Osman Bukari poza kadrą Widzewa. Trener tłumaczy decyzję

Brak Osmana Bukariego w kadrze meczowej Widzewa Łódź na spotkanie z Lechem Poznań wywołał spore zaskoczenie wśród kibiców. Ghański skrzydłowy, który zimą trafił do łódzkiego klubu, nie znalazł się nawet na ławce rezerwowych. Po meczu trener Widzewa wyjaśnił powody tej decyzji, podkreślając, że była ona podyktowana względami taktycznymi oraz aktualną sytuacją kadrową zespołu.

Aleksandar Vuković zaznaczył przede wszystkim, że do dyspozycji miał szeroką grupę zdrowych zawodników. – Mamy na szczęście dwudziestu trzech zdrowych piłkarzy. Ktoś musi być poza kadrą. To, że dzisiaj nie było Osmana Bukariego, nie oznacza, że nie będzie ważny w kolejnych meczach – wyjaśnił trener po spotkaniu, cytowany przez portal widzewtomy.pl.

REKLAMA

Widzew przygotowywał się do rywalizacji z Lechem w określonym ustawieniu, które wymagało od zawodników konkretnych cech taktycznych. Jak przyznał szkoleniowiec, zdecydował się postawić na piłkarzy, których możliwości zna najlepiej z występów w Ekstraklasie. – Chciałem dziś postawić na ludzi, których bardzo dobrze znam. Na zawodników sprawdzonych w Ekstraklasie. Chciałem mieć wszystko pod kontrolą – tłumaczył Vuković. – Widziałem mecze Bukariego, w których grał wcześniej. Porównywałem to z innymi zawodnikami. Zdecydowanie nie jest to prawy wahadłowy, a takiego dziś potrzebowaliśmy – podkreślił szkoleniowiec Widzewa.

Bukari musi poczekać na swoją szansę u Vukovicia

Dodatkowym aspektem była także rola pozycji numer dziesięć w systemie 1-3-4-3. Według trenera Bukari nie jest jeszcze sprawdzony w tej roli w jego zespole, dlatego zdecydował się na inne rozwiązania personalne. Jak zaznaczył, decyzja była podyktowana wyłącznie dobrem drużyny i planem na konkretny mecz.

Szkoleniowiec odniósł się również do dyskusji wokół nieobecności Ghańczyka, wskazując, że wybory personalne zawsze oznaczają, iż ktoś musi znaleźć się poza kadrą meczową. Jednocześnie zasugerował, że decyzja mogła mieć wpływ na przebieg spotkania. – Rozumiem pytania o nieobecnych, ale może gdyby Bukari dziś zagrał, to nie cieszylibyśmy się z gola Frana Álvareza – podsumował trener. Słowa szkoleniowca sugerują, że Bukari nadal pozostaje ważną częścią zespołu i jego szansa może nadejść w kolejnych spotkaniach. Na razie jednak Ghańczyk musi cierpliwie czekać na kolejną okazję do gry w barwach Widzewa.

Jednocześnie cała sytuacja rodzi pytania o politykę transferową klubu. Widzew wydał bowiem około 5,5 miliona euro na zawodnika, który nie wyróżniał się szczególnie w MLS, nie jest już bardzo młody, a – jak widać – ma również określone ograniczenia taktyczne. Fakt, że w ważnym meczu przeciwko obrońcy tytułu mistrzowskiego nie znalazł się nawet w kadrze meczowej, stawia sens tak dużego wydatku w nieco niekorzystnym świetle. Trudno więc uniknąć pytania, czy transfer Bukariego był rzeczywiście dobrym pomysłem.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    145,067FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ