Bayern Monachium zakończył sezon Bundesligi w imponującym stylu. Mistrzowie Niemiec pokonali 1. FC Köln 5:1 i zamknęli swój dorobek bramkowy na rekordowych 122 trafieniach. Harry Kane dołożył kolejnego hat-tricka, a radosny nastrój może zespuć potencjalny uraz Manuela Neuera.
Mecz szybko przestał wyglądać jak spokojne domknięcie sezonu. Już w 10. minucie Harry Kane trafił na 1:0 po akcji prawą stroną i dograniu Joshuy Kimmicha. Trzy minuty później Anglik znów uderzył, tym razem po sprytnie rozegranym rzucie wolnym. Bayern przed wykonaniem stałego fragmentu chwilę się naradzał, Kimmich tylko trącił piłkę, a Kane z około 18 metrów posłał ją w lewy róg bramki. Köln odpowiedziało w 18. minucie. Saïd El Mala odebrał piłkę Jamalowi Musiali, ruszył środkiem, minął kilku zawodników Bayernu i wykończył akcję strzałem w długi róg. Przez chwilę można było mieć wrażenie, że goście jeszcze spróbują popsuć monachijską fetę, ale Bayern bardzo szybko przywrócił porządek. W 22. minucie Lennart Karl zagrał mądrze wstecz, a Tom Bischof uderzył lewą nogą sprzed pola karnego na 3:1. Przy tym golu Bayern przekroczył granicę 120 bramek w sezonie Bundesligi.
Do przerwy gospodarze mieli mecz pod kontrolą. Köln próbowało wychodzić wyżej, ale ofensywnie długo niewiele z tego wynikało. Bayern był ostrzejszy, szybszy i bardziej konkretny. Blisko czwartego gola był Musiala, który po zagraniu Kane’a trafił w słupek.
Po zmianie stron goście zagrali odważniej. Köln po przerwie wyglądało lepiej w pojedynkach i częściej pojawiało się pod polem karnym Bayernu. Nie przełożyło się to jednak na realny powrót do meczu. Największy znak zapytania po stronie gospodarzy pojawił się w 60. minucie, gdy Manuel Neuer został zmieniony przez Jonasa Urbiga. Według doniesień niemieckich mediów bramkarz został odprowadzony do szatni przez sztab medyczny. W tym momencie brakuje jednak konkretnych informacji dotyczącym stanu zdrowia weterana.
Harry Kane kończy sezon mocnym uderzeniem
W 69. minucie Harry Kane zamknął temat. Leon Goretzka znalazł go przed polem karnym, a Anglik miał tyle miejsca, że mógł poprawić, przymierzyć i uderzyć jak z armaty. Piłka wpadła w lewy róg, Bayern prowadził 4:1, a król strzelców Bundesligi skompletował hat-tricka.
Końcówka należała jeszcze do zawodników, dla których był to pożegnalny występ. W 83. minucie na boisku pojawił się Nicolas Jackson, zmieniając Goretzkę żegnanego przez kibiców skandowaniem z trybun. Chwilę później Senegalczyk sam wpisał się na listę strzelców. Po odbiorze Bayernu Luis Diaz dograł przed pole karne, a napastnik zachował spokój i ustalił wynik na 5:1. Był to również szczególny mecz dla Deniza Aytekina. Arbiter poprowadził swoje 254. spotkanie w Bundeslidze i po raz ostatni gwizdał na tym poziomie. Po końcowym gwizdku można było już odpalać tryb świętowania. Bayern Monachium ma jednak jeszcze jeden cel — finał Pucharu Niemiec w Berlinie, gdzie czeka VfB Stuttgart. To będzie ostatecznie domknięcie sezonu — niezwykle udanego na niemieckiej ziemi.

