Arka Gdynia z totalną rewolucją między słupkami?

Spadek z Ekstraklasy oznacza dla Arki Gdynia nie tylko sportowy cios, ale też konieczność przebudowy kadry. W klubie zapowiadają się zmiany, które mogą objąć również obsadę bramki. Jedną z niewiadomych pozostaje przyszłość Jędrzeja Grobelnego.

Golkiper trafił do Arki zimą 2025 roku i podpisał kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2026 roku, z opcją przedłużenia o kolejny sezon po stronie klubu. To ważny szczegół, bo formalnie jego sytuacja nie sprowadza się wyłącznie do wygasającej umowy. Decyzja nie zależy więc tylko od zawodnika, ale także od tego, jak Arka widzi budowę kadry po spadku do 1. ligi.

REKLAMA

W Gdyni i tak należy spodziewać się sporych ruchów personalnych. Klub nie utrzymał się w Ekstraklasie, z zespołem pożegna się trener Dawid Banasik, a kadra wymaga zmian po sezonie, który zakończył się niepowodzeniem. Szczególnie ciekawie wygląda sytuacja bramkarzy. Jeżeli Arka faktycznie zdecyduje się na głębszą przebudowę tej pozycji, Grobelny może stanąć przed wyborem: zostać w Gdyni i walczyć o miejsce w składzie na zapleczu Ekstraklasy albo poszukać nowego wyzwania.

Arka Gdynia może pożegnać całą trójkę bramkarzy

W końcówce sezonu 25-letni bramkarz dostał swoją szansę w lidze. Wystąpił w siedmiu spotkaniach, wpuścił 16 goli i raz zachował czyste konto. Same liczby nie robią wielkiego wrażenia, ale nie oddają pełnego obrazu. Arka w tym okresie często była zespołem zmuszonym do bronienia się, a Grobelny miał mecze, w których realnie pomagał drużynie utrzymać wynik. Najlepsze przykłady to spotkania z Lechem Poznań i Cracovią. Oba zakończyły się remisami 1:1, a bramkarz Arki zanotował kilka ważnych interwencji. To właśnie takie występy mogły sprawić, że jego nazwisko pojawiło się w notesach zagranicznych klubów.

Okładka książki Droga na Mundial
AUTOREKLAMA
Napisaliśmy własną książkę!
48 reprezentacji, 48 historii i futbol w stylu Mistrzów Polski.

Według informacji Piotra Koźmińskiego z Goal.pl Grobelny wzbudza zainteresowanie poza Polską. W grę mają wchodzić dwa kierunki: klub z drugiego poziomu rozgrywkowego w Portugalii oraz zespół z belgijskiej ekstraklasy, znajdujący się w dolnych rejonach tabeli. Nie są to więc ruchy z gatunku medialnych fajerwerków, ale dla bramkarza po spadku z Ekstraklasy mogłyby być ciekawą ścieżką rozwoju.

Dla Arki sprawa też nie jest oczywista. Z jednej strony Grobelny nie miał za sobą sezonu, po którym można mówić o pewnym numerze jeden. Z drugiej — w końcówce rozgrywek pokazał, że potrafi utrzymać zespół przy życiu w trudnych momentach. W 1. lidze taki bramkarz może być wartością, zwłaszcza jeśli klub będzie chciał szybko wrócić do walki o awans. Najbliższe tygodnie powinny wyjaśnić, czy Arka skorzysta z możliwości zatrzymania Grobelnego, czy pozwoli mu odejść. Po spadku z Ekstraklasy jego pozycja stała się znacznie mniej oczywista, ale też bardziej interesująca. Dla klubu to element większej przebudowy. Dla samego zawodnika — moment, który może przesądzić o kierunku dalszej kariery.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ