Wielkie emocje w Rzeszowie! Podsumowanie 3. kolejki PlusLigi

W trzeciej rundzie zmagań najlepszej ligi świata zdecydowanie „górą” byli faworyci spotkań. Nie zabrakło jednak emocji i kapitalnej siatkówki na najwyższym, światowym poziomie. Gdzie było najciekawiej? Którym spotkaniom warto przyjrzeć się bliżej?

Bełchatów i Nysa? Obowiązkowo 5 setów!

Obie ekipy rozegrały w poprzedniej kolejce niesamowite, pięciosetowe batalie. Stal Nysa uległa wówczas ZAKSIE, natomiast Skra pokonała Lubin. Spotkanie w Hali Nysa musiało zakończyć się kolejnym tie-breakiem!

Pierwsza partia przebiegała pod dyktando Skry – szybko zdobyte prowadzenie pozwalało kontrolować mecz. Gospodarze walczyli i gonili, ale nie potrafili dojść bliżej niż na jeden punkt. Spora w tym zasługa m.in. Adriana Aciobănițe oraz Dawida Konarskiego. Ten duet stanowił podstawę ataku bełchatowian i zdobył łącznie (w I secie) 10 punktów. Po długiej wideoweryfikacji sędzia przyznał 25. punkt Skrze i zakończył seta (22-25).

Druga partia to szalone zwroty akcji, a miejscami nawet radosna siatkówka. Stalowcy pewnie kończyli swoje akcje i często obejmowali prowadzenie. Decydująca w tym secie okazała się kapitalna zagrywka Remigiusza Kapicy. 23-latek wszedł na serwis przy stanie 16 – 19, swoją serię zakończył na rezultacie 21 – 19. Atakujący wypracował Nysie przewagę, której nie można było już roztrwonić (25-21).

źródło: Polsat Sport w serwisie X

Niesieni wygraną Stalowcy kontrolowali kolejną partię. Przewaga była widoczna, w końcówce wzrosła do 8 punktów. Przyjmujący Gierżot zakończył nierówną walkę w tym secie (25-18).

Skra Bełchatów odbudowała swoją siatkówkę w następnej odsłonie spotkania. W formie pozostawał Adrian Aciobăniţei. Rumuński przyjmujący zapewnił bełchatowianom 8 punktów. Ofensywną siłę gości stanowił także Dawid Konarski. Polak po serii kapitalnych zagrywek wypracował Skrze zaliczkę 16 – 20. Nysanie obronili aż 3 piłki setowe, ale ostatecznie polegli 21 – 25. Czekał nas kolejny tie – break obu zespołów!

Decydująca partia była bardzo wyrównana. Raz przewagę obejmowali gospodarze, innym razem „do przodu” była Skra. Zacięta walka zbliżała się do końca, kiedy to piłkę meczową dla nysan wywalczył dla El Graoui. W tym momencie na parkiecie objawił nam się prawdziwy joker w bełchatowskiej talii – Bartłomiej Lemański. Środkowy z numerem „7” najpierw wywalczył grę na przewagi, a następnie dołożył dwa asy serwisowe! Swoim flotem dwukrotnie ustrzelił Szymurę i zapewnił Skrze cenne 2 punkty!

Nieudany debiut Barkoma w Wieluniu

Trefl Gdańsk podbudowany dwoma zwycięstwami przyjechał do Wielunia na mecz z drużyną ze Lwowa. Dla ukraińskiej ekipy był to debiut na nowej domowej hali — Hali Sportowej WOSiR Wieluń.

Zdecydowanie lepiej w mecz weszła drużyna z Gdańska — kontrolowała całego seta, nie dając drużynie ze Lwowa przybliżyć się do niej choćby na jedno „oczko”. Ostatni punkt w tym secie zdobył Kewin Sasak. Skuteczny atak po wystawie od Petrovsa zapewnił premierową partię gościom (22-25).

W drugi set lepiej weszła drużyna prowadzona przez Ugisa Krastinsa i po 13 zagrywkach w tym secie, mieli przewagę aż 5 punktów. Trefl zaczął odrabiać straty i doprowadził do remisu przy stanie 17-17. Wynik nieustannie się zmieniał, lecz po długiej akcji i zdobytym punkcie przez Martineza, drużyna z Gdańska uciekła Ukraińcom w końcówce. Gdańszczanie zakończyli partię wynikiem 22-25.

W ostatniej odsłonie meczu drużyna Igora Juricica znowu musiała gonić wynik. Udało się to za sprawą dobrej gry całej podstawowej „szóstki”. Od stanu 18:18 to Trefl zyskał przewagę i pewnie grał do samego końca. Tym samym Gdańskie Lwy zwyciężyły trzeci mecz z rzędu. MVP spotkania został wybrany Mikołaj Sawicki, a drużyna z Gdańska przesunęła się na 3. pozycję w tabeli. Barkom pozostaje na dole PlusLigi – 11. miejscu. O kolejne ligowe punkty ukraińska ekipa zagra z Projektem Warszawa.

Autor: Maciej Janusz

Świetne emocje w Rzeszowie

Już od początku meczu widoczna była dominacja drużyny z Zawiercia. „Jurajscy Rycerze” weszli w ten mecz bardzo dobrze i kontrolowali przebieg pierwszego seta. Najskuteczniej punktowało trzech zawodników zawiercian — Karol Butryn, Patryk Łaba oraz Samuel Copper. Ta partia zakończyła się wynikiem 19-25 dla gości.

Kolejna odsłona spotkania to również kapitalna siatkówka Zawiercia. Ekipa Michała Winiarskiego szybko objęła 5 – punktowe prowadzenie, które pozwoliło kontrolować grę. Resovia nie była w stanie nawiązać walki i poległa w tej partii 19-25.

Aluron CMC Warta Zawiercie lepiej weszła w kolejnego seta, ale rzeszowianie się nie poddawali i doprowadzili do remisu przy stanie 13-13. Oba zespoły grały punkt za punkt, a na telebimach utrzymywał się remis. Niesamowita okazała się końcówka seta. Raz obserwowaliśmy piłki setowe dla gości, a raz dla gospodarzy. Było już 32-32 i żadna ze stron nie umiała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. W końcu Klemen Cebulj atakiem znad siatki zdobył punkt na 33-32. Kolejna piłka setowa dla Asseco Resovii w tym secie, w polu zagrywki Yacine Louati. Siatkarze Warty odebrali jego serwis, akcję miał zakończyć Karol Butryn, lecz pięknym blokiem popisał się Toney DeFalco. Kapitalny set dla gospodarzy!

Resovia pozostawała w grze, ale musiała wygrać tego seta, żeby doprowadzić do tie-breaka. Od początku partii to rzeszowianie kontrolowali przebieg meczu i tak było do końca. Ostatnią akcję tego seta zakończył Karol Kłos (25-18) i w hali Podpromie kibice czekali na piątego seta.

W finałową odsłonę tego meczu lepiej weszła drużyna z Rzeszowa. Zdobyte prowadzenie pozwoliło na grę punkt za punkt i kontrolowanie siatkarskiej dogrywki. Przy piłce meczowej dla Asseco Resovii na tablicy wyników widniał wynik 9-14. Zawiercianie zdobyli jeden punkt, ale to nie wystarczyło i atakiem znad siatki mecz skończył Klemen Cebulj. Fenomenalne granie w Rzeszowie. Zdecydowany faworyt do tytułu spotkania kolejki.

Autor: Maciej Janusz

Mistrzowski Projekt?

Drużyna ze stolicy Polski kapitalnie rozpoczyna sezon. Już w pierwszej kolejce po świetnej siatkówce ograli Asseco Resovię Rzeszów – 3:1. Od tamtego spotkania warszawiacy nie stracili żadnego seta! Gładka wygrana z Katowicami napędziła Projekt. W 3. rundzie PlusLigi rywalem ekipy Piotra Grabana był zespół Czarnych Radom. Drużyna z centralnej Polski często zawodzi na własnym terenie, pokazała to także i tym razem…

Spotkanie niemal cały czas przebiegało pod dyktando gości. Siatkarze Projektu dobrze rozpoczęli pierwszą partię – szybko osiągnięte 5-punktowe prowadzenie zapewniło im spokój. Warszawa kontrolowała seta, Czarni nie byli w stanie nawiązać równej walki. Skuteczny atak Artura Szalpuka zakończył premierową odsłonę meczu (19-25).

Kolejna partia przebiegała podobnie jak poprzednia – Projekt miał wszystko pod kontrolą. Pomimo dobrej postawy w ataku Nikoli Meljanaca, Radom tracił do rywali coraz więcej „oczek”. Seta zakończył (a jakże!) Artur Szalpuk – ustrzelił z zagrywki przyjmującego Czarnych (21-25).

Początek kolejnej partii to popis warszawiaków – szybko objęli zdecydowane prowadzenie (5-12). Doping poniósł gospodarzy i po kilku wygranych akcjach zmniejszyli straty do trzech punktów (17-20). Nerwy w ekipie Projektu udało się opanować i drużyna wróciła do swojej siatkówki. Do dobrej dyspozycji powrócił także Kevin Tillie – kilka skończonych akcji ofensywnych dało gościom piłkę meczową. Zepsuta zagrywka radomian zakończyła spotkanie (21-25). MVP spotkania został wybrany libero Warszawy – Damian Wojtaszek.

źródło: PlusLiga w serwisie X

Projekt Warszawa ma na swoim koncie komplet punktów i zaledwie jedną straconą partię. Identycznym wynikiem mogą pochwalić się już tylko dwa zespoły – Jastrzębski Węgiel i Trefl Gdańsk. Drużyna ze stolicy po raz kolejny zgłasza swoje mistrzowskie aspiracje w tym sezonie.  

3. kolejka PlusLigi sezonu 2023/2024

 PSG Stal Nysa 2:3 PGE GiEK Skra Bełchatów

Indykpol AZS Olsztyn 0:3 Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

Enea Czarni Radom 0:3 Projekt Warszawa

Norwid Częstochowa 0:3 Jastrzębski Węgiel 

Asseco Resovia Rzeszów 3:2 Aluron CMC Warta Zawiercie

Barkom Każany Lwów 0:3 Trefl Gdańsk

KGHM Cuprum Lubin 2:3 BOGDANKA LUK Lublin

GKS Katowice 0:3 Ślepsk Malow Suwałki 

REKLAMA
Michał Pokorski
Michał Pokorski
Amator sportu w każdej możliwej postaci. Specjalista od lekkoatletyki i siatkówki. Odpowiadam także za dział HR.
PODOBNE
REKLAMA
106,718FaniLubię
10,434ObserwującyObserwuj
596ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ