Jakub Krzyżanowski ponownie wzbudza zainteresowanie na rynku transferowym. Według informacji Tomasza Włodarczyka z Meczyki.pl do Wisły Kraków wpłynęła oferta za 20-letniego obrońcę. Złożyć miała ją Sigma Ołomuniec, czyli klub, który od pewnego czasu bardzo uważnie spogląda w stronę polskiego rynku.
Na ten moment nie wygląda jednak na to, aby temat był blisko finalizacji. Włodarczyk przekazał, że propozycja z Czech nie jest szczególnie atrakcyjna ani dla Wisły, ani dla samego zawodnika. To istotne, bo podobny scenariusz Biała Gwiazda przerabiała już zimą. Wtedy Krzyżanowski również mógł trafić do ligi czeskiej. Według wcześniejszych doniesień Wisła zaakceptowała ofertę Banika Ostrawa, ale decyzja należała do piłkarza. Ten uznał, że taki ruch nie jest dla niego odpowiednim krokiem i został w Krakowie. Lewy obrońca w styczniu podpisał nową umowę, obowiązującą do końca czerwca 2027 roku, z opcją przedłużenia o kolejny sezon. To oznacza, że przy Reymonta nie muszą działać pod presją czasu.
Wisła Kraków dostała ofertę, ale w obecnej formie raczej ją odrzuci
Sigma Ołomuniec nie jest przypadkowym zainteresowanym. Czeski klub zimą sprowadził z polskiego rynku Jakuba Jezierskiego ze Śląska Wrocław oraz Petera Baratha z Rakowa Częstochowa. Szczególnie transfer Węgra pokazał, że Czesi są w stanie zapłacić konkretne pieniądze za zawodnika znanego z Ekstraklasy. Według doniesień mediów, Raków miał zarobić na nim około dwóch milionów euro. Dodatkowo Sigma ma za sobą bardzo ważny okres organizacyjnie. Klub zmienił właściciela, a nowym większościowym udziałowcem została spółka Sigma Sport związana z holdingiem Sigma Group. Czeskie media informowały, że przejęcie objęło niemal cały pakiet akcji klubu. To tłumaczy większą aktywność na rynku i próby wzmacniania kadry zawodnikami z zagranicy.

Jakub Krzyżanowski ma za sobą wypożyczenie do Torino, gdzie występował w Primaverze, a po powrocie do Wisły stał się jednym z ciekawszych młodych piłkarzy w kadrze. Jest lewonożny, mobilny, może grać na lewej obronie lub wahadle i nadal ma spory margines rozwoju. Wisła może więc potraktować ofertę jako sygnał, że rynek o Krzyżanowskim pamięta. Nie musi jednak sprzedawać go przy pierwszej okazji. Zwłaszcza jeśli propozycja z Czech rzeczywiście nie spełnia oczekiwań finansowych klubu i sportowych ambicji piłkarza. Na dziś temat wygląda bardziej jak rozpoznanie rynku niż transfer na ostatniej prostej. Sigma szuka kolejnych okazji w Polsce, Wisła Kraków ma zawodnika z ważnym kontraktem, więc może cierpliwie czekać na kolejne oferty. Lato będzie długie, więc jeszcze wiele może się tutaj wydarzyć.
