Miami Open: Nerwy ze stali Huberta Hurkacza!

Huberta Hurkacza i Sebastiana Kordę dzieli dwadzieścia miejsc w rankingu ATP. Łączy bardzo dobry serwis, którym obaj zaimponowali w drugiej rundzie Miami Open. Amerykanin zanotował aż 21 asów, które doprowadziły do zwycięstwa nad Roberto Bautistą Agutem. Polak w starciu z Alexandrem Shevchenko uzyskał wynik o osiem asów lepszy, co miało zwiastować serwisową bitwę w pojedynku amerykańsko-polskim. W ciemno mogliśmy obstawiać, że nie będziemy świadkami wielu przełamań.

REKLAMA

Dwa razy tie-break

Zgodnie z przewidywaniami, od początku obserwowaliśmy niezwykle zaciętą batalię. W pierwszym secie widzieliśmy 13 asów serwisowych oraz ledwie jednego break-pointa. Żaden z tenisistów nie zdołał przełamać podania rywala, a gemy lądowały po stronie serwującego. Nic więc dziwnego, że o losach tej partii zadecydował tie-break. W nim o wygranej Hurkacza zadecydował jeden mini-break. Wydawało się, że Hubert Hurkacz ma mecz pod kontrolą i jest minimalnie lepszy.

źródło: Polsat Sport w serwisie X

W drugim secie rywalizacja była równie zacięta jak w pierwszym. Korda miał swoje momenty i wygrywał pojedynki przy siatce. To był ten element, którym potrafił robić różnicę. Hurkacz skutecznie punktował jednak przy swoim podaniu. Oczywiste stało się, że i tym razem musi dojść do tie-breaka. Tym razem Amerykanin szybko wypracował przewagę i obiektywnie rzecz ujmując, prezentował się lepiej. Był odważniejszy i skutecznie wywierał presję na Polaka. Wydawało się, że jest na fali i przejmuje kontrolę nad pojedynkiem.

Hurkacz zachował zimną krew

Ryzyko podejmowane przez Kordę opłaciło się w tie-breaku drugiego seta, jednak suma szczęścia wyszła na zero. Kiedy bowiem w trzecim secie Amerykanin próbował wchodzić w agresywne wymiany, spokój Hurkacza okazał się bezcenny. Po dwóch godzinach walki zobaczyliśmy pierwsze przełamanie. Pewność Polaka generowała nerwy Sebastiana Kordy. Błyskawicznie próbował odrobić straty i miał nawet szansę przełamania powrotnego, ale w krytycznym momencie Hubert znów zapunktował serwisem. Wypracowanej przewagi nie oddał już do końca spotkania. Bez wątpienia, Korda był dzisiaj wymagającym przeciwnikiem, jednak Polak zdołał wypracować zwycięstwo. W walce o ćwierćfinał rywalem Hurkacza będzie lepszy z pojedynku Dimitrov — Hanfmann.

Hurkacz — Korda 2:1 (7:6(7-5), 6:7(5-7), 6:3)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,603FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ