Cezary Miszta może latem zmienić klub. Według doniesień TransferFeed, bramkarz Rio Ave znajduje się na liście Olympiacosu Pireus, który szuka golkipera do rywalizacji z Konstantinosem Tzolakisem. Wobec odejścia Alexandrosa Paschalakisa, Polak wskazywany jest jako główny kandydat do wzmocnienia 48-krotnego mistrza Grecji.
Temat Miszty w Pireusie nie pojawia się pierwszy raz. Już jesienią greckie media informowały, że były bramkarz Legii Warszawa znajduje się w kręgu zainteresowań „czerwono-białych”. Teraz sprawa wraca, bo Olympiacos musi poukładać hierarchię w bramce przed nowym sezonem.
Miszta ma za sobą bardzo ciekawy okres w Portugalii. Do Rio Ave trafił najpierw na wypożyczenie z Legii, a latem 2024 roku klub z Vila do Conde zdecydował się go wykupić. Polak podpisał kontrakt do końca czerwca 2027 roku i z czasem zaczął budować pozycję, której w Warszawie nigdy nie na zdołał wypracować. W Legii długo funkcjonował jako utalentowany golkiper, ale też bramkarz, na którego nikt nie chciał poważniej postawić. Dziś jego sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Cezary Miszta jest wyceniany przez Transfermarkt na 3 miliony euro i regularną grę w lidze portugalskiej.
Cezary Miszta gotowy na kolejny krok
Dla Olympiacosu taki kierunek miałby sens z kilku powodów. Klub szuka kogoś, kto nie musi od razu wypychać Tzolakisa z bramki, ale realnie podniesie poziom rywalizacji. Po drugie, Rio Ave i Olympiacos funkcjonują w piłkarskim otoczeniu Evangelosa Marinakisa, więc droga między tymi klubami jest dość oczywista. Jednocześnie Miszta pasuje do profilu bramkarza, którego można jeszcze rozwinąć i ewentualnie sprzedać z zyskiem.
Cezary Miszta w październiku skończy 25 lat. Jest więc zawodnikiem, którego wartość rynkowa może jeszcze wzrosnąć. Inna kwestia, że jeszcze trzy lata temu był wyceniany na ledwie 400 tysięcy euro i wydawało się, że czeka go drugoplanowa rola w Legii Warszawa. W Portugalii wyrobił sobie markę i po dwóch sezonach może zrobić krok dalej.

