Roma wypunktowała Frosinone! Giallorossi wykorzystali nieskuteczność beniaminka

AS Roma po remisie z Feyenoordem w rozgrywkach Ligi Europy (1:1) musiała zmierzyć się z ekipą Eusebio Di Francesco – byłego szkoleniowca Giallorossich. Frosinone to zespół, który bardzo dobrze w tym sezonie radzi sobie w meczach rozgrywanych przed własną publicznością. Kanarki potrafiły napsuć krwi chociażby Milanowi, Juventusowi czy Fiorentinie. Przed podopieczni Daniele De Rossiego zatem stało niełatwe zadanie. A włoski szkoleniowiec celował w kolejne zwycięstwo na ławce trenerskiej Romy. Tym bardziej, że konkurencja nie śpi i zaczęła coraz bardziej się oddalać.

Odważna gra Frosinone

Zwracałem uwagę, że Frosinone to bardzo ciekawa drużyna, zwłaszcza w meczach domowych. Podopieczni Daniele De Rossiego w pierwszej połowie o tym bardzo dosadnie się o tym przekonali. Kanarki z minuty na minutę nacierali coraz bardziej. Roma niemal nie istniała, a jednym zawodnikiem, którego można było pochwalić w szeregach Giallorossich był bramkarz – Mile Svilar. Goście tylko się bronili. Nie potrafili skleić żadnej składnej akcji, już o braku pewnego wyprowadzenia piłki nie wspominając. Jednak pod wodzą Daniele De Rossiego Roma ma w sobie mentalność zwycięzców. Nawet jak nie idzie, potrafi przeprowadzić jedną akcję, która często decyduje o sukcesie. Takim zrywem popisał się w 38. minucie Dean Huijsen. Holender wyprowadził piłkę z własnej połowy i uderzył z dystansu nie do obrony.

REKLAMA
źródło: ELEVEN SPORTS PL w serwisie X

Gol z niczego, który Romie był potrzebny jak rybie woda. Frosinone momentami oblegało bramkę Romy, lecz było do bólu nieskuteczne. Goście pokazali swoim rywalom, co znaczy dobre wykończenie. Wystarczyła jedna akcja, która sprawiła, że to Giallorossi schodzili na przerwę jako zespół pozornie lepszy. Na końcu najważniejszy jest wynik. Jednak Roma nie mogła być zadowolona ze swojej postawy w pierwszej połowie. Piłkarze De Rossiego momentami nie istnieli i przypominali zespół broniący się przed spadkiem.

Roma wypunktowała swoich rywali

Gospodarze mają to do siebie, że po dobrym początku meczu z biegiem czasu opadają z sił. Zaczęła to wykorzystywać ekipa Giallorossich, która po prostu była dzisiejszego dnia skuteczna. Korzystali na błędach rywala. Emanowali spokojem i doświadczeniem, który potrafili przekuć w dobry wynik. Najpierw w 71. minucie gola dającego dwubramkowe prowadzenie strzelił Sardar Azmoun, a 10. minut później wynik spotkania ustalił z rzutu karnego Leandro Paredes.

źródło: ELEVEN SPORTS PL w serwisie X

Frosinone grało bardzo dobrze. Beniaminek zasłużył przynajmniej na gola honorowego, lecz nie potrafił go strzelić. Z różnych przyczyn, jednak główną z nich był brak skuteczności i wyrachowania w kluczowych momentach akcji. To dzisiaj różniło oba zespoły. Roma zaprezentowała rozważny futbol i wypunktowała swojego przeciwnika. Tak grają zespoły, które walczą o europejskie puchary. Giallorossi nie prezentowali się dobrze, lecz i tak potrafili strzelić trzy gole. De Rossi jako szkoleniowiec Romy wygrał swoje czwarte ligowe spotkanie. Jedyna porażka spotkała go jak na razie z Interem, lecz takowa z ekipą Nerazzurrich nie jest w tym sezonie powodem do wstydu. Dzisiaj wygrała drużyna bardziej doświadczona i przede wszystkim skuteczna.

Frosinone – AS Roma 0:2 (Huijsen 38′, Azmoun 71′, Paredes (k) 81′)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    108,220FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ