Benjamin Mendy to jedno z ciekawszych, jak nie najciekawsze nazwisko, które w trakcie letniego okienka transferowego zasiliło naszą PKO BP Ekstraklasę. Francuz liczył na odbudowę piłkarskiej formy właśnie w naszym kraju, lecz wygląda na to, że nie zrealizuje założonego celu. W Poniedziałek Wielkanocny, mistrz świata z 2018 roku przedwcześnie opuścił plac gry, z powodu odniesionej kontuzji.
Dotychczasowa ścieżka kariery Benjamina Mendy’ego bez żadnych wątpliwości może być określana mianem kontrowersyjnej, a co najmniej niestandardowej. 31-latek onegdaj był jednym z najlepszych Francuzów na swojej pozycji, a zdobyte trofea dowodzą, że był to piłkarz naprawdę wysokiej klasy.
Kariera Mendy’ego zapikowała w dół latem 2021 roku, wówczas Francuza oskarżono o gwałt oraz napaści na tle seksualnym. Liczne zarzuty, przedłużający się proces sądowy, a wszystko po to, by potem został uniewinniony. Niespełna dwa lata później lewy obrońca był już czysty od zarzutów, natomiast gra na najwyższym poziomie nie była już możliwa.
Po głośnym powrocie Benjamin Mendy występował we francuskim Lorient oraz szwajcarskim FC Zurych. Współpraca z oboma pracodawcami szybko zakończyła się, a mistrz świata z 2018 roku znalazł zatrudnienie w Polsce. Do Pogonii trafił we wrześniu ubiegłego roku na zasadzie wolnego transferu. Jego polska przygoda także nie przebiega w sposób jaki sobie wyobrażał. Przez dłuższy czas dochodził do optymalnej dyspozycji, by w Poniedziałek Wielkanocny doznać kontuzji.
Problemów Pogonii ciąg dalszy
Tuż przed końcem pierwszej połowy spotkania pomiędzy Pogonią a Legią Warszawa, Benjamin Mendy musiał opuścić plac gry z powodu kontuzji. Lewy defensor odkąd jest zawodnikiem Portowców zaledwie trzy razy rozpoczynał w pierwszym garniturze, a liczba minut spędzonych na murawie była znikoma. Na razie nie wiadomo jak poważny jest uraz 10-krotnego reprezentanta Francji, a ewentualny proces rekonwalescencji mają określić badania.
Oprócz tego kontuzjowani są m.in. Rajmund Molnar, Jose Pozo, Linus Walhqvist czy Hussein Ali. Irakijczyk zmaga się z problemami zdrowotnymi od niedawna i tak samo jak wspomniany wyżej Francuz, przejdzie dokładną diagnostykę.
Porażka z Legią Warszawa sprawiła, że Duma Pomorza włącza się do walki o utrzymanie. Problemów jest niemało, w najbliższym spotkaniu nie zagrają bowiem dwaj greccy obrońcy. Chodzi tutaj o Dimitriosa Keramitsisa oraz Leonardo Koutrisa, którzy otrzymując 4. żółtą kartkę wykluczyli się z udziału w meczu z Piastem Gliwice.
