Puchacz: Nie grałem zbyt wiele i byłem nieszczęśliwy

Tymoteusz Puchacz wreszcie zaczął regularnie grać. W sezonie 2023/24 jego kariera wróciła na dobre tory dzięki wypożyczeniu do 1. FC Kaiserslautern. Rozegrał on w barwach drugoligowca 30 spotkań, w których zaliczył jedną bramkę i dziesięć asyst. Wcześniejsze pobyty w Unionie Berlin, Trabzonsporze oraz Panathinaikosie Ateny nie należały do najbardziej udanych. W moich poprzednich klubach nie grałem zbyt wiele i byłem nieszczęśliwy – stwierdził w wywiadzie dla fck.de. Oprócz tego, w przedmeczowym wydaniu gazetki „In Teufels Namen”  podsumował niejako dotychczasowy sezon, porównał kulturę kibicowską w Niemczech i Polsce oraz powiedział coś niecoś o swoim stylu gry.

REKLAMA

Większość wywiadu to pytania o obecną sytuację Kaiserslautern w lidze. Zespół z wzgórza Betzenberg obecnie znajduje się na przedostatnim miejscu w 2. Bundeslidze i walczy o utrzymanie. Mimo to dotarli do finału Pucharu Niemiec po ty, jak w półfinale pokonali trzecioligowe 1. FC Saarbrücken (2:0), gdzie zmierzą się z rewelacyjnym w tym sezonie Bayerem Leverkusen. Zapytany o wizję gry w finale, a następnie na Mistrzostwach Europy, Puchacz jak to piłkarze mają w zwyczaju, zapewnił, że postarają się utrzymać w lidze za wszelką cenę. Na ten moment nie mam powodów do radości, wszak najpierw muszę dostać powołanie na Mistrzostwa Europy. Finał pucharu również jest obecnie w tle. Skupiam się całkowicie na walce o utrzymanie. Jedyne, co mnie teraz martwi, to to, że zdobędziemy punkty i utrzymamy się w lidze, wszystko inne jest dla mnie w tej chwili nieważne.

Podsumowanie sezonu przez Puchacza

W czerwcu roku 2023 Tymoteusz Puchacz został wypożyczony przez Union Berlin po raz kolejny. Tym razem nie zdecydowano się na pozaniemiecką destynację, lecz zaplecze Bundesligi. Jak dotąd jest to najlepszy czas Puchacza od odejścia z Lecha Poznań. W tym sezonie regularnie występuje na boisku, ma pewne miejsce w składzie i dokłada do tego liczby. Reprezentant Polski dostał więc pytanie, jak ocenia swój dotychczasowy pobyt w Kaiserslautern.

Bardzo dobrze się bawię w Kaiserslautern. Czuję się bardzo ceniony przez fanów i mój zespół. Przybyłem tu w bardzo trudnym momencie. W moich poprzednich klubach nie grałem zbyt wiele i byłem nieszczęśliwy — odpowiedział Puchacz.

Piłka nożna jest najważniejszą rzeczą w moim życiu. Jeśli w piłce nożnej nie wszystko idzie dobrze, nie jestem szczęśliwy. Rozegraliśmy wspaniały sezon pucharowy, dostałem wiele minut i wróciłem do drużyny narodowej. Jeśli teraz utrzymamy klasę, to na pewno będzie to dla mnie najlepszy rok pod względem piłkarskim. Fani tutaj również sprawiają, że jest to coś wyjątkowego. Kiedy prowadzimy, patrzę na tablicę wyników, żeby zobaczyć, ile czasu pozostało do końca meczu, a potem mój wzrok wędruje po pełnych trybunach – to są momenty, w których wiem, że futbol jest dokładnie tym, czego chcę w życiu i chcę robić – dodaje na koniec.

Klasyfikacja kanadyjska wygląda nieźle

Lewy wahadłowy ekipy Kaiserslautern ma duże pole do popisu. W meczach gra bardzo wysoko, atakuje swoją stroną boiska i często tworzy sytuację swoim kolegom z zespołu. Do tego dokłada wykonywanie stałych fragmentów gry. Dzięki swojemu ofensywnemu nastawieniu w lidze zaliczył siedem asyst, a raz samemu trafił do siatki. Dokładając trzy ostatnie podania w DFB-Pokal robią nam się naprawdę niezłe liczby.

Na boisku jestem zawodnikiem, który nie tylko broni, ale ma także wiele zadań w ataku. Zawsze taki był mój styl gry. Staram się grać do przodu i dośrodkowywać dużo piłek w pole karne dla naszych napastników. Wrzucam także z rzutów rożnych i okazjonalnie z rzutów wolnych. Staram się stwarzać sytuacje strzeleckie i asystować – mówi o swojej grze Puchacz.

Czy kibice w Niemczech są lepsi?

W tym sezonie, po raz pierwszy w historii Bundesliga była gorsza pod względem frekwencji od swojego zaplecza. Według gazety Kicker, na trybunach 2. Bundesligi zgromadzono 284 643 osób, zaś na Bundesligi już tylko 261 099 kibiców. To wszystko wydarzyło się w 22. kolejce. Strona footystats.org podaje, że średnia frekwencja 2. Bundesligi to 39,809 fanów na mecz. Pod względem średniej na poszczególnych stadionach, pierwsze jest Schalke z ilością ponad 60 tysięcy osób gromadzących się na Veltins-Arena. Fani Kaiserslautern znajdują się na czwartym miejscu z liczbą 44,939 na mecz. Do tego trzeba zaznaczyć, że sympatycy Die Roten licznie jeżdżąc na wyjazdy, nieraz gromadząc się w liczbie paru tysięcy. Puchacz zapytany właśnie o kibiców, powiedział tak – Dla mnie nadal szaleństwem jest grać tutaj, w FCK i ogólnie w Niemczech. Nieważne, czy grasz w pierwszej, czy w drugiej lidze, stadiony są zawsze pełne, a atmosfera jest dobra. W Polsce jest inaczej. Stadiony są pełne tylko wtedy, gdy drużyny grają dobrze. Tak było również w Turcji i Grecji, gdzie już grałem.

Kultura kibiców tutaj, w Niemczech, a zwłaszcza w Betze, jest zupełnie inna, a kibice zawsze nas wspierają, bez względu na sytuację sportową. W każdy weekend na trybunach pojawiają się tysiące fanów, zarówno u siebie, jak i na wyjeździe. To dla mnie coś wyjątkowego, nigdy wcześniej nie doświadczyłam czegoś takiego. To zdecydowanie coś niezwykłego dla mnie być częścią tak dużego klubu jak FCK, który ma takich fanów – podsumowuje Puchacz.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,651FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ