Pozycja Dawida Kroczka w Rakowie Częstochowa nie jest już tak mocna jak jeszcze kilka tygodni temu. Jak poinformował Tomasz Włodarczyk w programie „Włodar & Roki komentują”, władze klubu oczekują szybkiej poprawy wyników. Jeżeli jej nie będzie, szkoleniowiec może stracić pracę. Jednym z kandydatów do jego zastąpienia jest Mateusz Stolarski.
– Sondowanym kandydatem na tę posadę jest Mateusz Stolarski – przekazał Włodarczyk. Na obecnym etapie nie ma oczywiście informacji o rozpoczęciu negocjacji ani tym bardziej porozumieniu z byłym trenerem Motoru Lublin. Stolarski jest jednak dostępny i ma znajdować się w kręgu zainteresowań Rakowa. Najbliższe spotkania mogą natomiast przesądzić o przyszłości Kroczka.
Raków Częstochowa czeka na pierwsze ligowe punkty
Częstochowianie rozpoczęli sezon Ekstraklasy od dwóch porażek. Najpierw przegrali u siebie 1:2 z Wisłą Płock, a następnie ulegli takim samym wynikiem Śląskowi Wrocław. Mecz trzeciej kolejki z Zagłębiem Lubin został przełożony, dlatego Raków pozostaje jednym z dwóch zespołów bez punktu w ligowej tabeli.
Lepiej wyglądały wyniki w eliminacjach Ligi Konferencji. Zespół Kroczka pokonał Vallettę 3:1 i 4:0, ale rywal z Malty nie postawił poprzeczki szczególnie wysoko. Pierwszym poważniejszym sprawdzianem było starcie z Hammarby. Raków zremisował w Częstochowie 0:0, mimo że stworzył sobie kilka dobrych okazji do zdobycia bramki. Rewanż zostanie rozegrany 13 sierpnia w Sztokholmie. Awans do czwartej rundy eliminacji wyraźnie poprawiłby sytuację trenera, natomiast odpadnięcie z europejskich pucharów, połączone ze słabym początkiem ligi, może przyspieszyć decyzje władz klubu.
Kroczek objął Raków 4 maja, po odejściu Łukasza Tomczyka. W czterech ostatnich kolejkach poprzedniego sezonu zdobył dziewięć punktów i wprowadził drużynę na czwarte miejsce, dające prawo gry w Europie. Pod koniec maja podpisał kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2028 roku z opcją przedłużenia. Ewentualne zwolnienie zaledwie kilka miesięcy później byłoby więc bardzo szybkim zwrotem.
Stolarski czeka na kolejną propozycję
Mateusz Stolarski pozostaje bez pracy od 18 czerwca, gdy Motor Lublin zakończył z nim współpracę i zatrudnił Mariusza Misiurę. Decyzja była zaskakująca, ponieważ 33-letni trener miał za sobą dwa udane sezony w Ekstraklasie.
Stolarski trafił do Motoru we wrześniu 2022 roku jako asystent Gonçalo Feio. Pierwszy zespół przejął w marcu 2024 roku, a trzy miesiące później wygrał baraże i wprowadził klub do Ekstraklasy po 32 latach przerwy. W pierwszym sezonie na najwyższym poziomie lublinianie zdobyli 49 punktów i zajęli siódme miejsce. Kolejne rozgrywki zakończyli na dwunastej pozycji z dorobkiem 43 punktów. Łącznie prowadził Motor w 82 spotkaniach. Jego zespół odniósł 30 zwycięstw, 24 razy zremisował i poniósł 28 porażek. Szkoleniowiec dwukrotnie otrzymał nagrodę trenera miesiąca Ekstraklasy – w listopadzie 2024 oraz marcu 2026 roku.
W Lublinie pokazał, że potrafi przygotować drużynę do odważnej gry i osiągać wyniki lepsze, niż wskazywałby na to potencjał kadry. Nie prowadził jednak dotąd zespołu walczącego o mistrzostwo ani występującego w europejskich pucharach. Przejęcie Rakowa byłoby więc dla niego zdecydowanie największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze.
Na razie trenerem częstochowian pozostaje Kroczek, który przygotowuje drużynę do rewanżu z Hammarby. Sam fakt sondowania Stolarskiego pokazuje jednak, że w Rakowie analizowane są już inne warianty. Najbliższe mecze mogą zdecydować, czy skończy się tylko na zabezpieczeniu alternatywy, czy dojdzie do pierwszej zmiany trenera w tym sezonie Ekstraklasy.



