Raków Częstochowa potwierdził transfer Mahira Emrelego. 29-letni napastnik został wypożyczony z 1. FC Kaiserslautern na cały sezon 2026/27. Tym samym reprezentant Azerbejdżanu po ponad czterech latach ponownie pojawi się na boiskach Ekstraklasy.
Emreli jest doskonale znany polskim kibicom. Latem 2021 roku trafił z Qarabağu do Legii Warszawa i szybko stał się jednym z najważniejszych zawodników zespołu. W 33 występach we wszystkich rozgrywkach zdobył 11 bramek, z czego aż siedem w europejskich pucharach. To właśnie jego trafienie zapewniło Legii głośne zwycięstwo 1:0 z Leicester City w fazie grupowej Ligi Europy. Pobyt Azera przy Łazienkowskiej zakończył się jednak znacznie szybciej, niż początkowo zakładano. Po ataku pseudokibiców na klubowy autokar w grudniu 2021 roku napastnik nie chciał kontynuować gry w Warszawie. Kilka tygodni później rozwiązał kontrakt i przeniósł się do Dinama Zagrzeb.
W Chorwacji spędził dwa i pół sezonu, choć jego pozycja nie zawsze była tak mocna, jak oczekiwano. W międzyczasie został wypożyczony do Konyasporu, a latem 2024 roku przeniósł się do 1. FC Nürnberg. Początek w Niemczech stracił z powodu urazu, ale z czasem zdołał się odbudować. Szczególnie udana była końcówka sezonu, gdy regularnie trafiał do siatki. Łącznie zdobył dla klubu dziesięć ligowych bramek. Dobra forma nie przełożyła się jednak na przedłużenie umowy. Emreli trafił do Kaiserslautern, gdzie nie zdołał wywalczyć sobie mocnej pozycji. W poprzednim sezonie wystąpił w 13 oficjalnych spotkaniach, strzelając dwa gole. W samej 2. Bundeslidze uzbierał zaledwie 366 minut, dlatego wypożyczenie nie jest zaskoczeniem.
Raków Częstochowa znowu próbuje odbudować napastnika
Raków pozyskuje zawodnika, który w ostatnich miesiącach grał niewiele, ale nadal ma cechy mogące przydać się w Ekstraklasie. Emreli jest lewonożny, dobrze czuje się nie tylko w polu karnym, ale również wtedy, gdy może zejść niżej, przyjąć piłkę między liniami i samodzielnie przygotować sobie pozycję do uderzenia. Może występować jako środkowy napastnik, choć nie jest klasyczną „dziewiątką” czekającą wyłącznie na dośrodkowania. Jego największym atutem pozostaje uderzenie. Emreli potrafi strzelać mocno i bez długiego przygotowania, a przy dobrej dyspozycji jest piłkarzem zdolnym zdobywać bramki seriami. Pokazał to zarówno w Qarabağu, jak i podczas krótkiego pobytu w Legii czy późniejszej gry w Norymberdze.
Nie jest to jednak transfer pozbawiony ryzyka. Azer w ostatnim sezonie praktycznie nie grał, a jego kariera od kilku lat jest dość nierówna. Bardzo dobre okresy przeplatał kontuzjami, problemami z regularnością oraz miesiącami spędzanymi poza podstawowym składem. Raków nie sprowadza zatem napastnika będącego obecnie w życiowej formie, lecz piłkarza, którego trzeba ponownie rozpędzić. Skojarzenie z Imadem Rondiciem jest dość oczywiste, w Częstochowie mogą jednak liczyć, że efekt wypożyczenia piłkarza, który wcześniej błyszczał u ekstraklasowego rywala — ale ostatnio ma gorszy okres — wypadnie korzystniej.
Jeżeli Emreli szybko odbuduje przygotowanie fizyczne i odzyska skuteczność, może być jednym z ciekawszych napastników ligi. Ma doświadczenie z europejskich pucharów, występował w reprezentacji Azerbejdżanu 61 razy i zna już polskie realia. Dla walczącego na kilku frontach Rakowa jest to zawodnik, który może zaoferować zarówno gole, jak i dodatkowe rozwiązania w ofensywie.

