Tydzień wcześniej Bayer Leverkusen sensacyjnie przegrał z Elversbergiem 2:3. W drugiej kolejce zespół Carlesa Martíneza wyglądał już zupełnie inaczej. Union Berlin został rozbity 4:0, a gospodarze praktycznie od pierwszej akcji narzucili rywalowi swoje warunki.
Na pierwszego gola kibice w Leverkusen czekali zaledwie 41 sekund. Miguel Gutiérrez dograł piłkę w pole karne, a Ezequiel Fernández wykorzystał okazję i dał Bayerowi prowadzenie. Początek ustawił całe spotkanie. Union został zmuszony do gry w sposób, którego prawdopodobnie chciał uniknąć, natomiast gospodarze mogli spokojnie kontrolować tempo i cierpliwie szukać kolejnych luk w defensywie Berlińczyków. Druga bramka padła jeszcze przed upływem pół godziny. Tym razem do siatki trafił Facundo Medina, który po zmianach w defensywie dostał miejsce w podstawowym składzie. Bayer schodził więc do szatni przy prowadzeniu 2:0 i ani przez moment nie sprawiał wrażenia zespołu, który tydzień wcześniej miał ogromne problemy z beniaminkiem.
Bayer Leverkusen odpalił po wcześniejszym falstarcie
Po przerwie Leverkusen nie zamierzało oddawać inicjatywy. W 48. minucie Patrik Schick zdobył trzeciego gola, a w 66. minucie wynik ustalił Ibrahim Maza. Bundesliga wybrała go później najlepszym zawodnikiem spotkania. Union praktycznie nie był w stanie poważniej zagrozić bramce Marka Flekkena, a różnica pomiędzy zespołami była widoczna zarówno w szybkości operowania piłką, jak i jakości podejmowanych decyzji. Dodatkowym wydarzeniem był powrót Moussy Diaby’ego. Francuz pojawił się na boisku chwilę po czwartej bramce i po raz pierwszy od blisko trzech i pół roku ponownie wystąpił w Bundeslidze w barwach Bayeru. Reakcja trybun pokazała, że dla kibiców nie był to zwykły powrót jednego z wielu zawodników.
Najważniejszy wniosek dla Carlesa Martíneza dotyczy jednak całego zespołu. Po porażce 2:3 z Elversbergiem na Leverkusen szybko pojawiła się presja, bo wymagania wobec tej drużyny są znacznie większe niż walka o spokojny środek tabeli. Odpowiedź przyszła już tydzień później i trudno było o bardziej zdecydowaną – cztery gole, czyste konto i mecz kontrolowany praktycznie od początku do końca.
Pełna pomeczowa konferencja Martíneza i Mauro Lustrinellego została opublikowana przez oba kluby, ale na ten moment nie ma jeszcze kompletnego tekstowego zapisu wypowiedzi szkoleniowca Bayeru. Dlatego znacznie rozsądniej potraktować ten materiał jako tekst o reakcji Leverkusen po falstarcie, zamiast budować nagłówek na wyrwanym z nagrania cytacie.



