REKLAMA

Jeff Hardy poza WWE!

Jak donosi New York Post Jeff Hardy po ostatnim incydencie z house show w Texasie został zwolniony. Reporterzy donoszą także o propozycji udania się na terapię odwykową, którą przed rozwiązaniem kontraktu odrzucił Jeff.

Co się stało w Texasie?

W zeszłym tygodniu WWE dotarło z tourem gal typu house show do Edinburga. Podczas main eventu gali widzowie zgromadzeni na wydarzeniu mogli obejrzeć pojedynek tag-teamowy między The Bloodline a King Woodsem, Drew McIntyrem oraz Jeffem Hardym. W pewnym momencie “Charismatic Enigma” po prostu opuścił swoją drużynę. Zachowanie było o tyle dziwne, że nie miało nic wspólnego ze storylinowym heel turnem zawodnika, bowiem show nie było nawet nagrywane przez kamery federacji. Co jeszcze ciekawsze Jeff opuścił arenę przez… trybuny. W dodatku w asyście ochrony. Fani zgromadzeni wokół ringu raportowali także o podejrzanym zachowaniu amerykańskiego wrestlera. Jeff miał być mało dynamiczny w akcji i sprawiać wrażenie “wczorajszego”.

Incydent podczas gali w Edinburgu

Wszystkiemu winne uzależnienie?

Po incydencie z Edinburga Hardy nie wziął udziału w kolejnym evencie, którym była gala w Corpus Christi odbywająca się następnego dnia. Wszystko wskazuje na to, że zawodnika mogły dopaść dawne demony, z którymi toczył walkę w przeszłości. Mowa oczywiście o uzależnieniu od alkoholu i narkotyków, które już raz doprowadziły go do zwolnienia z organizacji Vince’a McMahonna. Niestety, dawniej Hardy miewał spory problem z zachowaniem trzeźwości w ringu czym kilkukrotnie narażał swoich współpracowników. Najgłośniejszym wydarzeniem tego typu była chyba jego mistrzowska walka ze Stingiem, którą stoczył w czasach, kiedy był zakontraktowany w TNA.

Jeśli ufać doniesieniom prasowym WWE kolejny raz próbowało wyciągnąć rękę do 44-latka. Zanim zapadła decyzja o zakończeniu współpracy z wrestlerem zaproponowano mu udanie się na kolejną terapię odwykową. Ten jednak odmówił, co w połączeniu z jego dotychczasowymi konfliktami z prawem (m.in. zatrzymanie podczas prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości) zmusiło federację do natychmiastowej decyzji o zwolnieniu.

Co będzie dalej?

Póki co sam zawodnik nie wystosował żadnego oświadczenia, w którym tłumaczyłby całą sytuację. Nie wiemy także jakie są jego dalsze plany na swoją karierę. Póki co oficjalnego oświadczenia nie wydało także WWE, choć należy się tego spodziewać w niedługim czasie. Z naszej strony pozostaje życzyć Jeffowi pozostania w stanie trzeźwości i – jeśli doniesienia o nawrocie dawnych problemów się potwierdzą – dojścia do autorefleksji i skierowania się na odwyk. Walczyć z problemami to nie wstyd. Wierzymy, że przy pomocy najbliższych Jeff na dobre upora się z trudnościami powodowanymi używkami.

REKLAMA
Damian Myszewski
Damian Myszewski
Kibic polskich reprezentacji narodowych i klubu SL Benfica. Lubię patrzeć na otaczający świat z różnych perspektyw, zaś sport uważam za cudowny wytwór ludzkiej kultury. Mam cierpliwość do Ekstraklasy, sentyment do Małyszomanii i czuję pociąg do historycznych kronik sportowych. Czym jest piękno sportu? Emocjami Tiziano Crudeliego, pasją Andrzeja Strejlaua, walecznością Tadeusza Pietrzykowskiego i wytrwałością Julii Kmiecik. Moje atuty okołosportowe to doświadczenie w roli maskotki klubowej, improwizowane komentowanie meczów podczas spotkań ze znajomymi przy Fifie i umiejętność kopania piłki wyżej niż Walduś Kiepski w odcinku “Złoty gol”. W rodzimych mediach sportowych najbardziej wkurza mnie arogancja Tomasza Hajto, miałkość pytań podczas konferencji PZPN-u i patocelebryci z gal MMA. Jeśli właśnie to czytasz i chcesz się skontaktować, "sportowego" maila znajdziesz poniżej. Do tego wszystkiego fan wrestlingu i autor cyklu “Przystań Lechia”.
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

99,071FaniLubię
10,664ObserwującyObserwuj
556ObserwującyObserwuj
REKLAMA