Graham Arnold ogłosił 26-osobową kadrę reprezentacji Iraku na mistrzostwa świata 2026. Dla „Lwów Mezopotamii” będzie to dopiero drugi mundial w historii i pierwszy od 1986 roku. Irak wraca na największą piłkarską scenę po 40 latach przerwy, a na turniej zabiera grupę opartą przede wszystkim na zawodnikach, którzy wywalczyli awans w barażach interkontynentalnych. Najważniejszą postacią kadry pozostaje Aymen Hussein. Doświadczony napastnik ma prowadzić iracki atak, w którym są także Ali Al-Hamadi, Ali Jassim, Mohanad Ali i Ali Yousif. W środku pola Arnold może liczyć m.in. na Amira Al-Ammariego z Cracovii, Zidane’a Iqbala, Kevina Yakoba i Aimara Shera. W kadrze jest też inny polski akcent — Hussein Ali z Pogoni Szczecin.
Kadra Iraku na MŚ 2026
Bramkarze
- Jalal Hassan — Al-Zawraa
- Ahmed Basil — Al-Shorta
- Fahad Talib — Al-Talaba
Obrońcy
- Hussein Ali — Pogoń Szczecin
- Manaf Younis — Al-Shorta
- Zaid Tahseen — Pakhtakor Taszkent
- Rebin Sulaka — Port FC
- Akam Hashem — Al-Zawraa
- Merchas Doski — Viktoria Pilzno
- Ahmed Yahya — Al-Shorta
- Zaid Ismail — Al-Talaba
- Frans Putros — Persib Bandung
- Mustafa Saadoon — Al-Shorta
Pomocnicy
- Amir Al-Ammari — Cracovia
- Kevin Yakob — Aarhus GF
- Zidane Iqbal — FC Utrecht
- Aimar Sher — Sarpsborg 08
- Ibrahim Bayesh — Al-Dhafra
- Ahmed Qasim — Nashville SC
- Youssef Amyn — AEK Larnaka
- Marko Farji — Venezia
Napastnicy
- Ali Jassim — Al-Najma
- Ali Al-Hamadi — Luton Town / Ipswich Town
- Ali Yousif — Al-Talaba
- Aymen Hussein — Al-Karma
- Mohanad Ali — Dibba SC
Najważniejszym piłkarzem tej kadry jest Aymen Hussein. To on ma być pierwszą opcją w ataku i to on dał Irakowi awans na mundial, strzelając decydującego gola w barażu z Boliwią. Irak wygrał tamten mecz 2:1 i został ostatnim, 48. uczestnikiem turnieju. Hussein od lat jest jednym z symboli reprezentacji. Przy grupie z Francją, Norwegią i Senegalem Irak nie będzie miał wielu okazji bramkowych. Tym bardziej potrzebuje napastnika, który potrafi zamienić jeden moment w wynik.
Polskie akcenty: Al-Ammari i Hussein Ali
Z polskiej perspektywy ta kadra jest ciekawsza niż wiele innych spoza Europy. W środku pola znalazł się Amir Al-Ammari z Cracovii, a w obronie Hussein Ali z Pogoni Szczecin. Obaj są w finalnej 26-osobowej kadrze.
Najbardziej rozpoznawalnym nazwiskiem dla wielu kibiców będzie Zidane Iqbal. Były zawodnik Manchesteru United, dziś piłkarz FC Utrecht, znalazł się w kadrze i ma być jedną z opcji Arnolda w środku pola. Drugim ciekawym nazwiskiem jest Aimar Sher, który reprezentował wcześniej młodzieżowe kadry Szwecji, a teraz jedzie na mundial z Irakiem.
Obok Husseina najważniejszym napastnikiem powinien być Ali Al-Hamadi. Do tego są Ali Jassim, Ali Yousif i Mohanad Ali. To nie jest atak, który będzie dominował rywali przez 90 minut, ale Arnold ma kilka profili – klasyczną dziewiątkę, zawodników do kontrataku i piłkarzy, którzy mogą wejść z ławki przy bardziej bezpośredniej grze. Teoretycznie koncepcji taktycznych może opracować wiele, biorąc jednak pod uwagę z kim Irak będzie rywalizował na turnieju, trudno wierzyć, by selekcjoner szedł na wymianę ciosów.
Dario Naamo poza kadrą
Najgłośniejszym pominiętym jest Dario Naamo. Obrońca Dundee otrzymał niedawno zgodę FIFA na zmianę reprezentacji z Finlandii na Irak, ale Arnold nie zabrał go na mundial.
Poza kadrą znaleźli się m.in.:
- Dario Naamo — poza kadrą
- Kamil Saadi — pozostanie z drużyną jako zabezpieczenie bramkarskie
- Maitham Jabbar — poza kadrą
- Peter Gwargis — poza kadrą
- Youssef Al-Nasrawi — poza kadrą
- Montader Madjed — poza kadrą
Warto zaznaczyć jedną rzecz: Kamil Saadi nie jest w oficjalnej 26-osobowej kadrze, ale Arnold ma go przy zespole w trakcie przygotowań jako zabezpieczenie na wypadek urazów bramkarzy.
Irak w grupie z Norwegią, Francją i Senegalem
Irak trafił do grupy I. Zagra z Norwegią, Francją i Senegalem. To jedno z trudniejszych losowań dla reprezentacji z czwartego koszyka. Na papierze Irak będzie outsiderem. Francja to jeden z faworytów całych mistrzostw, Norwegia ma Haalanda i Ødegaarda, a Senegal od lat należy do najmocniejszych reprezentacji Afryki. Dla Iraku już sam powrót po 40 latach jest ogromną historią, bowiem przy takiej grupie każda zdobycz punktowa będzie sukcesem. Ale jeśli Hussein dostanie choć jedną dobrą piłkę, a środek pola z Al-Ammarim, Iqbalem i Sherem wytrzyma presję, „Lwy Mezopotamii” mogą napsuć krwi faworytom. Nawet jeśli nie przełoży się to na konkretne wyniki.

