VfB Stuttgart przedłużył kontrakt z Denizem Undavem. Reprezentant Niemiec związał się z klubem do 30 czerwca 2029 roku, a w umowie znalazła się opcja przedłużenia współpracy o kolejny sezon. W praktyce napastnik może zostać w Stuttgarcie nawet do 2030 roku. To jeden z najważniejszych ruchów klubu przed nowym sezonem. Undav miał dotychczas umowę ważną do 2027 roku, więc Stuttgart nie musiał działać w panice, ale po takim sezonie trudno było czekać. Napastnik stał się jednym z liderów zespołu Sebastiana Hoeneßa i dostał kontrakt odpowiadający jego pozycji w drużynie.
Według Floriana Plettenberga ze Sky, nowa umowa może gwarantować Undavowi nawet około 6 milionów euro brutto rocznie. Do tego dochodzi premia za podpis w wysokości 3 milionów euro. Niemieckie media określają ten kontrakt jako rekordowy w historii VfB. Jak na klub, który jeszcze niedawno musiał bardzo ostrożnie zarządzać budżetem, to mocny sygnał. Stuttgart płaci jednak za konkret. Undav trafił do klubu latem 2023 roku najpierw na wypożyczenie z Brighton, a później został wykupiony. W tym czasie rozegrał dla VfB 117 spotkań, strzelił 57 goli i zanotował 30 asyst. To liczby, które tłumaczą, dlaczego klub zdecydował się na tak duże pieniądze.
VfB Stuttgart przedłuża współpracę
Ostatni sezon tylko wzmocnił jego pozycję. Undav był najskuteczniejszym niemieckim napastnikiem rozgrywek, pomógł Stuttgartowi w awansie do Ligi Mistrzów i znalazł się w reprezentacji Niemiec na mundial. Przed wyjazdem na turniej chciał mieć jasność w sprawie przyszłości. Klub również nie chciał przeciągać tematu. W karierze Undava nic nie przyszło od razu. Zanim stał się gwiazdą Bundesligi, grał w TSV Havelse i SV Meppen, później błysnął w Royale Union Saint-Gilloise, gdzie został królem strzelców ligi belgijskiej. Transfer do Brighton nie dał mu takiej pozycji, jakiej oczekiwał, ale powrót do Niemiec okazał się punktem zwrotnym. Stuttgart dał mu rolę, a on ją wykorzystał.
VfB nie chce być klubem, który po udanym sezonie natychmiast traci najważniejszych zawodników. Zatrzymanie Undava pokazuje, że w Stuttgarcie chcą budować dalej wokół sprawdzonych liderów, a nie co lato zaczynać od odbudowy ataku. Oczywiście taka decyzja niesie też ryzyko. Undav ma 29 lat, a nowa umowa jest bardzo wysoka jak na realia VfB. Klub bierze więc na siebie duże zobowiązanie finansowe. Z drugiej strony trudno było znaleźć tańszy sposób na utrzymanie napastnika, który daje gole, asysty, charakter i bardzo mocną więź z kibicami.

