Kolejny mecz w Nowym Jorku i kolejne łatwe zwycięstwo wicelidera światowego rankingu. Carlos Alcaraz bez żadnych problemów rozprawił się dzisiaj z Luciano Darderim i w trzech setach zakończył swoje spotkanie. Dzięki temu po raz czwarty w karierze awansował do drugiego tygodnia US Open i już w niedzielę zacznie grę w tej najważniejszej fazie turnieju.
Co można powiedzieć o dzisiejszym spotkaniu Alcaraza z Darderim? Z całą pewnością w oczy rzucała się ogromna różnica poziomów obu panów. Piłki zagrywane przez Hiszpana były zdecydowanie za szybkie i dokładne, by Włoch mógł cokolwiek zrobić.
A Carlos był w tym wszystkim skuteczny do bólu, rozgrywając kolejny bajeczny mecz na nowojorskich kortach. Można było odnieść wrażenie, że bawi się on tenisem i zdecydowana większość piłek, które zagrywa jest bez żadnej kontroli. Ale to tylko pozory. W rzeczywistości Alcaraz świetnie wie, co chce zrobić, gdzie chce w danym momencie zagrać i jak taktycznie podejść do następnej wymiany.
Un toque mágico 🪄 pic.twitter.com/ZbsfeM9E6I
— US Open Tennis (@usopen) August 29, 2025
To wszystko jest właśnie powodem, dla którego Hiszpan już w wieku 22 lat jest tenisistą wybitnym. Jego wszechstronność i jakby nie patrzeć doświadczenie, zgromadzone na przestrzeni kilku poprzednich sezonów pozwalają mu na odważne granie i łatwe wygrywanie meczów z przeciwnikami na co dzień mierzących się z rywalami innej klasy.
Dzisiejszy mecz z Darderim bowiem jest idealnym przykładem, że Carlos jest w największych imprezach zawodnikiem nie do ruszenia dla tenisistów osiągających sukcesy głównie w turniejach ATP 250. Hiszpan postawił dziś na korcie Arthur’a Ashe’a ścianę nie do przebicia i tylko kwestią czasu było to, kiedy zakończy spotkanie na swoją korzyść.
20 US Open wins.
— US Open Tennis (@usopen) August 29, 2025
80 Grand Slam wins.
Carlos Alcaraz continues to soar to dizzying heights 💯 pic.twitter.com/m6UCDe1rri
Alcaraz kontra Rinderknech
W walce o ćwierćfinał tegorocznego US Open Carlitos zmierzy się z 30-letnim Francuzem: Arthurem Rinderknechem, który wyeliminował dziś swojego rodaka: Benjamina Bonziego. Zajmujący obecnie 82. lokatę w światowym notowaniu Francuz osiągnął właśnie swój najlepszy wynik wielkoszlemowy. Dochodząc bowiem do 1/8 finału w Nowym Jorku Rinderknech w końcu przełamał swoją niemoc w meczach trzeciej rundy, na których w przeszłości dwukrotnie kończył swoje występy.
Teraz jednak będzie miał zadanie najtrudniejsze z możliwych, ponieważ stanie naprzeciw jednego z dwóch najlepszych tenisistów świata – Carlosa Alcaraza.
Po swoim zwycięstwie nad Luciano Darderim Hiszpan zanotował dziwiąte zwycięstwo z rzędu. A od połowy maja i turnieju ATP Masters 1000 w Rzymie przegrał on tylko jedno spotkanie: finał Wimbledonu.
Milestone: Unlocked 🔓@arthurrinder is into the Fourth Round of a Grand Slam for the first time!@usopen #USOpen
— Tennis TV (@TennisTV) August 29, 2025
pic.twitter.com/XsZFOyTe6O
Z Rinderknechem mierzył się w przeszłości trzykrotnie i zawsze wygrywał. Jeden z tych pojedynków był rozgrywany nawet w US Open. Miało to miejsce cztery lata temu i wtedy w swoim debiucie w Nowym Jorku Carlitos pokonał starszego kolegę w czterech setach.
Przed ich niedzielnym spotkaniem Hiszpan będzie zdecydowanym faworytem i wydaje się, że mimo dobrej formy Francuza, nie będzie miał on wiele do powiedzenia. Alcaraz prezentuje się dotychczas absolutnie fenomenalnie i wydaje się, że jedynymi, którzy mogą mu w tej imprezie zagrozić są: Novak Djokovic i Jannik Sinner.
Carlos Alcaraz – Luciano Darderi 6:2, 6:4, 6:0