Attila Szalai zostaje w Pogoni Szczecin. Węgierski obrońca podpisał z klubem kontrakt ważny do 30 czerwca 2029 roku, z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Kilka dni temu pisaliśmy, że Portowcy są blisko dopięcia ruchu, który jeszcze zimą wyglądał bardzo mało realnie. Teraz jest już oficjalnie — 53-krotny reprezentant Węgier zostaje w Szczecinie na dłużej.
Gdy Szalai trafiał do Pogoni, scenariusz wydawał się prosty. Wypożyczenie z Hoffenheim, pół roku gry w Ekstraklasie i powrót do Niemiec. Polski klub nie miał zagwarantowanej opcji wykupu, więc nawet dobra postawa stopera nie musiała niczego zmieniać. Pogoń mogła go odbudować, skorzystać sportowo, a potem stracić bez większego pola manewru. Stało się inaczej. Szalai rozegrał w Pogoni 14 oficjalnych meczów i przekonał klub, że warto zawalczyć o coś więcej niż krótkie wypożyczenie. Portowcy dopięli temat, który przez długi czas wydawał się skomplikowany przede wszystkim finansowo. Mówimy przecież o zawodniku, który jeszcze kilka lat temu był wyceniany przez Transfermarkt na 15 milionów euro, a w Hoffenheim miał kontrakt z zupełnie innej półki płacowej niż realia Ekstraklasy.
Pogoń skorzystała jednak z momentu. Szalai po odejściu z Fenerbahce nie znalazł stabilizacji. Transfer do Hoffenheim miał być dla niego wejściem na wyższy poziom, ale Bundesliga nie okazała się dobrym miejscem do odbudowy. Potem przyszły kolejne wypożyczenia — SC Freiburg, Standard Liege, Kasimpasa – i coraz mniej argumentów, by wierzyć, że w Niemczech nagle dostanie większą rolę. W Szczecinie taką rolę dostał. Węgier szybko pokazał, że nie jest przypadkowym nazwiskiem z dużym CV. To lewonożny środkowy obrońca, mający 192 centymetry wzrostu, mocny w pojedynkach i przydatny przy wyprowadzaniu piłki. Nie wyglądał jak zawodnik, który przyjechał tylko dograć rundę. Wyglądał raczej jak ktoś, kto przy odpowiednim zaufaniu może być jednym z liderów defensywy.
Jego CV nadal robi wrażenie. Szalai grał w Rapidzie Wiedeń, Mezőkövesdi, Apollonie Limassol, a najlepszy okres klubowej kariery zanotował w Fenerbahce. W tureckim klubie rozegrał 117 spotkań, strzelił 7 goli i zanotował 4 asysty. Zdobył Puchar Turcji, grał w Lidze Europy, Lidze Konferencji i kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Do tego dochodzą 53 mecze w reprezentacji Węgier, udział w EURO 2020 i EURO 2024 oraz status piłkarza, który przez lata funkcjonował na poziomie znacznie wyższym niż polska liga.
Pogoń Szczecin buduje kadrę na sezon 2026/27
Portowcy w ostatnich tygodniach wykonali kilka ciekawych ruchów. Do klubu trafili Nikolaos Botis, Patryk Dziczek i Jean-Pierre Nsame. Zatrzymanie Szalaia ma jednak osobny ciężar. To nie jest transfer „na próbę”, tylko podpis pod zawodnikiem, który może od razu podnieść poziom defensywy i dać drużynie doświadczenie, którego nie da się łatwo znaleźć na rynku. Jeszcze zimą można było zakładać, że Pogoń wypożyczyła stopera ponad swoje możliwości finansowe, wykorzystując krótką okazję. Latem okazało się, że klub potrafił tę okazję zamienić w dłuższą współpracę. Szalai miał wrócić do Hoffenheim. Zamiast tego zostaje w Szczecinie do 2029 roku.

