REKLAMA

5 największych przegranych letniego okienka transferowego

Letnie okienko transferowe dobiegło końca. Kluby mogą jeszcze zatrudniać zawodników będących bez pracodawcy, ale na najbliższe tygodnie zamilkną wątki związane ze zmianą drużyn. Lato 2022 roku przyniosło nam wiele interesujących angaży, ale zarazem kilku graczy może czuć spore niezadowolenie. Oto nasza subiektywna lista pięciu największych przegranych, którzy mieli wielkie apetyty, a… pozostaną głodni.

Cristiano Ronaldo

Portugalczyka po prostu nie mogło zabraknąć w tego typu zestawieniu. Po fiasku awansu do Ligi Mistrzów z Manchesterem United, zaczął subtelnie sugerować chęć zmiany pracodawcy. Im dalej w okienko, tym większa desperacja ze strony Cristiano. Oficjalnie – potrzebował kilku dni “dla siebie” i odpuścił wiele treningów z drużyną, po których pokornie wrócił do United. Nieoficjalnie – Jorge Mendes próbował “wypchnąć” go niemalże do każdego możliwego klubu – od Bayernu Monachium, przez Atletico Madryt aż na Napoli skończywszy. Ronaldo na starcie sezonu nie jest nawet piłkarzem pierwszemu składu “Czerwonych Diabłów”, a przecież mówimy o graczu mającym nieposkromione ambicje.

Trudno będzie mu powalczyć o jakiekolwiek indywidualne trofea, jeśli nie zacznie grać w podstawowej jedenastce. Letnie okienko transferowe zweryfikowało Cristiano Ronaldo – personę. Oczywiście, wciąż potrafi zachwycić i jestem wręcz przekonany, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Nie jest już jednak postrzegany jako gracz, pod którego warto ustawiać cały zespół i płacić potężne pensje. Rynek jasno pokazał – Ronaldo nie jest potrzebny topowym klubom.

Tymoteusz Puchacz

Czy może być zadowolony, skoro będąc na ostatniej prostej przed mundialem został zmuszony do pozostania w klubie, w którym… wciąż nie zadebiutował w lidze? Prawa rynku okazały się bezwzględne wobec 12-krotnego reprezentanta Polski. Puchacz łączony był z klubami włoskimi, był podobno bardzo blisko powrotu do Lecha Poznań, ale ostatecznie jego sytuacja pozostała bez zmian. Bez zmian na lepsze. Istnieje duże prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że trener Urs Fischer da szansę Polakowi w rozgrywkach Ligi Europy, jednocześnie odstawiając go od kadry meczowej w Bundeslidze. Czy taka sytuacja przekreśli jego szanse wyjazdu na Mistrzostwa Świata? Niestety, to realny scenariusz.

Hakim Ziyech

Witał się już z Milanem, potem był celem transferowym Ajaxu, a finalnie pozostał w Chelsea. Co w sumie zabawne, Thomas Tuchel na 5 spotkań dał mu szansę w 2, a w 3 nie powąchał murawy. Te 2 okazały się porażkami Chelsea, 3 bez Ziyecha “The Blues” wygrali. Oczywiście, grzechem byłoby zrzucać odpowiedzialność na Marokańczyka, ale mając 29-lat może szykować się na trudne miesiące. Zastanawiające, czemu transfery do Milanu i Ajaxu upadły, bowiem według mediów rozmowy miały być w mocno zaawansowanej fazie. Zamiast królewskiego powrotu do Amsterdamu, gracza najprawdopodobniej czeka ławka w Londynie.

Andre Onana

Pamiętacie go jeszcze? Na początku lipca podpisał kontrakt z Interem, z którym dogadany był od wielu miesięcy. Interesowało się nim wiele klubów, ale konsekwentnie upierał się przy klubie z Mediolanu, który miał mu dać miejsce wśród czołowych bramkarzy świata. Onana był w siódmym niebie, a 8 dni później Samir Handanovic postanowił przedłużyć umowę. Ba! To słoweński golkiper od początku sezonu ma pewne miejsce w składzie i nawet mimo słabej dyspozycji – posadził Onanę na ławce. Bramkarz, który swego czasu uważany był za jednego z najzdolniejszych, dość nieoczekiwanie ma kolejny problem i może zastanawiać się, czy Inter to rzeczywiście rozsądny wybór.

Marcin Bułka

To były dziwne tygodnie dla polskiego bramkarza. Najpierw OGC Nice przelało na konto PSG 2 miliony euro, wykupując jego kontrakt. Potem Walter Benitez odszedł do PSV Eindhoven, zwalniając miejsce między słupkami. Życiowa szansa przed Bułką była niemalże pewna, sugerowały to francuskie i polskie media. Euforia trwała niewiele ponad miesiąc, bowiem na początku sierpnia do klubu dołączył doświadczony Kasper Schmeichel, który podpisał kontrakt do 2025 roku. Marcin miał się stać jednym z bohaterów okienka, skończył jako ekskluzywny rezerwowy. To był idealny moment, by zaczął regularnie grać i długo można było mieć na to nadzieję. Niestety, w Nicei podjęli inną decyzję.

REKLAMA
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

99,040FaniLubię
10,664ObserwującyObserwuj
556ObserwującyObserwuj
REKLAMA