Messi i spółka. Argentyna bazuje na tej samej formule co na mundialu w Katarze

Argentyna po dwóch kolejkach fazy grupowej ma komplet punktów oraz zero po stronie straconych bramek. Zespół Lionela Scaloniego zaczął od pokonania Algierii (3:0), a wczoraj wygrał z Austrią (2:0). Bohaterem obu spotkań został Leo Messi, więc zwycięska formuła z mundialu w Katarze ciągle działa.

Filozofia Scaloniego

Reprezentacja Argentyny w Katarze wreszcie zdobyła tytuł mistrza świata, ponieważ znalazła selekcjonera, który potrafił połączyć geniusz Leo Messiego z właściwym balansem w zespole. Lionel Scaloni wiedział, że jego imiennik jest najważniejszą postacią w drużynie i trzeba poukładać system gry w taki sposób, aby stworzyć mu idealne warunki do gry zarówno w fazie posiadania, jak i wówczas, gdy zespół nie ma piłki. Selekcjoner obudował więc Messiego piłkarzami, którzy będą na niego pracować. Obrazując – dziesięciu zawodników nosi fortepian, aby Messi mógł na nim grać. Pracuje za niego w grze bez piłki, a w rozegraniu dostarczają mu piłkę w strefę wyżej, aby Leo nie musiał się cofać. Układ boiskowy to jedno, natomiast Scaloniemu udało się także przekonać zawodników do usunięcia się w cień swojego lidera i stworzyć znakomitą atmosferę w szatni.

REKLAMA

Na Mistrzostwach Świata w Katarze taki podział obowiązków okazał się na wagę złota (konkretnie – złotego medalu). Przed Mistrzostwami Świata w USA, Kanadzie i Meksyku zasadne stawało się jednak pytanie: czy wciąż jest sens układać całą reprezentację pod Leo Messiego? W końcu jest on już o cztery lata starszy (jutro skończy 39 lat), a od trzech sezonów funkcjonuje poza europejskim futbolem i gra w amerykańskiej MLS w barwach Interu Miami. Jak wiele drużynom z tej ligi brakuje do europejskiej czołówki pokazały rozgrywane rok temu Klubowe Mistrzostwa Świata. Inter Miami zajął 2. miejsce w grupie z Palmeiras, Al-Ahly i Porto, ale w 1/8 finału został zdeklasowany przez Paris Saint-Germain (0:4). Los Angeles zdobyło punkt w grupie z Chelsea, Flamengo i Esperance Tunis, a Seattle Sounders przegrało wszystkie trzy grupowe mecze (z PSG, Atletico i Botafogo). Messi obecnie tydzień w tydzień mierzy się ze słabymi zespołami.

Argentyna jest ułożona pod Messiego

Lionel Scaloni nie zmienił jednak swojej filozofii. Jego Argentyna nadal jest oparta na Leo Messim. W grze bez piłki 38-latek jest zwolniony z obowiązków defensywnych, przez co selekcjoner musiał dostosować sposób bronienia zespołu. Albicelestes nie zakładają wysokiego pressingu, a bronią w średnim lub niskim bloku w strukturze 4-4-1 (+Messi). W fazie posiadania futbolówki Argentyna jest natomiast nastawiona na szukanie podań do swojego lidera ustawionego między formacją pomocy, a obrony przeciwnika. Lionel Scaloni w składzie zmieścił wielu piłkarzy, którzy potrafią zagrać podanie przeszywające drugą linię rywala. Środek obrony złożył z bardzo dobrze grających podaniem Cristiana Romero oraz Lisandro Martineza. W środku pomocy są natomiast Alexis Mac Allister oraz Enzo Fernandez, również dysponujący dobrym podaniem progresywnym, podobnie jak Rodrigo de Paul, który na grafice przedmeczowej widnieje jako prawy pomocnik, ale w rozegraniu często schodzi do środka i cofa się głębiej (tego typu podaniem zanotował asystę przy pierwszym golu Messiego z Algierią).

Piłkarz Interu Miami ma więc zapewniony bardzo dobry serwis i stworzone odpowiednie warunki, aby wykorzystać swoje umiejętności. Występami w dwóch pierwszych meczach fazy grupowej Leo Messi potwierdził, że wciąż jest w stanie robić przewagę indywidualną i decydować o losach meczów jak mało który (a może żaden?) piłkarz na świecie. Na tym etapie turnieju 38-latek ma już pięć goli. Z Algierią strzelił hat-tricka, z Austrią dołożył dwa kolejne trafienia, a gdyby wykorzystał rzut karny to znów skończyłby z hat-trickiem. To on przyspiesza akcje w ostatniej tercji boiska i on je kończy. Mimo upływającego czasu nadal ma wysokie umiejętności i niesamowitą inteligencję boiskową, dzięki której potrafi znaleźć sobie wolną przestrzeń.

Jak w Katarze

Niespełna cztery lata (bo tyle minęło od rozgrywanych w nietypowym terminie Mistrzostw Świata w Katarze) to w futbolu dużo czasu. Na przestrzeni dwóch mundialu wiele reprezentacji przeszło dużą zmianę – mają innego selekcjonera, dokonała się duża przebudowa kadry czy znaleźli inną koncepcję na styl gry. W reprezentacji Argentyny zmieniło się jednak bardzo niewiele. Selekcjonerem ciągle jest Lionel Scaloni. Główną postacią nadal jest Leo Messi. Z szesnastu zawodników, którzy rozegrali najwięcej minut na mundialu w 2022 roku, na obecnych MŚ w kadrze nie ma tylko dwóch. W dwóch pierwszych meczach trwającego mundialu zagrało tylko trzech piłkarzy, którzy nie byli na poprzednich MŚ (Facundo Medina, Thiago Almada, Nico Paz). 85% minut na tym turnieju należy do graczy, którzy mają w swojej kolekcji Mistrzostwo Świata. Lionel Scaloni zmienił bardzo mało, ponieważ nie miał takiej potrzeby. Stworzył świetnie rozumiejącą się grupę, która bardzo dobrze wypełnia swoje role na boisku.

Argentyna na murawie wygląda właśnie tak, jak można spodziewać się po tak stabilnej drużynie. Zespół Lionela Scaloniego może nie dominuje przez pełne 90 minut, czasem dopuszcza rywala do głosu, nie narzuca ogromnej intensywności, ale wygrywa. Nie gra wzorem trendów panujących w najlepszych zespołach klubowych, natomiast realizuje swój plan. Albicelestes grają cierpliwie, potrafią zwolnić tempo meczu, a także kontrolować przebieg gry przesuwając za piłką. Są zespołem wszechstronnym i przygotowanym na różne scenariusze spotkania. Można odnieść wrażenie, że bardzo trudno wyciągnąć ich ze strefy komfortu, ponieważ jest ona bardzo szeroka. Po dwóch kolejkach możemy znaleźć zespoły, które zostawiły po sobie lepsze wrażenie niż Argentyna oraz reprezentacje z silniejszą kadrą, ale żadna drużyna nie gra z taką pewnością siebie, ani nie ma takiej wiary w wizję selekcjonera. No i nie ma Leo Messiego. A to wystarczy, aby myśleć o obronie mistrzostwa świata.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ