REKLAMA

Siedem bramek Hiszpanii, La Furia Roja deklasuje Kostarykę!

Dotychczasowe spotkania na mundialu w Katarze pokazały, że faworyci nie zawsze prezentują się na boisku tak, jak się od nich oczekuje. Hiszpanie zdecydowanie wybili się z tego złego trendu i w meczu z Kostaryką nie tylko zagrali, jak na faworyta przystało, ale też przewyższyli związane z nimi oczekiwania.

Piękna gra i zabójcza skuteczność

Hiszpanie od pierwszego gwizdka dominowali w meczu, czego jednak mogliśmy się spodziewać. W końcu to zespół lubiący utrzymywać się przy piłce i wymieniać dużą liczbę podań. La Furia Roja rozgościła się na połowie Kostarykan i nic nie robiła sobie z gry defensywnej rywali. Efekt? Gole równo co 10 minut gry, w 11., 21. i 31. minucie meczu. Na listę strzelców wpisywali się kolejno Dani Olmo, Marco Asensio i Ferran Torres. Co ciekawe, Hiszpanie w pierwszej połowie oddali “tylko” trzy celne strzały. Nie trzeba jednak tworzyć sobie mnóstwo okazji, jeżeli umie się wykorzystywać każdą z nich.

Kostaryka była stłamszona i nie miała za wiele argumentów na postawienie się wyżej notowanym rywalom. Keylor Navas w bramce nie był w stanie uchronić kolegów przed stratą żadnej bramki, a i obrońcy nie bardzo mu pomagali. Ofensywa Los Ticos istniała jedynie na papierze, bo na boisku nie miała nic do powiedzenia. Pojedyncze wypady były szybko przerywane przez obrońców Hiszpanii.

Pełna kontrola

W drugiej połowie nic nie zmieniło się w obrazie tego meczu. Hiszpanie grali w piłkę, wymieniali kolejne podania, a Kostarykanie jedynie się temu przyglądali. Do tego stopnia, że ofensywne wejścia Kostarykan na połowę Hiszpanów można policzyć na palcach jednej ręki. Dalsza dominacja La Furia Roja przełożyła się też na podwyższenie wyniku. Chwilę po przerwie drugiego gola w tym meczu zdobył Ferran Torres. Na kwadrans przed końcem swoje trafienie zanotował Gavi, zostając trzecim najmłodszym zdobywcą bramki w historii mistrzostw świata. W ostatnich minutach na listę strzelców wpisali się jeszcze Carlos Soler i Alvaro Morata. Hiszpanie oddali w tym spotkaniu 8 celnych strzałów, aż 7 z nich zamieniając na gole.

To był idealny początek mistrzostw dla Hiszpanii. Wygrali 7:0, nie musieli się przy tym za wiele wysilać, a morale zespołu zdecydowanie poszybowały w górę. W następnym spotkaniu zmierzą się z Niemcami i już wtedy mogą zapewnić sobie awans z grupy. W całkowicie odwrotnej sytuacji jest reprezentacja Kostaryki. Spotkanie z Japonią będzie dla nich meczem o wszystko.

REKLAMA
Michał Jeleń
Michał Jeleńhttps://mymistrzowie.pl/
Piłka nożna na pierwszym miejscu. Fan Realu Madryt. Najczęściej piszę o lidze hiszpańskiej, ale staram się nie zamykać tylko na nią.
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

99,638FaniLubię
10,660ObserwującyObserwuj
555ObserwującyObserwuj
REKLAMA