Hansi Flick przebił osiągnięcie Guardioli. Barcelona wygrała 100 ze 131 meczów pod jego wodzą

Pep Guardiola potrzebował 139 spotkań, aby odnieść 100 zwycięstw jako trener FC Barcelony. Hansi Flick osiągnął tę granicę o osiem meczów szybciej, a pod względem procentu wygranych wyprzedza obecnie nawet Luisa Enrique. Sobotnie zwycięstwo 6:1 nad Deportivo Alavés było setnym triumfem Niemca od czasu przejęcia katalońskiego zespołu. Co ciekawe, mimo tak imponującego bilansu Flick nie jest najszybszym trenerem w historii Barcelony, który osiągnął trzycyfrową liczbę zwycięstw.

Jeszcze tydzień temu w Barcelonie nie brakowało powodów do niepokoju. Drużyna Hansiego Flicka rozpoczęła sezon od jedenastu kolejnych zwycięstw, ale później przegrała 2:4 z PSG w Lidze Mistrzów, a następnie 1:2 z Realem Madryt w El Clásico. Niemiec musiał więc poczekać na swój jubileusz nieco dłużej, niż początkowo można było przypuszczać. W sobotę Katalończycy nie pozostawili już rywalom złudzeń. Deportivo Alavés zostało rozbite 6:1, a po dwie bramki zdobyli Raphinha i Lamine Yamal. Flick mógł świętować zwycięstwo numer sto, choć do jego osiągnięcia potrzebował zaledwie dwóch pełnych sezonów i czternastu meczów obecnej kampanii.

Guardiola potrzebował 139 meczów. Rekord należy do Luisa Enrique

Porównanie Flicka z poprzednimi szkoleniowcami Barcelony wypada szczególnie interesująco. Pep Guardiola, który w latach 2008–2012 stworzył jeden z najlepszych zespołów w historii piłki nożnej, swoje setne zwycięstwo odniósł w 139. spotkaniu. Niemiec osiągnął ten wynik o osiem występów szybciej, jednak do klubowego rekordu zabrakło mu pięciu meczów. Najlepszy pozostaje Luis Enrique, który w sierpniu 2016 roku świętował setny triumf po zaledwie 126 spotkaniach. Flick może natomiast pochwalić się najwyższym procentem zwycięstw spośród trenerów Barcelony, jeśli jego dotychczasowy dorobek porównamy z pełnymi kadencjami poprzedników. Niemiec wygrał 100 ze 131 meczów, co daje skuteczność na poziomie 76,33%. Barcelona pod jego wodzą zanotowała również dziesięć remisów i 21 porażek. Luis Enrique zakończył pracę w klubie z dorobkiem 138 zwycięstw w 181 spotkaniach, osiągając wynik 76,24%. Różnica wynosi zaledwie 0,09 punktu procentowego. Niewiele, ale wystarczająco, żeby Flick znalazł się na szczycie historycznego zestawienia. Warto przy tym pamiętać o istotnym szczególe. Procent zwycięstw Niemca będzie się zmieniał wraz z każdym kolejnym spotkaniem, podczas gdy bilans Luisa Enrique jest już zamknięty. Aby utrzymać obecne tempo, Barcelona musiałaby wygrywać mniej więcej trzy z każdych czterech rozgrywanych meczów. Na razie Flickowi ta sztuka się udaje, chociaż bardzo niewielka przewaga nad poprzednikiem może szybko zniknąć.

Sto zwycięstw, zaledwie dziesięć remisów

Najbardziej charakterystyczną liczbą w bilansie Flicka może być nie sama setka zwycięstw, lecz zaledwie dziesięć remisów. Barcelona pod wodzą Niemca zdecydowanie częściej rozstrzyga spotkania na swoją korzyść, a kiedy jej się to nie udaje, stosunkowo często schodzi z boiska pokonana. W obecnym sezonie nie podzieliła się jeszcze punktami z żadnym przeciwnikiem. Po czternastu oficjalnych meczach ma dwanaście zwycięstw i dwie porażki, poniesione przeciwko PSG oraz Realowi Madryt. W dwóch poprzednich sezonach Katalończycy odnosili po 44 zwycięstwa, a obecnie dołożyli już dwanaście kolejnych. Najwięcej wygranych Flick zgromadził w LaLiga, gdzie zwyciężył w 69 z 87 spotkań. W Lidze Mistrzów ma osiemnaście triumfów w 29 występach, a w Pucharze Króla wygrał dziewięć z jedenastu meczów. Szczególnie efektownie wygląda jego bilans w Superpucharze Hiszpanii – cztery spotkania i komplet zwycięstw.

Barcelona nie ogranicza się przy tym do wygrywania minimalną różnicą bramek. W obecnym sezonie zdobyła już 48 goli w czternastu oficjalnych występach, co daje średnio 3,43 trafienia na mecz. Przed Deportivo Alavés aż pięciu przeciwników przegrywało z nią różnicą przynajmniej czterech bramek. Zespół Flicka potrafi rozbijać słabszych rywali, chociaż ostatnie porażki z PSG i Realem przypomniały, że w starciach z europejską czołówką nie zawsze jest równie skuteczny.

Pięć krajowych trofeów. Brakuje jeszcze sukcesu w Lidze Mistrzów

Niemiec ma już na koncie dwa mistrzostwa Hiszpanii, dwa Superpuchary oraz Puchar Króla. W debiutanckim sezonie 2024/25 sięgnął po krajową potrójną koronę, a w kolejnej kampanii dołożył następne dwa trofea. Oznacza to, że w ciągu dwóch lat zdobył z Barceloną pięć tytułów, jednocześnie zapisując się w historii klubu jako jeden z najskuteczniejszych szkoleniowców pod względem liczby wygranych spotkań. Do pełnego porównania z Guardiolą i Luisem Enrique brakuje jednak jednego istotnego elementu. Obaj Hiszpanie potrafili poprowadzić Barcelonę do triumfu w Lidze Mistrzów. Guardiola zrobił to dwukrotnie, w 2009 i 2011 roku, natomiast Luis Enrique wygrał rozgrywki w 2015 roku. Flick w swoim pierwszym sezonie dotarł do półfinału, a w kolejnym również nie zdołał sięgnąć po najważniejsze europejskie trofeum.

Sto zwycięstw w 131 spotkaniach to wynik, którego nie osiągnął nawet Guardiola, ale historia Barcelony pokazuje, że sama liczba wygranych nie wystarcza do oceny całej kadencji. Flick ma już pięć krajowych trofeów, dwa mistrzostwa z rzędu i rekordowy procent zwycięstw. Jeżeli utrzyma obecne tempo, może jeszcze znacząco poprawić swój dorobek. Największym wyzwaniem pozostaje jednak Liga Mistrzów. Dopiero jej zdobycie pozwoliłoby mu dołączyć do Guardioli i Luisa Enrique również pod względem najważniejszych sukcesów na europejskiej arenie.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →