30 czerwca miała miejsce szokująca wymiana, na mocy której Kawhi Leonard powrócił do Toronto Raptors. Wcześniej w Toronto grał tylko jeden sezon – 2018/19 zdobywając wtedy jedyne w historii organizacji mistrzostwo NBA. Następne lata nie były przesadnie udane dla Leonarda. Pomimo dobrych, a w poszczególnych sezonach nawet świetnych statystyk, został twarzą jednego z najbardziej nieudanych projektów w historii NBA.
Powrót do ostatniego klubu, w którym wygrał mistrzostwo
Kawhi Leonard mimo wielkich nadziei nie wygrał mistrzostwa, ani nawet nie dotarł do finałów z Los Angeles Clippers. Tworzył tam przez pięć sezonów duet gwiazd z Paulem Georgem. Natomiast w Toronto, gdzie to on był główną gwiazdą zespołu, miał do dyspozycji mniej gwiazdorski, ale lepiej zbalansowany skład, który pozwolił zdobyć mistrzostwo. Od tamtego czasu w Raptors wiele się zmieniło. Od wielkiej drużyny zdobywającej tytuł przeszli do okresu, w którym w ciągu siedmiu lat aż cztery sezony zakończyli bez play-offów, a dwa na pierwszej rundzie.
Jednak teraz Raptors muszą skupić się na tym, co jest tu i teraz, żeby wykorzystać ostatnie lata Leonarda. Toronto zapłaciło sporą cenę, oddając Brandona Ingrama, Gradeyego Dicka oraz pakiet pięciu picków, w tym dwa pierwszorundowe. Patrząc jednak na to, że Kawhi w tym roku odzyskał formę notując najlepszy punktowo sezon w karierze ze średnią 27,9 punktu na mecz i zajmując siódme miejsce w głosowaniu na MVP cena może okazać się uzasadniona.
Czy kibice Toronto mają powód do radości?
Nie oszukujmy się – Kawhi Leonard ma już 35 lat. Oczywiście, przed nim jeszcze kilka lat gry na wysokim poziomie, jednak to nie jest zawodnik, na którym można budować przyszłość klubu. Na szczęście Raptors mają już swoją gwiazdę w postaci Scottiego Barnesa. Ten duet może moim zdaniem zawojować konferencję wschodnią. Barnes jest teraźniejszością, a jak sądzę, także przyszłością Toronto Raptors. Danie mu wsparcia w postaci Kawhiego Leonarda może dawać realną nadzieję na sukcesy w ciągu najbliższych dwóch–trzech lat. Patrząc na to, że wielkie transfery w NBA są obecnie niemal codziennością, można być pewnym, że to nie jest koniec wzmocnień Toronto na nadchodzący sezon.
Kawhi Leonard chce zostać już do końca w Toronto?
Według nieoficjalnych doniesień jedyna kanadyjska drużyna w NBA pracuje nad przedłużeniem kontraktu dla Kawhiego. Leonard ponoć planuje zostać w Raptors już do końca kariery. Moim zdaniem, jeśli spędzi w Toronto co najmniej trzy lata, będzie go można nazwać legendą tej organizacji.

