Po trzech kolejkach Bundesligi tylko dwie drużyny mają komplet punktów, a tabelę otwiera Freiburg. Zespół Juliana Schustera rozbił Borussię Mönchengladbach 5:0 i ma już bilans bramkowy 10:1. Dziewięć punktów uzbierała również Borussia Dortmund, której zwycięstwo nad Paderborn przypieczętował efektownym dubletem Felix Nmecha. Pierwszą wygraną po powrocie do elity zanotowało Schalke, Eintracht Frankfurt przełamał się w derbach z Mainz, a Hoffenheim wreszcie utrzymało prowadzenie do końca. Bayern musiał sporo popracować na trzy punkty przeciwko Elversbergowi, natomiast HSV po trzech spotkaniach nadal nie strzelił gola i ma już dwanaście straconych. Kolejka przyniosła też pierwszą zmianę trenera, pracę w Gladbach stracił Eugen Polanski.
Union Berlin 1:3 Schalke 04
Gole: Tim Skarke 90+6′ – Robin Gosens 25′, Adil Aouchiche 48′, Maximilian Wöber 90+13′
Schalke po remisie z Bayernem zanotowało pierwsze zwycięstwo w sezonie. W Berlinie beniaminek od początku grał odważnie, a jeszcze przed otwarciem wyniku dobrą okazję miał Adil Aouchiche. W 25. minucie trafił jednak Robin Gosens, który złożył się do uderzenia z powietrza i pokonał Frederika Rønnowa. Były zawodnik Unionu zdobył tym samym bramkę przeciwko swojemu dawnemu klubowi. Tuż po przerwie Junior Adamu znalazł Aouchiche’a, a ten mocnym strzałem pod poprzeczkę podwyższył na 2:0. Union dwukrotnie trafiał w obramowanie bramki i coraz mocniej naciskał w końcówce, jednak długo nie potrafił pokonać Lorisa Kariusa. Udało się to dopiero Timowi Skarke w szóstej minucie doliczonego czasu. Gospodarze ruszyli wtedy po wyrównanie, co Schalke wykorzystało do przeprowadzenia kontry zakończonej trafieniem Maximiliana Wöbera. Gol w 103. minucie rozstrzygnął spotkanie, ale duży udział w zwycięstwie miał również Karius, drugi weekend z rzędu wybrany najlepszym zawodnikiem meczu swojego zespołu.
Borussia Dortmund 3:0 SC Paderborn
Gole: Fábio Silva 5′, Felix Nmecha 80′, 89′
Borussia wygrała trzeci ligowy mecz z rzędu, choć przez większość spotkania Paderborn pozostawało tylko o jedną bramkę od wyrównania. BVB objęło prowadzenie już w piątej minucie. Serhou Guirassy zagrał długą piłkę do Fábio Silvy, Portugalczyk wykorzystał błąd ustawienia obrońcy, minął Nahuela Nolla i trafił na 1:0. Dortmund dwukrotnie cieszył się później z goli Guirassy’ego, ale w obu przypadkach trafienia zostały anulowane z powodu spalonego. O wyniku przesądził Felix Nmecha, który pojawił się na boisku w 65. minucie. Kwadrans później rozegrał szybką akcję z Maximilianem Beierem i mocnym strzałem podwyższył prowadzenie. W 89. minucie było jeszcze efektowniej – po dośrodkowaniu Marcela Sabitzera pomocnik uderzył przewrotką i ustalił wynik na 3:0. Nmecha potrzebował niespełna 25 minut od wejścia z ławki, żeby skompletować dublet. Końcowy rezultat nie oddaje więc tego, jak długo Borussia musiała liczyć się z możliwością straty punktów.
TSG Hoffenheim 2:1 VfB Stuttgart
Gole: Adam Hložek 13′, 67′ – Maximilian Mittelstädt 48′
Hoffenheim w dwóch pierwszych kolejkach obejmowało prowadzenie, a oba mecze przegrywało później 2:3. Przy trzeciej próbie udało się wreszcie wygrać, w dużej mierze dzięki Adamowi Hložkowi. Czech trafił już w 13. minucie po odbiorze i podaniu Bambasé Conté. Stuttgart miał swoje okazje, ale Oliver Baumann kilkukrotnie ratował gospodarzy, między innymi po próbach Ermedina Demirovicia. Tuż po przerwie VfB doprowadziło do wyrównania. Po dośrodkowaniu Joshy Vagnomana Baumann odbił piłkę przed siebie, a zamieszanie wykorzystał Maximilian Mittelstädt. Hoffenheim ponownie znalazło się więc w sytuacji, z którą nie poradziło sobie w poprzednich spotkaniach. Tym razem odpowiedziało jednak drugim golem: Albian Hajdari przejął źle zagraną piłkę, Adam Daghim uruchomił Hložka, a napastnik w 67. minucie pokonał bramkarza. Stuttgart naciskał w końcówce, lecz gospodarze utrzymali korzystny wynik. Hložek zakończył mecz z dubletem i nagrodą dla najlepszego zawodnika spotkania.
SC Freiburg 5:0 Borussia Mönchengladbach
Gole: Yannik Engelhardt 23′, 79′, Igor Matanović 29′, 77′, Maximilian Eggestein 86′
Freiburg wygrał trzeci mecz z rzędu i zakończył kolejkę na pierwszym miejscu w tabeli. Przez początkowe 20 minut spotkanie było jeszcze dość wyrównane, ale później gospodarze zdobyli dwie bramki w krótkim odstępie. Najpierw po rzucie rożnym Yannik Engelhardt wykorzystał nieudane wyjście Moritza Nicolasa i głową otworzył wynik. Sześć minut później Matthias Ginter podał do Igora Matanovicia, który bez przyjęcia posłał piłkę w dolny róg. Sytuacja Borussii dodatkowo pogorszyła się w 52. minucie, gdy Tim Kleindienst zobaczył drugą żółtą kartkę. Freiburg przez pewien czas nie potrafił przełożyć przewagi liczebnej na kolejne gole, ale w końcówce zdobył aż trzy bramki. Matanović i Engelhardt skompletowali dublety w odstępie dwóch minut, a wynik ustalił Maximilian Eggestein. Dziewięć punktów i bilans 10:1 dają zespołowi Schustera prowadzenie przed Borussią Dortmund. Dla Gladbach porażka miała konsekwencje już następnego dnia. Po trzech przegranych spotkaniach i dwunastu straconych bramkach klub zakończył współpracę z Eugenem Polanskim. Obowiązki pierwszego trenera tymczasowo przejął Jan-Moritz Lichte. Borussia drugi sezon z rzędu zmienia więc szkoleniowca po trzeciej kolejce – przed rokiem w takich okolicznościach odszedł Gerardo Seoane.
FC Augsburg 2:2 Bayer Leverkusen
Gole: Michael Gregoritsch 50′, 55′ – Christian Kofane 18′, Patrik Schick 89′
Augsburg był o kilka minut od trzeciego zwycięstwa, ale Bayer uratował punkt w końcówce. Leverkusen lepiej rozpoczęło spotkanie i w 18. minucie wyszło na prowadzenie. Christian Kofane opanował podanie Edmonda Tapsoby, zgubił obrońcę zwodem i pokonał Finna Dahmena. Po przerwie gospodarze odpowiedzieli dwoma trafieniami Michaela Gregoritscha. Austriak najpierw wykorzystał prostopadłe podanie Hennesa Behrensa, a pięć minut później głową zamknął dośrodkowanie Fabiana Riedera z rzutu rożnego. Drugie trafienie było 38. golem Gregoritscha dla Augsburga w Bundeslidze. Napastnik wyprzedził Alfreda Finnbogasona i został samodzielnym rekordzistą klubu. Bayer mógł wyrównać wcześniej, ale bramka Ibrahima Mazy została anulowana po analizie VAR. Dopiero w 89. minucie Malik Tillman uderzył z dystansu, a Patrik Schick zmienił tor lotu piłki i doprowadził do remisu. Augsburg stracił pierwsze punkty, lecz po trzech kolejkach nadal pozostaje niepokonany.
Mainz 1:3 Eintracht Frankfurt
Gole: Phillip Tietz 89′ – Can Uzun 9′, 60′, Jonathan Burkardt 45+1′
Eintracht po porażce 1:4 z Augsburgiem odniósł pierwsze ligowe zwycięstwo w sezonie. Frankfurt już w dziewiątej minucie przeprowadził szybki kontratak, Jonathan Burkardt wyłożył piłkę Canowi Uzunowi, a 20-latek otworzył wynik. Mainz dostało szansę na wyrównanie tuż przed przerwą, gdy do rzutu karnego podszedł Nadiem Amiri. Noah Atubolu wyczuł jednak jego intencje i obronił szóstą kolejną jedenastkę wykonywaną przeciwko niemu w Bundeslidze. Ta interwencja miała duże znaczenie dla dalszego przebiegu spotkania. Zamiast remisu po chwili było już 0:2, ponieważ Burkardt wykorzystał niezdecydowanie defensywy swojego byłego klubu i mocnym strzałem podwyższył prowadzenie. Po godzinie gry Uzun otrzymał podanie od Mario Götzego i zdobył drugą bramkę. Mainz odpowiedziało dopiero tuż przed końcem za sprawą Phillipa Tietza. Eintracht wygrał derby, a Uzun odebrał nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu.
1. FC Köln 1:1 Werder Brema
Gole: Linton Maina 11′ – Niclas Füllkrug 69′
Köln mogło objąć prowadzenie już w ósmej minucie, jednak Karl Hein obronił rzut karny wykonywany przez Thijsa Dallingę. Gospodarze nie musieli długo rozpamiętywać tej okazji, bo trzy minuty później i tak strzelili gola. Werder popełnił błąd przy rozegraniu piłki, Ellyes Skhiri uruchomił Lintona Mainę, a ten mocnym uderzeniem po ziemi trafił w dalszy róg. Początek należał do Köln, lecz z czasem goście coraz częściej dochodzili do głosu. W drugiej połowie Eren Dinkçi obił poprzeczkę, a w 69. minucie po rzucie rożnym Niclas Füllkrug dopadł do odbitej piłki i wyrównał. Był to jego drugi gol w drugim kolejnym spotkaniu po powrocie do Werderu. Oba zespoły miały jeszcze okazje do zdobycia zwycięskiej bramki, ale podział punktów odpowiadał przebiegowi meczu. Köln lepiej wyglądało przed przerwą, natomiast Werder zasłużył na wyrównanie postawą w drugiej połowie.
RB Lipsk 5:0 Hamburger SV
Gole: Tidiam Gomis 17′, Antonio Nusa 28′, Willi Orbán 72′, Christopher Nkunku 74′, Rômulo 77′
HSV po trzech kolejkach ma coraz poważniejszy problem. Po 0:2 z Dortmundem i 0:5 z Mainz przyszła kolejna porażka pięcioma bramkami. Lipsk rozpoczął strzelanie w 17. minucie, gdy Ezechiel Banzuzi dograł z prawego skrzydła, a Tidiam Gomis znalazł miejsce w polu karnym i trafił z pierwszej piłki. Jedenaście minut później prowadzenie gospodarzy podwyższył Antonio Nusa. Hamburg przez sporą część drugiej połowy utrzymywał wynik 0:2, ale między 72. a 77. minutą stracił aż trzy gole. Najpierw po stałym fragmencie trafił Willi Orbán, następnie Nusa wyłożył piłkę Christopherowi Nkunku, który zdobył pierwszą bramkę po powrocie do Lipska. Kolejny błąd Warmeda Omariego wykorzystał Rômulo. HSV zamknął trzecią kolejkę bez punktu i z bilansem bramkowym 0:12. Dwie kolejne porażki po 0:5 pokazują, jak dużo pracy czeka zespół Merlina Polzina, zwłaszcza w obronie.
SV Elversberg 1:2 Bayern Monachium
Gole: Maurice Krattenmacher 61′ – Lennart Karl 26′, Harry Kane 72′
Elversberg w pierwszych dwóch kolejkach pokonał Bayer Leverkusen i Borussię Mönchengladbach, a przeciwko Bayernowi również długo liczył się w walce o punkty. Goście mieli przewagę, ale nie potrafili zbudować bezpiecznego prowadzenia. W 26. minucie Ismael Saibari znalazł Lennarta Karla, który skutecznie zakończył akcję. Beniaminek odpowiedział po godzinie gry za sprawą wprowadzonego z ławki Maurice’a Krattenmachera. Piłkarz, który tydzień wcześniej dwukrotnie trafił w Mönchengladbach, tym razem wyrównał przeciwko mistrzom Niemiec. Vincent Kompany zareagował poczwórną zmianą, wpuszczając Jamala Musialę, Luisa Díaza, Alphonso Daviesa i Joshuę Kimmicha. Michael Olise trafił w poprzeczkę, a w 72. minucie Aleksandar Pavlović podał do Harry’ego Kane’a. Anglik precyzyjnym strzałem przywrócił Bayernowi prowadzenie, którego Monachijczycy już nie oddali. Elversberg poniósł pierwszą porażkę w Bundeslidze, ale po zwycięstwach nad Bayerem i Gladbach także w tym spotkaniu postawił faworytowi trudne warunki. Dla Kimmicha był to przy okazji 500. oficjalny występ w barwach Bayernu.
Piłkarz kolejki: Can Uzun
Wybór nie był oczywisty. Adam Hložek zdobył oba gole dla Hoffenheim, Yannik Engelhardt i Igor Matanović strzelili po dwie bramki w pogromie Gladbach, Michael Gregoritsch został rekordzistą Augsburga, a Felix Nmecha popisał się dubletem po wejściu z ławki. Nasz wybór pada jednak na Cana Uzuna. Turek otworzył wynik derbów z Mainz, a po przerwie podwyższył na 3:0, odbierając gospodarzom większość nadziei na odrobienie strat. Pierwsze ligowe zwycięstwo było Eintrachtowi szczególnie potrzebne po bolesnym 1:4 z Augsburgiem. Dwa gole Uzuna miały w tym przełamaniu zasadniczy udział.



