Jacek Góralski opuści Kairat Ałmaty. Ale kiedy?

Jak potwierdził sam Jacek Góralski w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” (całość znajdziecie w tym miejscu), 2.5 letnia przygoda z Kairatem Ałmaty zmierza ku końcowi. Defensywny pomocnik reprezentacji Polski nie przedłuży kontraktu, który wygaśnie z końcem roku, a jego menedżer – Mariusz Piekarski sugeruje zmianę pracodawcy już w letnim okienku transferowym. W jakim stopniu przełoży się to na dalszą karierę Polaka? Gdzie zagra w kolejnym sezonie?

Zachwyty są… przekoloryzowane

Wydaje się, że Góralski tak naprawdę nie miał większego wyboru. O ile okres po transferze – czyli druga połowa 2020 roku był bardzo udany – Kairat wygrywał seryjnie spotkania, a Jacek był ważnym zawodnikiem w zespole, o tyle zerwanie więzadła krzyżowego „zmarnowało” niemalże 2021 roku, a w obecnym wystąpił ledwie w 4 z 9 możliwych spotkań. Aż się nie chce wierzyć, ale Polak przez 2.5 roku wystąpił ledwie w 34 meczach kazachskiej drużyny. Oczywiście, trudno winić go za kontuzję, a zarazem klub często nie mógł korzystać z gracza, którego w styczniu 2020 roku kupiono z Ludogorca.

Rozumiem, że menedżer zawodnika stara się przedstawiać swojego gracza w jak najlepszym świetle. Osobiście nie zgodzę się z tym, że Góralski ma dziś szczególnie mocną pozycję w Kairacie. Pisanie, że jest kapitanem drużyny jest połowiczną prawdą – bowiem opaskę założył dokładnie w trzech spotkaniach. Wszyscy wiemy jaki jest Jacek. To typ walczaka, który zawsze zostawia serducho na murawie, ale ma też swoje wady, których nie ma sensu ukrywać.

Góralski opuści Kazachstan, bo chce pojechać na mundial?

To oczywiste – jeśli nie ma gwarancji regularnych występów w Ałmatach, dalszy pobyt w tym klubie byłby po prostu nierozsądny. Jednocześnie, warto spojrzeć na temat z czysto biznesowego punktu widzenia. Góralski we wrześniu skończy 30 lat, jego największe klubowe osiągnięcia to występy w ligach bułgarskiej czy kazachskiej. Nie oszukujmy się, że o jego usługi powalczą zespoły z mocniejszych rozgrywek. Sam piłkarz musi zdawać sobie sprawę, że to jedna z ostatnich okazji (może ostatnia?) by zapewnić sobie poważniejsze wynagrodzenie. Dziś wśród nowych potencjalnych pracodawców Jacka wymieniane są Aris Limassol (via Tomasz Włodarczyk z „meczyki.pl”) oraz Seattle Sounders (via Piotr Wołosik z „Przeglądu Sportowego”).

Jeśli oferty nie będą zadawalały Góralskiego, nie zdziwi mnie scenariusz, w którym pozostanie w Kazachstanie. Ba! Między słowami można wyczytać, że do końca nie wiadomo jak zachowa się jego obecny klub. Jakie postawi oczekiwania względem chętnych na wykupienie kontraktu pomocnika? Być może ktoś w Kairacie za chwilę uzna, że sezon trwa i bardziej opłaca im się zatrzymanie Góralskiego do końca roku (w ich przypadku również sezonu), niż sprzedaż za jakieś „śmieszne” pieniądze rzędu 200 tysięcy euro.

Dlatego właśnie z dystansem podchodziłbym do plotek wskazujących na konkretnych pracodawców, którzy chcą współpracować z Polakiem. Skoro nieznane są warunki transferu, to ciężko dziś mówić, że jest blisko odejścia do MLS, prawda? Jednego jestem jednak pewien. Jeśli Góralski chce jechać na mundial – musi grać. Nie od święta, ale regularnie po 90 minut. Cypr, MLS czy Kazachstan? Ważne, żeby być w rytmie meczowym i dać selekcjonerowi sygnał, że jest się gotowym do podjęcia wyzwania na Mistrzostwach Świata.

REKLAMA
Marcin Pietkiewicz
Marcin Pietkiewiczhttp://mymistrzowie.pl/
Płakałem za Ayrtonem Senną, krzyczałem gdy Ebi Smolarek wkręcał Portugalczyków w ziemię i otwierałem oczy ze zdumienia widząc Chrisa Weidmana nokautującego Andersona Silvę. Futbol kocham, chociaż nie raz miałem go dosyć. Zarywam noce oglądając gale MMA, ale nigdy nie żałuję.
PODOBNE
REKLAMA
101,854FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
576ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ