Żużel: Wilki Krosno z historycznym triumfem w PGE Ekstralidze. 3 wnioski po zaległych spotkaniach

Poznaliśmy komplet wyników 1 i 2. kolejki w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Swoje zaległe spotkania w czwartkowy wieczór rozegrały zespoły z Krosno, Torunia, Wrocławia i Lublina. Z pierwszego, historycznego triumfu cieszyli się krośnianie, którzy po bardzo dobrej jeździe całej drużyny wysoko zwyciężyli z Apatorem. Z kolei w hicie sezonu Betard Sparta Wrocław ograł miejscowy Motor Lublin, kończąc tym samym ich serię zwycięstw przed własną publicznością.

REKLAMA

1. Wilki Krosno z historycznym zwycięstwem, niesamowity występ Sadurskiego

Beniaminek z podkarpacia mógł czuć się strasznie rozczarowany, gdyż w 1. kolejce postawili ciężkie warunki w Lesznie, przegrywając ostatecznie różnicą dwóch punktów. Pamiętamy, że wówczas w jednym z wyścigów defekt motocyklu złapał Andrzejs Lebedevs, co zaważyło na końcowym wyniku. Pisałem jednak, że zobaczymy jeszcze prawdziwe oblicze krośnian. Nie sądziłem jednak, że nastąpi to tak szybko. Podopieczni Ireneusza Kwiecińskiego w pierwszym domowym spotkaniu odprawili z kwitkiem mający swoje problemy – Apator Toruń, jednak nimi zajmiemy się nieco później. Wracając, Krosno nie czekało długo, aby zapisać się na kartach historii PGE Ekstraligi. Wystarczyły im dwie kolejki, aby dopisać do swojego dorobku historyczne punkty.

Kluczowa w kontekście całej rywalizacji okazała się wybitna dyspozycja juniora – Krzysztofa Sadurskiego, zdobywcy aż 8 oczek. Co ciekawe, młody zawodnik ma już zwycięstwo nad Robertem Lambertem (stałym uczestnikiem cyklu Grand Prix, ale także jednym z liderów ekipy z Torunia). Z bardzo dobrej strony pokazali się też nowe nabytki tego klubu – Jason Doyle i Krzysztof Kasprzak (razem wywalczyli 23 punkty). Władze nie mogą sobie pozwolić na długie świętowanie ogromnego sukcesu, bowiem czeka ich arcyważne, być może nawet w kontekście utrzymania spotkanie z GKMem Grudziądz, gdzie w moim odczuciu będą faworytem.

2. Robert „Dymisja” Sawina, ogromne problemy w szeregach Apatora

Nigdy nie byłem zwolennikiem Pana Roberta, ale przed rywalizacją w Krośnie przeszedł samego siebie. Zawodnicy nie objechali jeszcze żadnego biegu, a szkoleniowiec Aniołom narzekał na wręcz fatalny stan nawierzchni w Krośnie. Co gorsza, otwarcie oznajmił, że po porażce poda się do dymisji i z chęcią odstąpi od stanowiska, nie podejmując nawet walki o pozostanie w klubie, co bardzo było widać po przebiegu spotkania, które lekko mówiąc przez ani chwilę nie było pod jego kontrolą.

Co do dyspozycji zawodników, nie można powiedzieć nic pozytywnego o drużynie, a na wyróżnienie zasługuje jedynie Emil Sajfutdinov, który sam zdobył 16 na 40 zdobytych oczek. Na całej linii zawiódł wyżej wspomniany już Robert Lambert. Brytyjczyk wraz z Patrykiem Dudkiem i Pawłem Przedpełskim uzbierali raptem 17 punktów, co jest fatalnym wynikiem jak na liderów zespołu, a zaznaczmy raz jeszcze, że sam Emil zdobył ich 16.

Apator Toruń miał początkowo bić się o medale, lecz po pierwszych kolejkach wyglądają jak zespół w totalnej rozsypce. Po trzech spotkaniach mają w dorobku jedynie 2 punkty, wywalczone nad drużyną z Gorzowa, później jednak było już tylko gorzej. We Wrocławiu bez walki przegrali różnicą aż 14 oczek, a w Krośnie na terenie beniaminka – 10 punktami. Powiedzieć, że wyniki są dalekie od ideału to jak nic nie powiedzieć. Być może przełamanie przyjdzie w starciu z Lesznem, który zaznaczmy, jest osłabiony brakiem kontuzjowanego Chrisa Holdera.

3. Po 969 dniach twierdza Lublin upadła, słaby występ Bartosza Zmarzlika

Aktualny Mistrz Polski bardzo długo musiał czekać, aby zainaugurować kolejny sezon w PGE Ekstralidze przed własną publicznością. Gdy już jednak doszedł do skutku to tor okazał się totalną zagadką dla miejscowych, którzy wyraźnie nie posiadali po raz pierwszy od kilku lat atutu własnego toru. Kluczowy okazywał się start, gdzie rozstrzygnęło się większość wyścigów, bowiem na dystansie mało kto potrafił kogokolwiek wyprzedzić, gdyż wszyscy trzymali się twardo kredy. Kłopoty o dziwo miał też Bartosz Zmarzlik, dla którego był to najgorszy występ w lidze od uwaga 11 października 2020 roku. Wtedy trzykrotny indywidualny mistrz świata wywalczył zaledwie 3 punkty w finałowej batalii przeciwko Unii Leszno. W teorii 7 punktów to dobry wynik jak na stardardy naszej ligi jednak nie dla tak wybitnego zawodnika, jakim jest reprezentant Polski. Jeszcze gorzej w Lublinie poradził sobie Jarosław Hampel, wywalczył ledwo 2 punkty, czyli był to jego najgorszy występ w blisko 4-letnim pobycie w Lublinie.

Koniec końców przyłożyło się to na porażkę w hitowym spotkaniu z Betardem Sparcie Wrocław. Co ciekawe wrocławianie przerwali długoletnią dominację lublinian przed własną publicznością, bowiem odnieśli pierwszą porażkę od 969 dni, czyli od 31 sierpnia 2020 roku, gdzie ulegli 39:51 Eltroxowi Włókniarz Częstochowa.

Szczegółowe wyniki zaległych spotkań 1 i 2.kolejki PGE Ekstraligi

Platinum Motor Lublin 44:46 Betard Sparta Wrocław

Lublin: 44

REKLAMA
  • Jarosław Hampel – 2 (0,1,0,1)
  • Dominik Kubera – 10 (3,3,3,0,1)
  • Jack Holder – 5+2 (1,0,2*,2*,0)
  • Fredrik Lindgren – 11 (2,2,3,1,3)
  • Bartosz Zmarzlik – 7 (0,2,1,3,1)
  • Kacper Grzelak – 3+1 (1,2*,0)
  • Mateusz Cierniak – 6 (3,0,3)

Wrocław: 46

  • Tai Woffinden – 10+2 (2*,1,2,2*,3)
  • Daniel Bewley – 5 (1,3,0,1)
  • Artem Łaguta – 10+2 (3,1,3,1*,2*)
  • Piotr Pawlicki – 9+1 (1,3,2*,3,0)
  • Maciej Janowski – 10 (3,2,1,2,2)
  • Bartłomiej Kowalski – 2 (2,0,0)
  • Kacper Andrzejewski – 0 (0,0,W)

Cellfast Wilki Krosno 50:40 For Nature Solutions KS Apator Toruń

Krosno: 50

  • Jason Doyle – 12 (1,3,3,3,2)
  • Vaclav Milik – 8+3 (2*,2*,0,3,1*)
  • Mateusz Świdnicki – 0 (0,0,-,-)
  • Krzysztof Kasprzak – 11+2 (3,2,3,2*,1*)
  • Andrzejs Lebedevs – 7 (1,2,1,1,2)
  • Krzysztof Sadurski – 8+1 (3,3,0,2*,0)
  • Denis Zieliński – 4+1 (2*,0,2)

Toruń: 40

  • Patryk Dudek – 8 (3,3,2,W,0,0)
  • Paweł Przedpełski – 7+1 (2,1,1*,3,0)
  • Emil Sajfutdinov – 16+1 (2*,3,3,2,3,3)
  • Wiktor Lampart – 5+1 (1,1,2*,1)
  • Robert Lambert – 2 (0,1,1,-,-)
  • Krzysztof Lewandowski – 2 (1,0,0,1)
  • Mateusz Affelt – 0 (0,0,-)

Autor: Marcin Boroch

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,603FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ