Nie tak łatwo pokonać Szczęsnego. 4. kolejne czyste konto Polaka!

Na zakończenie piłkarskiej niedzieli w Serie A Milan mierzył się z Juventusem. Goście z Turynu nie mają w tym sezonie łatwego życia, a problemy kadrowe dają im się we znaki. Gospodarze oprócz porażki w derbach Mediolanu zaliczyli do tej pory komplet zwycięstw i mimo problemu z golkiperem, byli przed tym meczem upatrywani w roli faworyta.

REKLAMA

Przewaga Milanu i… Thiaw?

Mecz od początku układał się bardziej pod dyktando gospodarzy. Rossoneri mieli swoje sytuacje na pierwszego gola, najlepszą z nich zmarnował Olivier Giroud. Francuski napastnik przegrał pojedynek z Wojciechem Szczęsnym, co w kontekście wydarzeń w meczu okazało się później kluczowe. Milan atakował a nic nie zwiastowało nadchodzących problemów. Te pojawiły się dopiero w 40. minucie spotkania.

To wtedy Moise Kean urwał się po prawej stronie, a Malick Thiaw postanowił… pobawić się w zapaśnika. W bezsensowny sposób obalił swojego rywala, co poskutkowało bezpośrednim czerwonym kartonikiem. Niemiec był bowiem ostatnim obrońcą, ale miejsce w którym popełnił faul było względnie bezpieczne, a gospodarze musieli od tego momentu przez ponad całą połowę grać w osłabieniu. Juventus cisnął, ale gdy sędzia zagwizdał po raz ostatni w pierwszej odsłonie meczu, na tablicy wyników wciąż widniał bezbramkowy remis.

Wykorzystać grę w przewadze

Plan na drugą połowę wydawał się oczywisty. Juventus chciał po prostu wykorzystać grę w przewadze i szybko rozbić poszarganą defensywę Milanu. Rossoneri liczyli na kontry i chcieli albo szczęśliwie wygrać, albo co najmniej zremisować. Przez chwilę ekipa z Mediolanu narzuciła nawet własny styl gry, ale braki personalne dosyć szybko dały się we znaki.

Źródło: ELEVENSPORTSPL/ X

To wszystko potwierdziło się w 63. minucie. To wtedy Locatelli uderzył z za pola karnego, a piłka po rykoszecie trafiła do bramki Milanu. Mirante był bez żadnych szans a Bianconeri mogli cieszyć się z prowadzenia. Po trafieniu na 1:0 goście… przestali grać w piłkę. Milan nieudolnie próbował w jakiś sposób odrobić straty, ale brak konkretów to łagodne określenie dla drużyny Pioliego. Oczywiście, mecz w 10 na 11 nigdy nie należy do najprostszych, ale tak średni Juventus chyba dało się nieco bardziej postraszyć.

Ciężkie do oglądania 90 minut

Zarówno Milan jak i Juventus nie zapewnili nam tego dnia dobrego widowiska. Trzy celne strzały, „przypadkowy” gol, dziwna czerwona kartka, dużo chaosu i mało dobrego futbolu. Nie takiego meczu od hitu 9. kolejki Serie A oczekiwali kibice Serie A. Pierwsza połowa i wydarzenia w niej niejako zdefiniowały nam wygląd całego meczu. Milan oddaje zatem fotel lidera, a Juventus udowadnia, że ciągle chce liczyć się w walce o najwyższe cele, nawet pomimo swoich kadrowych problemów.

AC Milan 0:1 Juventus (63′ Locatelli)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,603FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ