Faworytem do zdobycia mistrzostwa Turcji w tym sezonie jest rzecz jasna Galatasaray. O dziwo, najgroźniejszym rywalem dla 26-krotnego mistrza tego kraju nie są ani Fenerbahçe, ani Besiktas. Na drugim miejscu w tabeli znajduje się Amed SK. Po pierwszej połowie meczu 10. kolejki Süper Lig prowadzi z Eyüpsporem 3:0, a worek z bramkami otworzył były gracz Legii Warszawa.
W sezonie 2025/26 barwy stołecznego klubu reprezentował reprezentant Kosowa, Ermal Krasniqi, który był wypożyczony ze Sparty Praga. We wszystkich rozgrywkach rozegrał 31 meczów, strzelając w nich dwa gole i notując dwie asysty.
Po nieudanym roku w stolicy naszego kraju postanowił odejść z czeskiego klubu i dołączyć do beniaminka ligi tureckiej, Amedu SK. Przed rozpoczęciem tego sezonu na szkoleniowca tej drużyny wybrano Besnika Hasiego, który wprowadził Legię Warszawa do fazy grupowej Ligi Mistrzów w 2016 roku.
54-letni Albańczyk wykonuje znakomitą pracę w Amedzie, który rozgrywa debiutancki sezon na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Turcji. Po pierwszych 45 minutach meczu z Eyüpsporem wszystko wskazuje na to, że beniaminek utrzyma status wicelidera. W 13. minucie fantastycznym strzałem ze skraju pola karnego błysnął Ermal Krasniqi, wyprowadzając zespół na prowadzenie. Dla 28-letniego piłkarza z Kosowa to pierwsza bramka w tym sezonie. Wcześniej udało mu się zaliczyć dwie asysty. Każde spotkanie rozpoczyna w wyjściowym składzie.
Przed przerwą na listę strzelców wpisali się także Gift Orban oraz Samuel Ballet. Ten pierwszy to najbardziej produktywny zawodnik w tureckiej ekstraklasie – ma dziewięć goli oraz cztery asysty.


