REKLAMA

Lewandowski razy dwa, Barcelona wygrywa na Anoeta! (VIDEO)

Spotkanie Realu Sociedad z FC Barceloną było jednym z hitów drugiej kolejki LaLiga. Drużyna Kraju Basków chciała udowodnić, że jest w stanie rywalizować z najlepszymi. Barca potrzebowała natomiast udowodnić, że jej projekt sportowy idzie w dobrym kierunku. Swoje do udowodnienia miał nie tylko Xavi, ale też poszczególni zawodnicy.

Trzęsienie ziemi na początek

Nie minęła minuta od pierwszego gwizdka sędziego, a na telebimach już widniał wynik 0:1. Alejandro Balde podprowadził piłkę od własnej połowy aż pod pole karne rywali, po czym zagrał ją przed bramkę. Tam Lewandowski wyprzedził obrońcę i umieścił piłkę w siatce. Niecałe 5 minut później było już 1:1. Real Sociedad szybko ruszył do odrabiania strat, a pięknym trafieniem popisał się Isak, który przelobował Ter Stegena. Gospodarze od samego początku grali z bardzo dużym zaangażowaniem i poświęceniem, narzucając wysoki pressing i starając się szybko przemieszczać przy tworzeniu akcji ofensywnych. Barca nie chciała być gorsza, ale było widać, że ma momentami niemałe problemy z tak grającymi rywalami. Emocji nie brakowało, ale w pierwszej połowie więcej bramek nie zobaczyliśmy.

Źródło: ELEVEN SPORTS PL/twitter

Chaos

Tak najlepiej określić przebieg tego meczu. W drugiej połowie nie wiele się zmieniło. Obie drużyny ani myślały odpuszczać i oglądaliśmy walkę o każdą piłkę. Dla postronnego widza był to po prostu świetny mecz do oglądania. Piłka wędrowała od jednego pola karnego do drugiego. Nie wiele brakowało, aby to gospodarze wyszli na prowadzenie, ale gol nie został uznany przez pozycję spaloną jednego z zawodników. Barca miała problemy w ofensywie, ale wszystko zmieniło wejście Ansu Fatiego. Hiszpan w przeciągu trzech minut zanotował dwie asysty. Najpierw przy bramce Dembele, a chwile później przy drugim tego wieczoru trafieniu Lewandowskiego. Te kilka minut skutecznie zabiło to spotkanie. Zawodnicy Realu Sociedad wyglądali na bezsilnych, jakby w jednej chwili uszły z nich wszystkie pozostałe siły. A Barcelona nie chciała się zatrzymywać. Swoją bramkę po podaniu Lewandowskiego dołożył Fati, ustalając wynik spotkania.

Źródło: ELEVEN SPORTS PL/twitter

Real Sociedad nie zasługiwał dzisiaj na tak wysoką porażkę. Grali odważnie i postawili się Barcelonie. Momentami wyglądali nawet lepiej od swoich rywali. Xavi trafił jednak ze zmianami, a szczególnie z tą jedną. Wejście Ansu Fatiego dało tak potrzebny drużynie impuls. Dzięki niemu Barcelona wygrała na bardzo trudnym terenie

REKLAMA
Michał Jeleń
Michał Jeleńhttps://mymistrzowie.pl/
Piłka nożna na pierwszym miejscu. Fan Realu Madryt. Najczęściej piszę o lidze hiszpańskiej, ale staram się nie zamykać tylko na nią.
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

99,040FaniLubię
10,664ObserwującyObserwuj
556ObserwującyObserwuj
REKLAMA