Maroko w półfinale Mistrzostw Świata! En-Nesyri z golem niczym Cristiano

Niesamowity sukces Maroka! Lwy Atlasu pokonały w ćwierćfinale faworyzowaną reprezentację Portugalii 1:0 i po raz pierwszy w historii zagrają w półfinale mistrzostw świata.

Początek meczu nie wskazywał na końcowy triumf Marokańczyków

Już od pierwszych minut Portugalczycy dominowali na murawie i wydawało się, iż kwestią czasu jest bramka dla podopiecznych Fernando Santosa. Ekipa z Półwyspu Iberyjskiego raz po raz konstruowała ataki i regularnie zagrażała bramce strzeżonej przez bramkarza Maroka. Przy okazji zespół Portugalii w większości operował piłką na połowie rywali, spychając ich długimi momentami do głębokiej defensywy.

REKLAMA

Jednak im dłużej trwała pierwsza połowa, tym Lwy Atlasu radziły sobie coraz lepiej. Ekipa z Afryki z biegiem czasu stwarzała coraz więcej groźnych sytuacji podbramkowych, potrafiąc dłużej utrzymać się przy piłce. Dobra dyspozycja Marokańczyków przyniosła korzyści w 42. minucie. Wówczas po szybkiej akcji z lewej strony boiska, Youssef En-Nesyri dał prowadzenie swojej drużynie. 25-latek w imponujący sposób wyszedł w powietrze i strzałem głową wykorzystał błąd bramkarza Portugalii.

W doliczonym czasie pierwszej części gry świetną okazję do wyrównania miał Bruno Fernandes, jednak strzał Portugalczyka wylądował na poprzeczce. Tym samym drużyny schodziły na przerwę przy jednobramkowym prowadzeniu Marokańczyków.

W drugiej połowie przebieg spotkania nie uległ zmianie

To Portugalczycy dominowali na boisku i o wiele dłużej utrzymywali się przy piłce. Po przerwie Marokańczycy nie umieli realnie zagrozić bramce Diogo Costy. Lwy Atlasu skupiały się wyłącznie na obronie i przeszkadzaniu rywalom. Poskutkowało to tym, iż ekipa Fernando Santosa była bardzo blisko wyrównania stanu gry. Jednak drużynie z Europy brakowało wyrachowania oraz wykończenia pod bramką Bono. Widoczne było to w 64. minucie, kiedy to strzał Bruno Fernandesa z linii pola karnego poleciał tuż nad poprzeczką.

Pomimo ogromnego natłoku ataków, Portugalia nie dała rady wyrównać

Choć w ostatnich dwudziestu minutach Marokańczycy bardzo się cofnęli, to udało im się utrzymać korzystny rezultat. Wszystko za sprawą świetnej obrony i ogromnego poświęcenia. Defensorzy Lwów Atlasu dwoili się i troili, aby rywale nie zdobyli bramki. Walid Cheddira w doliczonym czasie gry został ukarany drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką, ale nawet gra w osłabieniu nie przeszkodziła Marokańczykom w odniesieniu historycznego sukcesu. Tym samym Portugalia żegna się z mistrzostwami świata, a Maroko może cieszyć się awansu do półfinału, w którym zagra ze zwycięzcą rywalizacji Anglii i Francji.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    108,317FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ