OFICJALNIE: Legia zdecydowała się na wykup zawodnika

Nie jest to żadnym zaskoczeniem, ale dzisiaj dostaliśmy oficjalne potwierdzenie ze strony klubu. Ryoya Morishita został wykupiony przez Legię Warszawa po okresie wypożyczenia z japońskiego klubu Nagoya Grampus. Pomocnik związał się ze stołecznym klubem umową obowiązującą do maja 2028 roku.

Bardzo doceniam wszystkie osoby, które pomogły mi przez ostatni rok w Polsce. Jestem podekscytowany możliwością kontynuowania kariery we wspaniałym klubie, jakim jest Legia. Nadal będę ciężko, pokornie pracował i zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby jej pomóc – powiedział zawodnik.

REKLAMA

Morishita na dłużej. Brak zaskoczenia

Dlaczego na początku napisałem, że nie jest to zaskoczenie? Gdyż każdy śledzący poczynania Legii widział, jaki wpływ na zespół miał Japończyk. Mówią o tym też statystyki – 30 meczów, 7 bramek i 8 asyst. Morishita szybko zaadaptował się do warunków panujących w klubie i kupił zawodników oraz kibiców wprowadzając dobrą atmosferę. Widać to było podczas vlogów w trakcie zgrupowania w Austrii, gdy internet zalewały filmiki z humorystycznym zawodnikiem. Aklimatyzacja boiskowa chwilę trwała, ale teraz Morishita broni się przede wszystkim swoją grą. Japończyk był rzucany przez Goncalo Feio po różnych pozycjach, a i tak w zdecydowanej większości meczów prezentował odpowiedni poziom.

Ryoya robi regularne postępy na wielu płaszczyznach. To zawodnik uniwersalny, może występować na kilku pozycjach. Wykazał się pracowitością, charakterem i determinacją do zaadoptowania europejskiego stylu gry, bardziej agresywnego i fizycznego, a od klubu i sztabu dostał odpowiednie wsparcie, żeby się rozwijać. Ryoya stanowi dużą wartość dla naszej drużyny, co potwierdzają jego bardzo dobre liczby w rundzie i wpływ na grę – określił postęp Morishity dyrektor sportowy Legionistów, Jacek Zieliński.

Kwota wykupu podawana przy ściąganiu zawodnika na wypożyczenie określana była na około 500 tysięcy dolarów.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ