Piękny gol Mbappe nic nie dał. PSG przegrywa z drużyną Marcina Bułki!

Jak mocnym zespołem jest obecnie PSG? Bo odejściu m.in. Leo Messiego i Neymara, oraz dwóch remisach na starcie sezonu, paryżanie zdołali pewnie pokonać RC Lens oraz Olympique Lyon. Kolejnym rywalem zespołu Luisa Enrique miał być zespół OGC Nice z byłym zawodnikiem PSG — Marcinem Bułką w bramce. Faworyt wydawał się oczywisty, jednak goście w tym sezonie jeszcze nie przegrali i zamierzali utrzymać ten status.

REKLAMA

Mbappe zawinił, Mbappe wyrównał

Na pierwszy cios czekać musieliśmy do 21. minuty. Wysoki pressing Nicei popłacił, Kylian Mbappe próbował wrócić do obrony, ale stracił futbolówkę. Ta trafiła w pole karne PSG, a Terem Moffi wykorzystał zamieszanie, strzelając na 1:0. Mbappe zawinił, ale odpowiedzieć mógł w jeden sposób i już w 29. minucie popisał się uderzeniem z dystansu na wagę remisu. Wszystko wracało do normy. Trafienie Kyliana z pierwszej piłki mogło się podobać, chociaż dodajmy, że Marcin Bułka miał futbolówkę na rękach. PSG szukało kolejnych trafień, jednak na przerwę schodziło remisując.

Po zmianie stron PSG nadziało się na zabójczą kontrę, którą wykończył Gaetan Laborde. Nicea potrzebowała kilku sekund, by przenieść się z własnego pola karnego w jedenastkę paryżan. Tak na marginesie, wydaje się, że PSG zbyt koronkowo próbowało budować akcje, a im bardziej kombinowało, tym gorszy był efekt. Kompletnie nie wypalił dziś wybór Luisa Enrique w postaci Carlosa Solera w miejsce Manuela Ugarte. Hiszpański pomocnik był jednym z najsłabszych graczy na boisku. Jeśli „Lucho” chciał w ten sposób oszczędzać reprezentanta Urugwaju na Ligę Mistrzów, to zapłacił za to słoną cenę. A i tak koniec końców był zmuszony posłać go na bój w 64. minucie.

Jakby tego było mało, wysoki pressing generował ryzyko kolejnych problemów. W 68. minucie do siatki w stosunkowo niegroźnej sytuacji trafił Terem Moffi, który kąśliwym uderzeniem przy słupku zaskoczył Gigiego Donnarummę. Na pocieszenie, w końcówce pięknym trafieniem popisał się Kylian Mbappe, który idealnie złożył się do wrzutki Randala Kolo Muaniego.

źródło: CANAL+ SPORT w serwisie X:

Porażka PSG przede wszystkim na konto Luisa Enrique?

OGC Nice pokazało, że potrafi kapitalnie wyprowadzać kontry. Ponadto, goście oddali więcej strzałów i strzałów celnych. Gra Paryżan jeszcze się nie zazębia, ale trudno się temu dziwić, bo część piłkarzy zagrała ze sobą po raz pierwszy. Kompletnie nie wypalił dziś wybór Luisa Enrique w postaci Carlosa Solera w miejsce Manuela Ugarte. Hiszpański pomocnik był jednym z najsłabszych graczy na boisku. Jeśli „Lucho” chciał w ten sposób oszczędzać reprezentanta Urugwaju na Ligę Mistrzów, to zapłacił za to słoną cenę. A i tak koniec końców był zmuszony posłać go na bój w 64. minucie.

To samo można powiedzieć o wystawieniu Goncalo Ramosa. Portugalczyk był praktycznie bezbarwny w meczu z Niceą (nie licząc jednej dogodnej sytuacji bramkowej, którą zmarnował). Nie pomogło również wpuszczenie młodego Bradleya Barcoli w drugiej części spotkania. Można zatem powiedzieć, że praktycznie żadna z decyzji personalnych Enrique nie wypaliła, pomijając już nieudany plan taktyczny na mecz.

Oczywiście, jeśli Mbappe, Kolo Muani czy Dembele znajdą wspólny język, PSG bardzo szybko może wrócić na właściwe tory. Dziś jednak to Marcin Bułka z kolegami mogą świętować.

PSG – OGC Nice 2:3 (Mbappe 29′, 87′ – Moffi 21′, 68′, Laborde 53′)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,520FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ