Miał być głośny transfer i znaczące wzmocnienie polskiego klubu. Tak jednak nie będzie. Fally Mayulu, który jeszcze kilka dni temu łączony był z Pogonią Szczecin ostatecznie podpisał kontrakt z portugalskim FC Arouca.
Mayulu dołączył do Bristol City latem 2024 roku z Rapidu Wiedeń. W barwach „Robins” rozegrał 28 meczów i strzelił zaledwie 2 gole (w tym jednego w debiucie). W obecnym sezonie jego szanse były mocno ograniczone – zagrał zaledwie 11 razy (głównie epizody), bez goli i asyst. Wcześniej spędził też pół sezonu na wypożyczeniu w Sturm Graz. Dlaczego transfer do Pogoni nie doszedł do skutku? Według doniesień polskich mediów sprawa była bardzo zaawansowana. Pogoń miała wykupić Mayulu definitywnie za około 1,5 mln euro (plus bonusy), planowano 4-letni kontrakt. Zawodnik miał przylecieć do Szczecina na testy medyczne pod koniec stycznia 2026.
Pogoń Szczecin nie domknęła transferu
Ostatecznie jednak Pogoń zmieniła warunki oferty – przeszła na wypożyczenie z opcją wykupu. To nie spotkało się z akceptacją Bristol City. Negocjacje utknęły, a Mayulu w ostatniej chwili wybrał Portugalię. FC Arouca to solidny, ale średni zespół Primeira Liga – w sezonie 2025/26 walczy raczej o środek tabeli lub spokojne utrzymanie. Klub nie ma wielkich aspiracji europejskich. Dla Mayulu to szansa na regularną grę, której brakowało mu w Anglii.
Strony nie podają ile portugalski klub zapłacił za angaż napastnika. Co ciekawe, Mayulu w FC Arouca występować – lub rywalizować o występy – będzie z Ivanem Barbero. Tego piłkarza latem 2025 roku łączono z połową drużyn Ekstraklasy.
