Media: Tymoteusz Puchacz blisko powrotu do Lecha Poznań!

Jak donoszą dziennikarze portalu „meczyki.pl”– Tomasz Włodarczyk i Dawid Dobrasz, Tymoteusz Puchacz może ponownie założyć koszulkę Lecha Poznań. Polski zawodnik znalazł się ostatnio w trudnej sytuacji. Chcąc walczyć o miejsce w kadrze na mistrzostwa świata potrzebuje regularnej gry, a w Unionie Berlin perspektywy występów są w tym momencie znikome. Z pomocą może przyjść „Kolejorz”, który potrzebuje wzmocnień przed Ligą Konferencji Europy i chętnie wypożyczy swojego dawnego piłkarza.

źródło: twitter/dobraszd

Powrót Puchacza do Poznania brzmi mocno sensacyjnie, ale ma w sobie sporo logiki. Dziennikarze podkreślają jednak, że póki co Lech jest jedynie liderem wyścigu po Puchacza, a jego największym atutem jest fakt, że… Ściga się sam. Wygląda na to, że większość zespołów ma już skompletowane kadry i nie zamierza skusić się na angaż Tymoteusza. Z kolei sam zawodnik prawdopodobnie nie jest zainteresowany kolejnymi egzotycznymi próbami. Lech Poznań to klub, z którym przez lata był związany. Trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce na odbudowę, prawda?

Puchacz jako przegrany?

Szybki powrót dla polskie boiska w pewnym sensie jest porażką dla zawodnika. Nie udało mu się podbić Bundesligi, pobyt w Turcji również nie był tak korzystny jak początkowo mogło się wydawać. Z drugiej strony, wielu solidnych graczy znajdowało się w takiej sytuacji jak Tymoteusz Puchacz i decydowało na krok w tył. Nie ma w tym niczego złego. Jeśli Polak zacznie grać regularnie, zyska na tym zarówno on sam, Lech Poznań jak i reprezentacja Polski.

Pamiętajmy również o tym, że zawodnik ma „tylko” 23 lata. Oczywiście, nie jest juniorem i w takim wieku powinien grać regularnie. Mimo wszystko, odbudowanie w Poznaniu może dać nowy impuls jego karierze. W tym miejscu warto przytoczyć przykład Dawida Kownackiego, który wydawał się być w beznadziejnej sytuacji. Wrócił do Lecha, otrzymał jakże potrzebne zaufanie, a następnie wrócił i coraz lepiej radzi sobie w barwach Fortuny Dusseldorf. Jeśli potwierdzą się doniesienia o powrocie Puchacza na Bułgarską, kibice Ekstraklasy zyskają barwną postać, ale i solidnego gracza. To będzie także sygnał dla wielu polskich piłkarzy, że powrót na rodzime boiska nie musi być ostatecznością, a logicznym krokiem, by odbudować się po niepowodzeniach.

Lech chce zyskać w oczach kibiców

Kolejorz po niepowodzeniu w kwalifikacjach Ligi Mistrzów i słabych wynikach na początku sezonu ma problemy natury sportowej, ale i wizerunkowej. Klubowe władze znalazły się na cenzurowanym za niedostateczne wzmocnienie drużyny w letnim okienku transferowym, ale… są w stanie szybko naprawić swoje „grzechy”. W jaki sposób? Wystarczy, że Lech zaprezentuje się z dobrej strony w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy, a także odrobi straty w lidze. Dodatkowo, działacze chcą „błysnąć” kilkoma wzmocnieniami w końcówce okienka. Sprowadzając Polaków – a wcześniej udało się wypożyczyć Mateusza Żukowskiego mogą wytrącić jeden z argumentów krytyki. Okej, początek sezonu był nieudany, ale teraz klub ma przed sobą wyzwanie gry w europejskich pucharach. Kto wie, czy powszechna krytyka nie zmieni się znowu w… pochwały? Powrót Tymoteusza poza wartością sportową, będzie także znakomitym działaniem wizerunkowym. W końcu Puchacz to postać doskonale znana fanom Kolejorza. Ktoś więcej niż najemnik, zakładający klubową koszulkę.

Reasumując – Tymoteusz Puchacz w Lechu Poznań? To bardzo dobry pomysł i oby rzeczywiście udało się go sfinalizować. Intrygujące, jak wiele nauczyć się w trakcie zagranicznej przygody i czy po powrocie z miejsca stanie się jedną z czołowych postaci ligi? A może powrót do Polski nie będzie sukcesem, a zawodnik jedynie pokaże, że nie odstaje od ligowego, przeciętnego poziomu? Mimo wszystko, bycie topowym graczem Ekstraklasy wydaje się ciekawszym zajęciem niż trybuny klubu Bundesligi.

/edit. Jak donosi Tomasz Włodarczyk – temat wypożyczenia upadł. Podobno weto postawił szkoleniowiec Unionu Berlin, który chce zatrzymać Puchacza.

REKLAMA
PODOBNE
REKLAMA
101,890FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
576ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ