Raków obronił tytuł. Mimo to więcej mówi się o kibicach

Raków Częstochowa zagrał wczoraj wyrachowany do bólu futbol, wygrywając tym samym z Lechem Poznań w finale Pucharu Polski. Zdobywcy sprzed roku nie zawiedli i powtórzyli swój sukces. Paradoksalnie, więcej mówi się o aferze z kibicami, niż o wygranych.

https://www.facebook.com/mistrzpl/photos/a.148589172421252/1068667380413422/

Niemniej jednak fajnie byłoby oddać Rakowowi to, na co zasłużyli swoją ciężką pracą. Marek Papszun jest chwalony i słusznie, bo stworzył niesamowity zespół, który dzisiaj nie klęka przed nikim w Polsce. Przypomnijmy, że jeszcze w 2019 roku drużyna z Częstochowy grała w 2. lidze, a teraz wygrywa drugi w swojej klubowej historii (w dodatku drugi z rzędu) Puchar Polski. Mając przy tym szansę dołożyć mistrzostwo Polski i Superpuchar Polski. Potrójna korona w kraju nad Wisłą dla Częstochowy?

REKLAMA

Mogliśmy dzisiaj chwalić Lecha, ale podopieczni Macieja Skorży wypisali się z tego planu. Fakt, trener też ponosi odpowiedzialność, która jest rzecz jasna zbiorowa. W dodatku grali bez wsparcia kibiców. Nie ma jednak wytłumaczenia na 5 przegranych ostatnich finałów w wykonaniu Kolejorza, w których Ci brali udział. Pod tym względem możemy i będziemy obwiniać cały klub, przed którym jeszcze z pewnością długa droga do spełnienia oczekiwań.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    108,221FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ