Pogrom na Estadio da Luz. 5 goli Benfiki, Ramos z dubletem

Benfica bez większych problemów odprawiła z kwitkiem Club Brugge. W rewanżowym meczu 1/8 Ligi Mistrzów Portugalczycy zwyciężyli przyjezdnych z Belgii 5-1. 

Dla gospodarzy awans był formalnością. Piłkarze Benfiki zdominowali dwumecz i choć przed rewanżem byli faworytem to prawdziwą moc pokazali zwłaszcza przed własną publicznością. Przed spotkaniem rewanżowym spekulowano czy Roger Schmidt nie desygnuje do gry drugiego garnituru Os Encarnados, jednak ostatecznie nic takiego nie miało miejsca. Szkoleniowiec Benfiki posłał na plac gry swój najsilniejszy skład, co przełożyło się na końcowy rezultat 7-1 w dwumeczu.

Jednostronne widowisko

Strzelanie w Lizbonie już w 2. minucie rozpoczął Joao Mario, jednak jego trafienie zostało anulowane po analizie VAR. Jak mawia przysłowie – co się odwlecze to nie uciecze. W 39. minucie swoją przewagę na boisku gospodarze potwierdzili prawidłowo zdobytą bramką. Jej autorem był Rafa Silva. Nie minęło 5 minut a Portugalczycy prowadzili już 2-0 za sprawą trafienia Goncalo Ramosa. Losy rywalizacji w 1/8  były zatem rozstrzygnięte już po pierwszej połowie. 

Zmiana stron to już koncert w wykonaniu graczy w czerwonych koszulkach. Na listę strzelców ponownie wpisał się Ramos. Swojego gola zdobył także Joao Mario, który z zimną krwią wykorzystał rzut karny po faulu na Gilberto. Kwadrans przed końcowym gwizdkiem na murawie zameldował się David Neres, który już w pierwszej swojej akcji zdobył gola na 5-0. Jak się okazało – ostatniego tego wieczora dla lizbonczyków.

Club Brugge odpowiedział bardzo ładną bramką honorową tuż przed upływem regulaminowego czasu gry. Gola na otarcie łez zdobył Bjorn Meijer, który uderzeniem z pierwszej piłki trafił pod spojenie bramki strzeżonej przed Vlachodimosa. 

Piękne trafienie Bjorna Meijera

Entuzjastyczne przywitanie byłego piłkarza

Powrót na Estadio da Luz zaliczył dzisiejszego wieczora Roman Yaremchuk. Były piłkarz Benfiki zszedł z boiska w akompaniamencie braw miejscowych fanów w 62. minucie gry, mimo dość bezbarwnego występu. Kibice zgromadzeni na trybunach mieli zapewne w pamięci świetne występy Ukraińca przed tym jak ten trafił do Jupiler Pro League. Piłkarz zza naszej wschodniej granicy w 25 występach zdobył dla klubu z Lizbony 6 tafień.

REKLAMA
Damian Myszewski
Damian Myszewski
Kibic polskich reprezentacji narodowych i klubu SL Benfica. Lubię patrzeć na otaczający świat z różnych perspektyw, zaś sport uważam za cudowny wytwór ludzkiej kultury. Mam cierpliwość do Ekstraklasy, sentyment do Małyszomanii i czuję pociąg do historycznych kronik sportowych. Czym jest piękno sportu? Emocjami Tiziano Crudeliego, pasją Andrzeja Strejlaua, walecznością Tadeusza Pietrzykowskiego i wytrwałością Julii Kmiecik. Moje atuty okołosportowe to doświadczenie w roli maskotki klubowej, improwizowane komentowanie meczów podczas spotkań ze znajomymi przy Fifie i umiejętność kopania piłki wyżej niż Walduś Kiepski w odcinku “Złoty gol”. W rodzimych mediach sportowych najbardziej wkurza mnie arogancja Tomasza Hajto, miałkość pytań podczas konferencji PZPN-u i patocelebryci z gal MMA. Jeśli właśnie to czytasz i chcesz się skontaktować, "sportowego" maila znajdziesz poniżej. Do tego wszystkiego fan wrestlingu i autor cyklu “Przystań Lechia”.
PODOBNE
REKLAMA
105,339FaniLubię
10,504ObserwującyObserwuj
583ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ