Co się z nimi stało? XI Leicester, która w sezonie 2015/16 wygrała Premier League

Sezon 2015/16 na zawsze zapisał się w historii futbolu. Zakończył się sensacyjnym zwycięstwem Leicester, czyli drużyny, której nikt nie stawiał nawet w gronie zespołów mogących marzyć o czołowych lokatach. Nic w tym dziwnego skoro jeszcze sezon wcześniej bronili się przed spadkiem. Zwycięstwo Lisów przeczyło zdrowemu rozsądkowi i bez cienia wątpliwości na zawsze pozostanie historią, w którą trudno uwierzyć. Każdy z piłkarzy, biorących udział w tym triumfie zasłużył na miano legendy. Lata mijają, dlatego sprawdźmy co dzieje się u głównych bohaterów tego sukcesu.

REKLAMA

Kasper Schmeichel

Duński bramkarz z polskimi korzeniami, który wygraną Premier League powtórzył sukces swojego ojca. Co prawda zrobił to tylko raz, lecz z o wiele słabszym zespołem od Manchesteru United. W sezonie mistrzowskim dał się pokonać 36 razy, co było jednym z najlepszych wyników tamtej kampanii. Atak atakiem, ale głównie za sprawą duńskiego golkipera „Lisy” dały się pokonać tylko trzy razy. W barwach „Lisów” występował łącznie 11 lat, w trakcie których wybiegł na boisko 414 razy. W 2022 roku odszedł do francuskiej Nicei, a rok później został piłkarzem belgijskiego Anderlechtu. Na mistrzostwach Europy dotarł z reprezentacją do półfinału imprezy. Podbój Europy to osiągnięcie, którego nie udało się powtórzyć względem swojego ojca. W Niemczech Schmeichel jako 37-latek najprawdopodobniej ostatni raz spróbować powtórzyć wyczyn reprezentacji Danii sprzed 22 lat.

Christian Fuchs

Austriacki rzeźnik, który w barwach Leicester wystąpił 116 razy. Zdołał nawet strzelić dwie bramki. Doskonale zabezpieczał „tyły”. Grał bardzo twardo, a jego interwencje były bardzo skuteczne. Odszedł z Leicester w 2021 roku do amerykańskiego Charlotte Independence, grającego jedynie na poziomie USLC. Skąd taki krok? Austriak zamierzał związać się z ekipą Charlotte FC, która… formalnie była na etapie powstawania – dopiero w 2022 roku przystąpiła do rozgrywek MLS. Fuchs rozegrał 26 spotkań na poziomie najpopularniejszej amerykańskiej ligi, a w styczniu 2023 roku zakończył piłkarską karierę. Dla kadry Austrii wystąpił 78 razy, strzelając jednego gola. Pojechał na Euro 2008. Obecnie pracuje jako asystent w Charlotte FC.

Robert Huth

Rzadko się zdarza, że niemieccy piłkarze niemal całą swoją karierę spędzą na angielskich boiskach. Chelsea, z którą zdobył dwa mistrzostwa Anglii. Następnie Middlesbrough, Stoke City, aż wreszcie Leicester. To mistrzostwo było jego trzecim i jak się okazało ostatnim. Prawdziwy szef obrony. Człowiek, który był temu zespołowi potrzebny z jednego prostego powodu – doświadczenie. Dla „Lisów” zagrał łącznie w 68. spotkaniach, w których strzelił 5 bramek. 1 lipca 2018 roku poinformował o zakończeniu kariery. Był członkiem kadry na mundial w 2006 roku. Zagrał dla reprezentacji Niemiec 23 razy i strzelił w nich 2 gole. Obecnie jest koordynatorem zawodników wypożyczonych z Leicester.

Wes Morgan

Kolejny z tych piłkarzy, o których nikt nigdy by raczej nie słyszał, gdyby nie ta magiczna kampania Leicester. Został wybrany do jedenastki całego sezonu. Znakomicie uzupełniał się z wcześniej wspomnianym Huthem. Obaj byli rosłymi obrońcami, których strasznie ciężko było przejść. Jamajczyk trafił do „Lisów” w 2012 roku z Nottingham Forest za 1,30 milionów euro. Zagrał dla Leicester łącznie 277 razy, strzelając 11 bramek. 1 lipca 2021 roku postanowił zakończyć piłkarską karierę. Dla swojej reprezentacji wystąpił w 30. spotkaniach.

Danny Simpson

Wychowanek Manchesteru United, w którym wystąpił ośmiokrotnie. W latach 2006-2010 był „rzucany” na wypożyczenia. Royal Antwerp, Sunderland, Ipswich Town, Blackburn Rovers i Newcastle United. Te klub korzystały z usług angielskiego prawego obrońcy. W 2010 roku trafił do Newcastle, w którym grał trzy lata. Następnie rok w Queens Park Rangers i przeprowadzka na stałe do Leicester City, w którym występował do 2019 roku. Po wygaśnięciu umowy z „Lisami” grał w Huddersfield i Bristol City. Nie potrafi jednak znaleźć stałego zatrudnienia i na ten moment nie gra w żadnym klubie. Kariery jednak nie zakończył (przynajmniej oficjalnie, chociaż od ostatniego występu minęły już dwa lata). Najwidoczniej jego najlepszy czas już dawno minął, a były nim występy w Newcastle, a przede wszystkim w Leicester.

Danny Drinkwater

Wychowanek Manchesteru United, który borykał się z podobnymi problemami co Simpson na początku swojej kariery. Co chwilę był wypożyczany i nie był w stanie nigdzie zagrzać na stałe miejsca. 20 stycznia 2012 roku trafił na stałe do Leicester. Był jednym z piłkarzy, którzy przyczynili się do awansu Leicester najpierw do Premier League, a później rzecz jasna do wygrania całej ligi. W barwach „Lisów” występował 5 lat. Zdołał uzbierać 193 występy, w których strzelił 13 bramek. 1 września 2017 roku trafił do Chelsea za 35 milionów funtów. W barwach „The Blues” nic nie osiągnął. Do dzisiaj jest uznawany za jeden z najgorszych transferów tego klubu. Następnie pojawiły się wypożyczenia, a w 2021 roku transfer do Reading. W reprezentacji Anglii zagrał tylko w trzech meczach, z czego dwa z nich były spotkaniami towarzyskimi. 30 października 2023 roku poinformował o zakończeniu piłkarskiej kariery.

N’Golo Kante

Francuski diament w środku pola jakim bez wątpienia był swego czasu. Przyszedł do Lisów przed sezonem z francuskiego Caen za 9 milionów euro. Zagrał łącznie 37. spotkań w Premier League w barwach Leicester. Po sezonie został wybrany do jedenastki całego sezonu. Był ostoją środka pola. Piłkarzem niezbędnym bez którego linia pomocy nie istniała. O czym przekonało się Leicester sezon po jego odejściu gdzie długo nie znalazł się piłkarz, który byłby w stanie zastąpić skromnego Francuza. Wkroczył do angielskiej piłki z ogromną pewnością siebie, co zostało zauważone przez działaczy Chelsea, do której trafił po sezonie. Tam również błyszczał. Wygrał kolejne mistrzostwo Anglii i Champions League, lecz im dalej w las tym bardziej trapiły go kontuzje. Od początku sezonu 2023/2024 gra w barwach saudyjskiego Al-Ittihad.

Marc Albrighton

Kolejna z legend Leicester. Trafił do „Lisów” w 2014 roku, w których gra do dziś. Co prawda rok temu został wypożyczony do West Bromwich Albion, lecz wrócił i gra dla Leicester w rozgrywkach Championship. Uzbierał już łącznie 224 występy, w których strzelił 13 goli. Nie zawsze znajduje się w kadrze meczowej. Wygląda na to, że bliżej mu końca kariery niż dalej. Kolejny z tych piłkarzy, którzy zaistnieli głównie dzięki temu sezonowi. Nigdy nie wystąpił w drużynie narodowej. Uzbierał tylko 10 występów w kadrach młodzieżowych.

Riyad Mahrez

Algierczyk przyszedł do Leicester zimą 2014 roku z francuskiego Le Havre AC. W barwach Leiceter wystąpił 158 razy, strzelając 42 gole. Znalazł się w jedenastce całego sezonu. W lipcu 2018 roku trafił do Manchesteru City. Tam zdołał wygrać Champions League, lecz po kolejnym mistrzowskim sezonie „Obywateli”, w którym sięgnęli po trzy trofea postanowił odejść z klubu do saudyjskiego Al-Ahli, którego jest piłkarzem od 28 lipca 2023 roku. Możliwe, że Mahrez zrozumiał, iż w Europie osiągnął już wszystko i nie ma czego tutaj szukać.

REKLAMA

Shinji Okazaki

Prawdziwy wojownik z Japonii, który miał serce do biegania. W barwach Leicester wystąpił 114 razy. Łącznie strzelił dla „Lisów” 14 bramek. Przyszedł do Anglii z niemieckiego Mainz. W 2019 roku odszedł do Hiszpanii, lecz tam nie potrafił się odnaleźć. Od 2022 roku jest zawodnikiem belgijskiego Sint-Truidense VV. W reprezentacji Japonii wystąpił 119 razy. Strzelił dla niej 50 bramek. Jego kariera reprezentacyjna trwała łącznie 11 lat. W 2010 roku otrzymał nagrodę za najlepszego strzelca reprezentacyjnego. Zawsze był zawodnikiem bardzo uniwersalnym, którego każdy trener powinien cenić. Człowiek od „brudnej roboty”.

Jamie Vardy

Jeden z liderów i piłkarzy, którzy są głównymi ojcami tego sukcesu. Został wybrany piłkarzem sezonu. Strzelił w nim 24 bramki i został wiceliderem klasyfikacji strzelców, ustępując miejsca Harry’emu Kane’owi. Dodatkowo znalazł się w jedenastce całego sezonu, drużyny roku oraz został piłkarzem roku w Anglii. Hisoria Vardy’ego jest na tyle inspirująca i nadająca się na film z racji faktu, że w juniorskich zespołach Sheffield United został skreślony. Powodem miały być słabe warunki fizyczne. To prawdziwy, zaciekły angielski zawodnik z krwi i kości. Za koszulkę „Lisów” był w stanie oddać życie. Gra w niej zresztą do dziś. Mimo faktu, że aktualnie Leicester znajduje się w Championship, a Jamie Vardy ma 36 lat.

źródło: SPORTBible – X

Więcej o Leicester:

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,517FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ