RAPORT Z NBA #14 – Epokowy występ debiutanta, Cavs i Hornets na fali!

Za nami kolejny tydzień zmagań w najlepszej lidze świata. Czas więc na kolejne podsumowanie tygodnia. Jak wygląda sytuacja w tabeli obu konferencji? Kto został najlepszym zawodnikiem tygodnia? Jakim cudem Charlotte Hornets wygrali pięć spotkań z rzędu? Kto został największym rozczarowaniem? Odpowiedzi przedstawiam poniżej.

Na wstępie warto wspomnieć o sytuacji Giannisa Antetokounmpo. Według informacji Shamsa Charanii Grek jest gotowy opuścić Milwaukee, na co zgodę miał wyrazić również sam klub. Pomimo bardzo poważnych doniesień, Giannis wciąż nie poprosił oficjalnie o transfer. Nic nie jest jeszcze przesądzone. Dlatego nie ma sensu rozkładać tematu na czynniki pierwsze — do ewentualnej wymiany może dojść nawet latem. W końcu do trade deadline pozostało zaledwie sześć dni. Patrząc jednak na to, co wydarzyło się rok temu z Luką Dončiciem, absolutnie wszystko jest możliwe.

SYTUACJA W TABELI

KONFERENCJA WSCHODNIA

Liderem Konferencji Wschodniej pozostają Detroit Pistons, za którymi plasują się Boston Celtics. Trzecie miejsce zajmują New York Knicks, którzy w końcu przezwyciężyli kryzys i wrócili na właściwe tory, wygrywając pięć z ostatnich sześciu spotkań. Tuż za nimi znajdują się Cleveland Cavaliers, którzy również wygrali pięć kolejnych meczów. Cavs wreszcie zaczęli grać na miarę przedsezonowych oczekiwań. Ogromna w tym zasługa Donovana Mitchella. Dalej w tabeli znajdują się Raptors oraz Sixers. Miejsca premiowane grą w play-in zajmują natomiast Heat, Magic, Hawks oraz Bulls. Zespół z Chicago, zgodnie z przewidywaniami, nie utrzymał dobrej passy i przegrał trzy ostatnie spotkania. Jeśli ta tendencja się utrzyma, Bulls mogą wkrótce zostać wyprzedzeni przez Charlotte Hornets.

Hornets bawią się obecnie w Los Angeles Clippers Konferencji Wschodniej. Wygrali pięć ostatnich spotkań, ogrywając między innymi Sixers oraz Magic. Głównym powodem tej serii jest fakt, że drużyna z Charlotte w końcu jest w pełni zdrowa. Studząc jednak optymizm — podobnie jak tydzień temu w przypadku Bulls — najprawdopodobniej wkrótce zakończą swój udany run. Wrócą do roli jednego z najsłabszych zespołów ligi.

Tabelę Konferencji Wschodniej niezmiennie zamyka Indiana Pacers z bilansem 12–36.


KONFERENCJA ZACHODNIA

Na Zachodzie, w przeciwieństwie do Wschodu, w tym tygodniu działo się zdecydowanie mniej. Oklahoma City Thunder nadal zajmują pierwsze miejsce. W tym tygodniu definitywnie pożegnali się z szansą na pobicie rekordu Golden State Warriors, przegrywając trzy z czterech spotkań. Tuż za nimi znajdują się San Antonio Spurs, którzy wyprzedzają Nuggets, Rockets, Timberwolves oraz Lakers. Miejsca premiowane grą w play-in zajmują kolejno Suns, Warriors, Blazers oraz Clippers. Ci ostatni mają już tylko jedno zwycięstwo mniej niż drużyna z Portland.

Los Angeles Clippers są w tym sezonie absolutnym fenomenem. Jeszcze 19 grudnia ich bilans wynosił 6–21, a od tamtego momentu zanotowali wynik 16–3. Absolutne kuriozum. Tabelę Konferencji Zachodniej zamykają — po tygodniach dominacji Pelicans — Sacramento Kings z bilansem 12–37.


ZAWODNIK TYGODNIA — COOPER FLAGG

Być może to wybór nieco na wyrost, bo w końcu rzadko przyznaje się nagrodę zawodnika tygodnia za jedno spotkanie, szczególnie takie, które twoja drużyna przegrała. Jeśli jednak jako debiutant rzucasz 49 punktów, a przed tobą od 1971 roku dokonało tego tylko dwóch pierwszoroczniaków — zasługujesz na wyróżnienie. Tym bardziej, gdy stajesz się najmłodszym zawodnikiem w historii ligi, który zdobył aż tyle punktów w jednym meczu.

Zawodnikiem tygodnia zostaje Cooper Flagg. 19-latek rzucił Charlotte Hornets 49 punktów, trafiając 20 z 29 rzutów z gry. Do swojego dorobku dorzucił również 10 zbiórek, 3 asysty oraz blok. Co więcej, Flagg został pierwszym graczem w tym sezonie, który znalazł się zarówno w kategorii rozczarowania tygodnia, jak i zawodnika tygodnia. Coraz częściej pokazuje swój ogromny talent. Daje kibicom Dallas Mavericks nadzieję, że era post-Luka może nie być aż tak bolesna. Cooper Flagg to bez wątpienia przyszłość ligi — a takich występów, jak ten z ostatniej nocy, powinno być tylko więcej.


ZWYCIĘZCY NAGRODY ZAWODNIKA TYGODNIA

Luka Dončić – 3
Kawhi Leonard – 2
Giannis Antetokounmpo – 1
Josh Giddey – 1
Cade Cunningham – 1
Tyrese Maxey – 1
Nikola Jokić – 1
Jaylen Brown – 1
Austin Reaves – 1
Donovan Mitchell – 1
Shai Gilgeous-Alexander – 1
Cooper Flagg – 1


ROZCZAROWANIE TYGODNIA — DRAYMOND GREEN

Golden State Warriors w ostatnich tygodniach są obrazem pecha i marazmu. Zerwanie więzadła krzyżowego przez Jimmy’ego Butlera, napięte relacje pomiędzy Steve’em Kerrem a Jonathanem Kumingą, przeciętne wyniki i brak realnej perspektywy na przyszłość — wszystko to składa się na smutny obraz powoli gasnącej dynastii. Do tego stanu rzeczy dokłada się również jedna z jej najważniejszych postaci.

Rozczarowaniem tygodnia zostaje Draymond Green. 35-latek notował w minionym tygodniu średnio 2,0 punktu, 3,6 zbiórki oraz 5,3 asysty na mecz. Coraz wyraźniej widać, że Green zbliża się do koszykarskiej emerytury. Jego kontrakt — podobnie jak umowa Stephena Curry’ego — wygasa za rok. To oznacza, że następny sezon może być ostatnim w karierze tego znakomitego zawodnika. Pomimo że Draymonda trudno polubić ze względu na jego zachowania na parkiecie i poza nim, jedno trzeba przyznać — bez niego Golden State Warriors nigdy nie zdobyliby czterech mistrzostw NBA.

Milosz
Milosz
W szeregach Mistrzów od stycznia 2024 roku. W sporcie zakochałem się przez Robina Van Persiego i jego gole dla Manchesteru United. Fan Fc Barcelony oraz Chicago Bulls. Wolne chwile spędzam na oglądaniu meczów Premier League, zgłębaniu historii sportu oraz zarywaniu nocy dla oglądania NBA, przez co potem chodzę niewyspany.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →