Tedesco robi różnicę. RB Lipsk przed szansą historycznego sukcesu

Gdy Domenico Tedesco zostawał szkoleniowcem RB Lipsk, pisaliśmy, że to pomysł, który zweryfikuje się w sezonie 2022/23. Drużyna prowadzona wcześniej przez Jessego Marscha zajmowała 11. miejsce w Bundeslidze i wydawało się, że odrabianie strat będzie zadaniem trudnym do realizacji. Włoch nie mógł liczyć na wzmocnienia w przerwie zimowej, a niemieckie media spoglądały na jego osobę ze sporym dystansem. Dziś, po 23 spotkaniach na ławce Lipska, 36-letni Tedesco ma szansę… osiągnąć najlepszy sezon w historii RB.

Fakty są proste

RasenBallsport wygrał 11 z 16 spotkań ligowych pod wodzą nowego szkoleniowca, co pozwoliło awansować na 3. miejsce w tabeli. W tym samym czasie jedynie Bayern zanotował lepszy dorobek punktowy, co pokazuje skalę zwyżki formy. Co więcej, jeśli drużyna wygra 4 pozostałe spotkania Bundesligi, skończy sezon z 66 punktami – wyrównując najlepszy dorobek w swojej historii.

Lipsk w ostatnich miesiącach przegrał tylko dwa pojedynki. Jeszcze w grudniu nieoczekiwanie musiał uznać wyższość Arminii, a w lutym lepszy okazał się Bayern. Jednocześnie, udało się zaliczyć kilka efektownych zwycięstw, w tym wygraną 4:1 z Borussią Dortmund. Sytuacja w lidze działa na korzyść Tedesco, a przecież mówimy także o finaliście Pucharu Niemiec oraz półfinaliście Ligi Europy. RB mając przed sobą „zmarnowany” sezon, może zakończyć go na podium Bundesligi i zdobywając dwa cenne trofea. Przypomnijmy, że gablota z trofeami póki co nie obfituje w podobne sukcesy. Wychwalany Nagelsmann nie osiągnął tego, co może za chwilę zrobić Włoch.

Wygląda na to, że Tedesco kupił zaufanie kibiców i ekspertów piłkarskich

Prowadzona przez niego drużyna notuje bardzo dobre wyniki i prezentuje się zdecydowanie lepiej niż za poprzednika. Czy to oznacza, że Domenico pozostanie w klubie na dłużej? Prawdopodobnie tak, chociaż warto przypomnieć, że dyrektor generalny Lipska – Oliver Mintzlaff jeszcze kilka miesięcy temu deklarował, że najważniejsza jest dla niego filozofia klubu, a Julian Nagelsmann mimo solidnych wyników nie pasował do RB. Mintzlaff chwalił także Marscha, który wydaje się innym typem szkoleniowca niż Tedesco. Były szkoleniowiec m.in. Spartaka Moskwa uważany jest za dobrego nauczyciela, który potrafi szybko złapać kontakt z zawodnikami. Zna cztery języki, umie przekazywać swoje pomysły graczom. Marsch chciał być przede wszystkim profesjonalistą i konsekwentnie realizować swoje koncepcje, których część zawodników po prostu nie potrafiła zrozumieć.

Nie da się również ukryć, że przyszłość drużyny zależeć będzie od… Bayernu Monachium. Niemieckie media przekonane są, że Bawarczycy zechcą przejąć takich graczy jak Christopher Nkunku czy Konrad Laimer. W Monachium dostrzegają wzrost formy ekipy z Lipska i mogą pokusić się o szukanie wzmocnień, przy jednoczesnym osłabianiu ligowego rywala. Osobiście mam nadzieję, ze RB utrzyma obecną kadrę, bowiem widać, że pod wodzą Tedesco grupa dobrych piłkarzy zaczęła właściwie funkcjonować i w końcu mamy do czynienia z realnym konkurentem dla Bayernu.

Do pochwał wobec Tedesco, trzeba dorzucić kilka „ALE”

Czy ewentualne zdobycie Pucharu Niemiec będzie wielkim sukcesem? Tak, ALE zespół w drodze do finału pokonał ledwie jednego rywala z Bundesligi! Bayern Monachium i Borussia Dortmund zaliczyły niespodziewane wpadki, a RB mierzyło się m.in. z Hansą, Hannoverem i Unionem. Wynik warty pochwały, ALE trzeba pamiętać o tym, że los był niezwykle sprzyjający, nie dając żadnego mocniejszego przeciwnika.

źródło: twitter/fussbalgott_PL

Czy ewentualne zwycięstwo w Lidze Europy będzie sukcesem? Wielkim! RB sięgające po trofeum miałoby potężne powody do świętowania, ALE warto przypomnieć, że w tym sezonie europejskich pucharów wygrali dokładnie… 4 mecze. Do Ligi Europy dostali się zajmując 3. miejsce w silnej grupie z PSG i City, następnie udało im się wyeliminować Real Sociedad. W 1/8 finału mieli zmierzyć się ze Spartakiem Moskwa, ale po wykluczeniu rosyjskich drużyn otrzymali awans bez gry. Dwumecz z Atalantą? Ekipa z Bergamo w tym roku przeżywa potężny kryzys – nie tylko przegrali 3 ostatnie mecze ligowe, ale z 12 ostatnich spotkań Serie A wygrali ledwie 2. Wyeliminowanie tego zespołu to sukces, ALE Atalanta jest obecnie dwie klasy słabsza niż jesienią.

Dlatego właśnie zalecam powstrzymanie huraoptymizmu związanego z pracą Włocha. Jasne, Lipsk zaliczył postęp i gra zdecydowanie lepiej niż za czasów Marscha. Mimo wszystko, stawianie tez, że Tedesco jest bardziej wartościowym trenerem niż Nagelsmann jest jednak przesadą. W tym sezonie nie miał żadnej presji, bowiem zastał zespół nie mający większej nadziei na sukcesy. Potrafił ułożyć drużynę tak, że zaczęła grać dobrze w piłkę i kolekcjonować kolejne wygrane. Wracając do wstępu – podtrzymuję opinię, że na sprawiedliwą ocenę pracy Tedesco trzeba poczekać do kolejnego sezonu. Dziś daje jednak podstawy, by oczekiwanie było przepełnione optymizmem.

REKLAMA
PODOBNE
REKLAMA
101,854FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
576ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ