Gian van Veen nie wystąpi w siódmej kolejce Premier League Darts, rozgrywanej w Dublinie. Informacja o jego absencji pojawiła się dopiero w dniu zawodów i była sporym zaskoczeniem dla kibiców, bo Holender miał zmierzyć się z Michaelem van Gerwenem. Zapowiadał się więc bardzo ciekawy pojedynek dwóch reprezentantów tego samego kraju, a dla wielu fanów był to jeden z najciekawiej zapowiadających się meczów całego wieczoru.
Do spotkania jednak nie dojdzie. Powodem nieobecności van Veena są problemy zdrowotne. Zawodnik trafił do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niego kamienie nerkowe. To bardzo bolesna dolegliwość, która potrafi całkowicie wykluczyć normalne funkcjonowanie, a tym bardziej rywalizację na najwyższym poziomie sportowym. W tej sytuacji jego wycofanie się z turnieju było po prostu konieczne.
W efekcie Michael van Gerwen automatycznie otrzymał dwa punkty i bez rzucenia choćby jednej lotki awansował do półfinału. Teraz pozostaje mu czekać na rywala, którego wyłoni starcie Luke’a Littlera ze Stephenem Buntingiem. Dla van Gerwena to oczywiście korzystny obrót spraw, ale trudno mówić o pełnej satysfakcji, skoro awans przyszedł bez walki przy tarczy.
Na ten moment nie wiadomo jeszcze, jak długo Gian van Veen będzie pauzował. Pod znakiem zapytania stoi również jego występ w kolejnym turnieju European Tour, który rozpoczyna się już w piątek w belgijskim Wieze. Na razie brak oficjalnych informacji dotyczących terminu jego powrotu do gry. Dla kibiców to z pewnością spore rozczarowanie, bo wielu czekało na ten holenderski pojedynek. Cała sytuacja przypomina jednak, że nawet zawodnicy z najwyższego poziomu mogą nagle wypaść z rywalizacji przez kwestie zdrowotne. W takim momencie wynik i sportowe emocje schodzą na dalszy plan.
