Przez wiele miesięcy spekulowano, że pozostanie w FC Barcelonie — ostatecznie prawdopodobnie nie podjęto w ogóle tematu nowej umowy. Następnie przekonywano, że ma kuszące oferty z Arabii Saudyjskiej, dzięki którym zarobi pieniądze, jakich nigdy wcześniej nikt mu nie proponował. W międzyczasie sugerowano, że interesują się nim czołowe zespoły Serie A, a także kilka klubów Premier League. Gdzie w kolejnym sezonie zagra Robert Lewandowski? Tureckie media przekonują, że jego nowym pracodawcą może być Fenerbahce.
Lewandowski i Fenerbahce — ile w tym prawdy?
Co ciekawe, temat nie jest wcale nowy. AS już w listopadzie 2025 roku pisał, że Fenerbahce wykonało „pierwszy konkretny krok” w sprawie Lewandowskiego. Według hiszpańskiego dziennika klub ze Stambułu miał złożyć Polakowi propozycję kontraktu na 1,5 roku, ale Lewandowski miał oczekiwać umowy na 2,5 roku. To właśnie długość kontraktu miała być punktem spornym.
Florian Plettenberg ze Sky Sport Germany studził jednak zimowy scenariusz. Jak przekazywał, Fenerbahce faktycznie wykazywało konkretne zainteresowanie Lewandowskim, ale sam piłkarz nie planował odchodzić z Barcelony w styczniu i chciał zostać co najmniej do lata. Fanatik — za nim informację cytował m.in. serwis Kursiv — podawał wcześniej, że prezydent Fenerbahce Sadettin Saran chciałby zrobić z transferu Lewandowskiego wielki ruch marketingowo-sportowy. Według tych doniesień turecki klub był gotowy rozpocząć rozmowy i zaoferować Polakowi dwuletni kontrakt.
Teraz temat wrócił w kontekście wyborów w Fenerbahce. Türkiye Today pisze, że kandydat na prezydenta klubu Hakan Safi miał złożyć oficjalną propozycję sprowadzenia Lewandowskiego na zasadzie wolnego transferu. Według tego tekstu Polak jest jednym z nazwisk, którymi Safi chce rozpalić kampanię wyborczą w klubie. Krok dalej idzie Yagiz Sabuncuoglu. Według słynnego w regionie dziennikarza Safi jest już dogadany z Polakiem i jeśli wygra wybory, sprowadzi go do klubu.
Robert Lewandowski jest na szczycie listy życzeń
Obok niego znajdują się m.in. Mason Greenwood, Merih Demiral oraz Serhou Guirassy. Kontrkandydat Safiego — Aziz Yıldırım — kusi trzema innymi nazwiskami: Vedatem Muriqim, Nathanem Ake i Malangiem Sarrem. Nie trzeba chyba dodawać, że propozycje tego pierwszego są po prostu atrakcyjniejsze dla kibiców, co oczywiście nie oznacza, że realne.
Wybory w Fenerbahce są zaplanowane na 6–7 czerwca 2026 roku. Głosowanie na prezesa ma rozstrzygnąć się drugiego dnia kongresu, czyli 7 czerwca. Nie ma większych szans, by którykolwiek z powyższych angaży został zrealizowany przed tą datą.
Hakan Safi to turecki biznesmen z Safi Holding — grupy działającej m.in. w nieruchomościach, portach, logistyce, przemyśle, cukrownictwie, cementowniach i żegludze. Tureckie media podają, że urodził się w 1973 roku w Stambule, ukończył ekonomię na Marmara University i zrobił Executive MBA na Boston University. Według Haberturka, Forbes Turkey miał wyceniać jego majątek na 750 mln dolarów. Czy jest wiarygodną osobą? No cóż, jeszcze kilkanaście dni temu przekonywał, że jest dogadany z dobrym trenerem, który zna specyfikę ligi tureckiej i którego nazwisko przedstawi przed wyborami. Do dzisiaj cisza. Czuć na kilometr, że wiele z jego zapowiedzi ma charakter wyborczej licytacji. Z drugiej strony, jeśli rzeczywiście wygra, trudno uwierzyć, by kibice odpuścili mu składane deklaracje.
Na ten moment kierunek turecki wydaje się niezbyt prawdopodobny, w przeciwieństwie do MLS. Warto zwrócić uwagę nie tylko na wyzwanie sportowe i względy finansowe, ale także na przyszłość rodziny Lewandowskiego. Polak od dawna ciepło oceniał USA i możliwość życia w tym kraju. Turcja czy Arabia Saudyjska to jednak zupełnie inne realia.

