Arka Gdynia spadła z Ekstraklasy, ale Sebastian Kerk prawdopodobnie nie będzie musiał grać na jej zapleczu. Niemiec był jednym z najlepszych piłkarzy beniaminka w minionym sezonie i wzbudza zainteresowanie kilku klubów z najwyższej ligi. Według Tomasza Włodarczyka z portalu Meczyki.pl najkonkretniej działa obecnie Zagłębie Lubin.
Sebastian Kerk ma za sobą bardzo solidne rozgrywki. W barwach Arki rozegrał 33 mecze w Ekstraklasie, strzelił 4 gole i zanotował 7 asyst. Transfery.info wylicza mu 31 występów od pierwszej minuty i 2587 minut na boisku. To pokazuje, że nie był zawodnikiem od pojedynczych przebłysków, tylko jednym z najważniejszych elementów ofensywy gdynian. Dla Arki jego postawa była jednym z niewielu pozytywów sezonu. Zespół spadł z ligi, ale Kerk udowodnił, że nadal potrafi dawać jakość na poziomie Ekstraklasy. Przy stałych fragmentach, ostatnim podaniu i grze między liniami był jednym z niewielu piłkarzy Arki, którzy regularnie potrafili stworzyć przewagę.
Zagłębie Lubin przejmie spadkowicza z Ekstraklasy?
Nic dziwnego, że po spadku pojawiło się zainteresowanie. Wcześniej nazwisko 32-latka łączono m.in. z Pogonią Szczecin i Rakowem Częstochowa. Teraz najpoważniej wygląda temat Zagłębia. Włodarczyk przekazał, że lubinianie prowadzą rozmowy z zawodnikiem, a transfer jest realnym scenariuszem. Kerk ma jednak czekać także na inne propozycje. Zagłębie szuka piłkarzy, którzy mogą szybko podnieść jakość ofensywy. Kerk przez lata grał w Niemczech, później w Widzewie i Arce, więc zna różne środowiska i potrafi funkcjonować pod presją. Zagłębie po ostatnich sezonach potrzebuje zawodników, którzy nie będą tylko „ciekawymi nazwiskami”, ale realnie pomogą drużynie od pierwszych kolejek.
Umowa Kerka z Arką obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku, ale po spadku gdynian zawodnik ma możliwość opuszczenia klubu. To może ułatwić rozmowy i sprawić, że dla klubów Ekstraklasy będzie atrakcyjną okazją rynkową.

