USA zagrało na poziomie najlepszych reprezentacji na świecie

Reprezentacja Stanów Zjednoczonych zainaugurowała mundial rozgrywany we własnym kraju dopiero w drugi dzień turnieju. Na SoFi Stadium w Inglewood pewnie pokonali Paragwaj (4:1) rozgrywając znakomite spotkanie. USA prowadzone przez Mauricio Pochettino zagrało na poziomie zbliżonym do najlepszych reprezentacji na świecie.

Drużyna klubowa

Jednym z największych komplementów, jakie można wystosować pod adresem reprezentacji narodowych jest to, iż wyglądają na boisku jak drużyna klubowa, w której piłkarze spędzają ze sobą czas niemal codziennie i świetnie się rozumieją. Stany Zjednoczone w meczu z Paragwajem przypominały właśnie zespół klubowy. Mauricio Pochettino stworzył ekipę, w której połączył elementy swojej filozofii z wykorzystaniem umiejętności kadrowiczów oraz dopasowaniem systemu do ich charakterystyki. USA płynnie buduje akcje, gra na bardzo wysokiej intensywności i zakłada wysoki pressing.

REKLAMA

Wyjściowym ustawieniem Amerykanów jest czwórka obrońców, natomiast oglądając mecz z Paragwajem można było odnieść wrażenie, że grają trójką stoperów oraz wahadłowymi, ponieważ taką strukturę stosują w fazie posiadania piłki (a przy niej spędzili większość czasu). Prawy obrońca, Alex Freeman zostawał z tyłu w rozegraniu, a Antonee Robinson ustawiał się wysoko i trzymał szerokość po lewej stronie. Ustawienie USA w ataku pozycyjnym było nastawione na przeładowanie lewej strony. Poza Robinsonem w tym sektorze szukał sobie miejsca Christian Pulisic, a także Malik Tillman. Najlepiej rozgrywający piłkę środkowy obrońca, 38-letni Tim Ream, również grał bliżej lewej strony i jako lewonożny zawodnik rozpoczynał sporo akcji znajdując wolnego zawodnika w środku pola.

Zespół Mauricio Pochettino nastawił się na ataki lewym skrzydłem przede wszystkim w pierwszej połowie, gdy na boisku był Christian Pulisic, który regularnie tworzył przewagę wygrywając pojedynki (w przerwie, już przy trzybramkowym prowadzeniu, zapobiegawczo opuścił boisko). Według oficjalnych statystyk FIFAUSA częściej wchodziło w tercję ataku lewym skrzydłem (30 razy) niż prawym (27), a także częściej wykorzystując lewą półprzestrzeń (9) niż prawą (6).

USA zagrało na miarę najlepszych reprezentacji na świecie

Gdyby reprezentacja Stanów Zjednoczonych była uznawana jako jeden z faworytów do wygrania całego mundialu, wówczas po takim występie jak ten z Paragwajem nie można byłoby powiedzieć, że nie zagrali na miarę oczekiwań. Pojawiałyby się raczej głosy, że po prostu zrobili swoje.

Oczywiście, Paragwaj nie postawił trudnych warunków, ale USA ten mecz zagrało na poziomie najlepszych reprezentacji na świecie. Od samego początku narzucili własne warunki gry i zdominowali przeciwnika na swoich zasadach. Mecz zamknęli już w pierwszej połowie, schodząc do szatni przy stanie 3:0. W pierwszej części gry Paragwaj wypracował tylko 0,13 xG, oddając 2 strzały. Ponadto 3 razy dotknął piłkę w polu karnym rywala i wykonał 27 podań na połowie atakowanej. Zespół Gustavo Alfaro został zmiażdżony przez USA, które wiedziało, kiedy grę przyspieszyć, a kiedy zwolnić oraz byli znakomicie przygotowani na reakcję po stracie piłki. Mimo że Paragwaj często rozpoczynał grę dalekim podaniem to USa i tak zanotowało 10 odzyskanych piłek w strefie wysokiej.

USA w pressingu, reakcji na stratę piłki i intensywności przypominało czołową reprezentację na świecie, ale egzamin zdali również z gry w ataku pozycyjnym. Budowanie akcji zespołu Mauricio Pochettino było bardzo płynne, ofensywni gracze mieli dużą swobodę w poruszaniu się i w odpowiednim momencie wymieniali się pozycjami. Paragwaj nie potrafił sobie z nimi poradzić poprzez bardzo dużą mobilność zawodników ustawionych w linii ataku w momencie posiadania piłki. Napastnik Folarin Balogun sprawiał ogromne problemy stoperom Paragwaju, raz schodząc po futbolówkę, a raz wykonując ruch na wolne pole. Bardzo dobrze z głębi pola atakowali przestrzeń środkowi pomocnicy Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza Weston McKennie, który ten element ma dopracowany do perfekcji i Pochettino z tego korzysta.

Droga na Mundial - książka
AUTOREKLAMA
„Droga na Mundial” — nasza książka o mistrzostwach świata
48 reprezentacji, 48 historii i futbol w stylu Mistrzów Polski.
Sprawdź na Ridero

Dobra praca Mauricio Pochettino

Maurizio Sarri, gdy został kiedyś zapytany o Mistrzostwa Świata 2018 odpowiedział, że nie oglądał żadnego meczu, ponieważ futbol reprezentacyjny jest daleko w tyle względem piłki klubowej i nie wyciągnie z tych meczów niczego, co może przydać mu się w pracy (wówczas trenował Chelsea). Włochowi trudno odmówić racji. Pewnie trenerzy klubowi oglądając mecze Mistrzostw Świata robią to bardziej z ciekawości i emocji niż próbując podpatrzeć jakieś nowinki taktyczne.

Niemniej jednak stawiamy tezę, że przeanalizowanie występu USA z Paragwajem mogłoby przynieść ciekawe wnioski. Mauricio Pohcettino w fazie posiadania piłki połączył wertykalność w grze i szybkie wykorzystywanie otwartych przestrzeni z kontrolowaniem meczu poprzez zachowywanie cierpliwości w odpowiednich momentach, a do tego dołożył intensywność w grze bez piłki. Reprezentacja USA wpisuje się w trendy nowoczesnego futbolu, które aktualnie najbardziej widocznie wyznaczają PSG i Bayern Monachium. Grę USA warto porównać z innym współgospodarzem turnieju, który mecz rozgrywał kilka godzin wcześniej, czyli Kanadą, zespołem również nastawionym na intensywność. Podopieczni Jessego Marscha po straconej bramce w 21. minucie przez większość meczu mieli inicjatywę i grali w ataku pozycyjnym, natomiast brakowało im cierpliwości przy piłce. Wskaźnik celności podań u Kanadyjczyków wyniósł 74% przy 61%-owym posiadaniu piłki. Amerykanie spędzili przy futbolówce 65% czasu, a celność podań wyniosła 85% (w pierwszej połowie było to nawet 91%).

Z wielkimi zachwytami nad Stanami Zjednoczonymi oczywiście warto się wstrzymać do kolejnych spotkań, natomiast uczciwie trzeba odnotować, że Mauricio Pochettno wykonał dobrą pracę z tym zespołem. Paragwaj na SoFi Stadium wyglądał bardzo słabo, ale pamiętajmy, że na mundial przyjeżdżali jako druga najlepsza defensywa eliminacji w strefie CONMEBOL. Tracili średnio mniej niż gola na mecz, a przecież w Ameryce Południowej każda reprezentacja potrafi grać w piłkę. Inauguracja mundialu była 20. meczem dla Gustavo Alfaro w roli selekcjonera Paragwaju i USA zostało pierwszym zespołem, który strzelił im więcej niż dwa gole.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ