Przetasowania na szczycie! Podsumowanie 9. kolejki PlusLigi

Kolejna runda zmagań w polskiej lidze siatkówki przyniosła kilka zmian na szczycie tabeli. Jak się okazało, do sporej roszady miejsc wystarczyło… jedno spotkanie!

REKLAMA

Warta wyprzedza Trefla!

Kluczowym spotkaniem dla układu tabeli był oczywiście pojedynek Aluron CMC Warty Zawiercie z Treflem Gdańsk. W czołówce wciąż jest bardzo ciasno – stąd jedno potknięcie potrafi sporo namieszać.

Gdańszczanie przyjechali do Zawiercia z podniesioną głową i jasnym celem – zdobycie 3 punktów dawałoby im spory zapas nad rywalami. Podopieczni Igora Juričića czuli się bardzo pewnie – skutecznie walczyli z gospodarzami o każdą piłkę. Zadyszkę Gdańskie Lwy złapały jednak już w środku pierwszego seta, która jak się później okazało, była kluczowym momentem partii. Zawiercianie zbudowali sobie skromną przewagę, którą asem serwisowym poprawił Karol Butryn (24-20). Zepsuty serwis gdańszczan dał gospodarzom zwycięstwo w tej partii.

Kolejny set miał niemal identyczny przebieg jak poprzedni – małe przewagi zawiercian i „kąsanie” Trefla. Po raz kolejny „jokerem” Jurajskich Rycerzy okazała się zagrywka. Asem serwisowym popisał się Bartosz Kwolek i gospodarze mieli setballe (24-21). Gdańszczanie nie poddali się i po kilku obronach z pola zagrywki odpowiedział Urbanowicz (24-24). W szalonej grze na przewagi lepsi okazali się gracze Trefla – Kewin Sasak skutecznym atakiem zakończył drugą odsłonę meczu.

Siatkarze Warty byli wyraźnie zdenerwowani poprzednią partią i od początku ruszyli na gdańszczan. Obserwowaliśmy istne petardy z pola serwisowego, a także piekielnie mocne ataki, na które sposobu nie mieli gracze Trefla (17-12). Goście wyraźnie poddali tego seta, świetna dyspozycja Kwolka i Butryna jedynie przyspieszyła upadek Gdańskich Lwów.

Ostatnia partia to już pogrom w wykonaniu Jurajskich Rycerzy. Napędzeni poprzednim setem zawiercianie „przejechali się” po Treflu. Gdańszczanie byli w zasadzie bez szans – w ekipie Warty funkcjonowało w zasadzie wszystko. Mecz zakończył MVP tego spotkania – kapitalny Trever Clevenot (18 punktów).

3 punkty wywalczone z Gdańskiem pozwoliły siatkarzom Aluronu na zajęcie ostatniego miejsca na podium, z dorobkiem 21 „oczek”.

Porażka sporo kosztowała Trefla Gdańsk – spadek na 5. pozycję w tabeli z minimalną przewagą nad ZAKSĄ.

Aluron CMC Warta Zawiercie 3:1 Trefl Gdańsk (25-21, 29-31, 25-17, 25-15)

Premierowe zwycięstwo Katowic!

Spotkanie na dole tabeli miało kapitalny przebieg – ponad 2.5h pięknej siatkówki w katowickiej hali!

Niezwykle emocjonująca była już pierwsza partia meczu – GKS Katowice prowadził 24-21, ale nieustraszona Częstochowa dogoniła gospodarzy. Seta trzeba było dograć na przewagi, co już zwiastowało ciekawą końcówkę. Szalona siatkówka po obu stronach poskutkowała prawie 40 – minutowym graniem. Ostatecznie GKS Katowice zwyciężył w premierowej partii 33-31!

REKLAMA

Przegrana długa partia ewidentnie zdenerwowała częstochowian – sportową złość przełożyli na wysoko wygrane następne dwa sety (18-25, 19-25). W ataku gości główną rolę grał Damian Kogut. 26 – letni przyjmujący skutecznie kończył ataki Norwida ze skrzydła.

Gdy wydawało się, że ekipa Leszka Hudziaka zmierza po pewne 3 punkty, przydarzył im się zastój. Gospodarze świetnie to wykorzystali – ze stanu 6-11, do 10-12! Remis na telebimach pojawił się już przy wyniku 17-17. GKS się napędzał, wyraźnie „poczuł krew”. Dobra dyspozycja Jakuba Jarosza dała Katowicom setballe, ostatecznie wykorzystali czwartego z nich (28-26). Kibiców czekał 5. set!

Niesieni dopingiem gospodarze pewnie radzili sobie w ofensywnie. Decydująca okazała się 3 – punktowa seria GKSu – od stanu 5-5 do 8-5! Ekipa Rafała Góraka utrzymała bezpieczny dystans do końca tie – breaka i zwyciężyła w nim 15-11.

GKS Katowice notuje premierowe zwycięstwo w tym sezonie i powiększa przewagę nad Czarnymi Radom do 3 punktów. Jednocześnie drużyna Góraka zmniejsza stratę do Norwida (5 punktów różnicy).

GKS Katowice 3:2 Exact Systems Hemarpol Częstochowa (33-31, 18-25, 19-25, 28-26, 15-11)

ZAKSA wraca na dobre tory?

W niedzielnym starciu Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn – Koźle podejmowała na własnej hali Cuprum Lubin – 12. ekipę tabeli PlusLigi. W normalnych okolicznościach goście byliby z góry skazywani „na pożarcie”, jednak poprzednie wyniki i problemy kędzierzyniań dawały Cuprumowi nutkę optymizmu i nadziei.

Początek spotkania był bardzo wyrównany, z lekkim wskazaniem na ZAKSĘ. Podopieczni trenera Sammelvuo popełniali jednak błędy znane z poprzednich meczów – dłuższe zastoje bez punktów. Sygnał do ataku dał gospodarzom David Smith – amerykański środkowy zanotował serię zagrywek i dzięki niemu ZAKSA objęła prowadzenie (11-7). Kapitalnie na skrzydle spisywał się Aleksander Śliwka – kończył trudne piłki i punktował lubinian. Dobrą formę prezentował także Krzysztof Zapłacki – przyjmujący, który znalazł się w kadrze meczowej za Bartosza Bednorza. W ekipie Grupy Azoty wszystko zaczęło się układać Gospodarze weszli na swoje najwyższe obroty i roznieśli Cuprum aż 25-15.

Przegrana partia nie załamała gości – odważnie poczynali w ofensywie i walczyli o każdą piłkę. Wyraźną różnicę w grze ZAKSY stwarzał Zapłacki – bezwzględnie punktował przyjęcie lubinian i pewnie kończył swoje ataki. W dobrej dyspozycji pozostawał także kapitan – Śliwka był ostoją ofensywy na skrzydle. Kolejna przewaga ZAKSY zdeprymowała gości – seta zakończyła „bomba” Kaczmarka z drugiej linii (25-17).

Ostatnia partia to zdecydowanie najlepsza siatkówka w wykonaniu Cuprumu – nie pozwalali kędzierzynianom na przewagi i kończyli swoje akcje (13-13). ZAKSA fenomenalnie grała blokiem – zdobyli w tym elemencie gry aż 13 „oczek”. To właśnie punktowa seria w defensywie pozwoliła uciec siatkarzom z opolskiego na bezpieczny dystans. Seta zakończył, rzecz jasna, skuteczny blok ZAKSY!

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn – Koźle po niespodziewanych porażkach wraca do normy. W spotkaniu z Cuprumem udowodnili swoją wyższość i potwierdzili, że mają w szeregach najlepszych siatkarzy świata. Optymizmem napawa fakt, iż cały czas zespół Sammelvuo nie gra podstawowym składem – pojawiają się rezerwowi i notują kapitalne mecze. Jak silna będzie ZAKSA w pełnej „szóstce”?

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn – Koźle 3:0 KGHM Cuprum Lubin (25-15, 25-17, 25-18)

Pozostałe wyniki 9. kolejki PlusLigi

Asseco Resovia Rzeszów 3:0 PGE GiEK Skra Bełchatów

Enea Czarni Radom 0:3 Indykpol AZS Olsztyn

Barkom Każany Lwów 1:3 PSG Stal Nysa

Bogdanka Luk Lublin 0:3 Jastrzębski Węgiel

Projekt Warszawa 3:0 Ślepsk Malow Suwałki

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,517FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ