomocnik Napoli się rozchorował i nie mógł zagrać w żadnym z dwóch spotkań. Jego brakiem możemy tłumaczyć nijakość drugiej linii, jeśli chodzi o działania ofensywne i kreatywność. Podczas poprzednich meczów reprezentacji Zieliński był jedynym zawodnikiem w środku pola, który oferował się do gry, nie bał się wziąć na siebie piłki i potrafił przetransportować ją wyżej. 29-latek zbierał sporo krytyki za straty futbolówki, ale wynikało to z tego, że chciał podejmować ryzyko. Na minionym zgrupowaniu widać było jak kiepsko w fazie posiadania piłki funkcjonuje środek pola bez „Zielka”. Choć Michał Probierz prawdopodobnie nadal będzie chciał stosować sporo dośrodkowań, bo tak od zawsze grały prowadzone przez niego zespoły, to Piotr Zieliński w środkowej strefie, ustawiony za plecami napastników, wprowadzi w nasze ataki większą nieprzewidywalność.

Przygotujmy się w końcu na pressing rywali

Zarówno Czesi, jak i Łotysze dłuższymi fragmentami dawali nam spokojnie rozgrywać rozpoczynając obronę dopiero na własnej połowie lub w okolicach koła środkowego. Niemniej jednak, kiedy tylko podchodzili wyżej to robił się problem. Znowu nie mieliśmy pojęcia w jaki sposób wyjść spod pressingu. Zaczynała się panika. Jeśli nawet Łotwa – a wcześniej przecież dwukrotnie Mołdawia – są w stanie zmusić nas do niekontrolowanego wybicia piłki do przodu to trzeba jak najszybciej coś z tym zrobić.

Problem z omijaniem wysokiego pressingu rywali ciągnie się już za nami od kilkunastu miesięcy (a może nawet dłużej). I my konsekwentnie, od tych kilkunastu miesięcy, nic z tym nie robimy. Czesław Michniewicz nie próbował tego naprawiać, tylko wyszedł z założenia, że skoro nie umiemy to nie będziemy rozgrywać pod naciskiem rywala. Z Fernando Santosem i Michałem Probierzem żadnych postępów w tym aspekcie nie poczyniliśmy. Czas najwyższy coś z tym jednak zrobić. Jeśli na treningach nie ma czasu tego przećwiczyć to niech sztab chociaż przeanalizuje sposób pressingu rywali i przygotuje plan ułatwiający piłkarzom rozegranie w tej fazie gry. Mimo że w piłce reprezentacyjnej wysoki pressing jest rzadziej stosowany niż w futbolu klubowym to rywale łatwo mogą dojść do wniosku, że akurat przeciwko Polsce warto spróbować.

Podobne

Górnik Zabrze minimalnie przegrał z Fenerbahce. Talisca rozstrzygnął mecz w Stambule

Górnik Zabrze rozpoczął rywalizację w eliminacjach Ligi Mistrzów od...

Aleksander Buksa znalazł nowy klub. Napastnik zostaje w I lidze

Aleksander Buksa nie pozostawał długo bez klubu po rozstaniu...

Stan Wawrinka pożegnał się z ceglaną mączką

Stan Wawrinka rozegrał swój ostatni mecz w karierze na...

Jagiellonia Białystok wzmocni linię pomocy?

Jagiellonia Białystok coraz śmielej porusza się po rynku transferowym....

Jagiellonia Białystok dopięła kluczowy transfer. To będzie nowa gwiazda drużyny?

Jeremy Agbonifo został nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok. 20-letni skrzydłowy...

Zespół ponad indywidualności. Hiszpania zasłużonym mistrzem

Hiszpania po mistrzostwie Europy zdobyła Puchar Świata. Triumf La Furia Roja to dowód na to, że zespół jest ważniejszy od indywidualności.

Leo Messi tylko ze srebrem. Messidependencia nie wystarczyła na Hiszpanię

Argentyna przegrała w finale Mistrzostw Świata z Hiszpanią po...

Morgan Rogers o krok od Chelsea. Padnie nowy rekord

Morgan Rogers zamieni Aston Villę na Chelsea. Londyńczycy zgodzili...

Antonelli wraca do wygrywania, a Russell ma problem. 4 wnioski po GP Belgii

Za nami przedostatnie zmagania kierowców Formuły 1 przed coroczną...

Hiszpania mistrzem świata, Argentyna kończyła w „10”

„Finałów się nie gra, finały się wygrywa” – mawia...

Sevilla pokonana! Cracovia z udanym zwieńczeniem obchodów 120-lecia klubu

Cracovia pokonała Sevillę 1:0 w wyjątkowym spotkaniu rozegranym z...

Kłopot bogactwa przerósł Thomasa Tuchela

Gdy Thomas Tuchel ogłosił powołania na Mistrzostwa Świata w...

Regulamin konkursu „Hiszpania – Argentyna”

1. Organizator konkursuOrganizatorem konkursu jest fanpage Mistrzowie Polski, prowadzony...

Francja wróciła z dalekiej podróży, ale Anglia miała zbyt dużą przewagę

Co za nieprawdopodobny scenariusz miał ten mecz brąz! W...
spot_img

KATEGORIE

spot_imgspot_img