8 goli w meczu Anglia – Iran! Pokaz siły drużyny Southgate’a

Zawodnicy trenera Garetha Southgate’a perfekcyjnie rozpoczęli przygodę z katarskim turniejem. Drużyna, przechodząca niedawno swoisty kryzys, wypunktowała znacznie słabszą ekipę z Azji, która na domiar złego musiała „pożegnać się” ze swoim podstawowym bramkarzem. Kontuzja oraz fatalny styl gry nie napawają Irańczyków optymizmem. Anglicy natomiast w świetnym stylu wykonali robotę, która była od nich wymagana.

Dominacja od samego początku

Już w pierwszej połowie widać było, która drużyna jest znacznie lepsza jakościowo. Ekipa z Europy regularnie nacierała na bramkę rywali, nie dając piłkarzom Iranu nawet chwili na oddech. Okazji było mnóstwo, a faworyci obijali albo boki siatki, albo jej obręcz. Jednym słowem trafienie Anglików było jedynie kwestią czasu – i tak się w istocie stało.

Wynik rywalizacji ładnym uderzeniem po długim słupku otworzył Jude Bellingham. Nauczeni doświadczeniem piłkarze z Wysp wiedzieli, że jednobramkowa przewaga może tutaj nie wystarczyć, więc nie zamierzali zwolnić biegu. Ledwie 8 minut później cudownym strzałem popisał się Bukayo Saka, który mocnym uderzeniem pod poprzeczkę nie zostawił rywalom żadnych złudzeń. Było już 2:0, a Iran powoli słaniał się na nogach.

źródło: @sport_tvppl/twitter.

Anglicy postanowili skrócić ich cierpienia. Przeciwnik jeszcze nie otrząsnął się po drugim straconym golu, gdy już wyjmował piłkę z siatki po raz trzeci. Raheem Sterling wykorzystał dobre podanie Harry’ego Kane’a, ustalając tym samym wynik pierwszej połowy. Iran nie miał żadnych argumentów, musząc niejako pogodzić się z porażką już po pierwszych 45 minutach.

Emocjonująca druga połowa

Początek kolejnej odsłony spotkania nie wskazywał na nic ciekawego. Wyspiarze dalej egzekwowali swoją przewagę, nie dopuszczając rywali do praktycznie żadnych szans. W 62. minucie Saka podwyższył prowadzenie, co wydawało się zabijać wszelkie emocje. Ten mecz miał jednak do zaoferowania znacznie więcej.

Chwilę później bowiem to Mehdi Taremi trafił do siatki, łapiąc odległy kontakt z rywalami. Paliwa nie starczyło im jednak na zbyt długo, a niecałe 5 minut później Marcus Rashford ze spokojem podwyższył wynik na 5:1. Szóstego gola w końcówce spotkania dołożył jeszcze Jack Grealish. W 90+13. minucie Mehdi Taremi po analize VAR strzelił jeszcze co prawda drugiego gola dla Iranu, ale to nie miało już żadnego znaczenia.

Anglia zwyciężyła w meczu otwarcia i pokazała, że naprawdę może liczyć się na trwającym mundialu. Iran otrzymał srogą lekcję futbolu, z której musi wyciągnąć jak najwięcej wniosków.

REKLAMA
Marek
Marek
Entuzjasta piłki nożnej, kibic FC Barcelony. Piszę na temat futbolu w Hiszpanii, Włoszech czy Anglii. Lubię piłkę widowiskową i atrakcyjną - pełną ekspresji i autentycznej radości z gry. W ekipie Mistrzów dzielę się zarówno swoimi spostrzeżeniami ściśle związanymi z piłką, jak i wszelkimi historiami dziejącymi się wokół sportu. Gwarantuję, że każdy znajdzie tu coś dla siebie - od szczegółowych, merytorycznych analiz po luźne, maksymalnie subiektywne i spontaniczne treści, których nie można zamknąć w żadnych ramach. Mes que un Futbol!
PODOBNE
REKLAMA
101,854FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
576ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ