Brazylia zaczyna mundial od meczu z rywalem, którego nie ma prawa zlekceważyć. Maroko nie jest już sympatycznym outsiderem z Kataru. To półfinalista ostatnich mistrzostw świata, zespół z Hakimim, Brahimem Diazem, Bounou i środkiem pola, który potrafi uprzykrzyć życie każdemu. Dla Brazylijczyków to także wielki test ambitnego projektu pod wodzą Carlo Ancelottiego. Sama obecność Włocha powinna być ogromnym atutem, ale nie przykrywa problemów.
Brazylia – Maroko: kiedy i gdzie odbędzie się mecz?
Spotkanie Brazylia – Maroko zostanie rozegrane 13 czerwca na New York/New Jersey Stadium, czyli MetLife Stadium w East Rutherford. Początek meczu zaplanowano na 18:00 czasu lokalnego, czyli o 00:00 czasu polskiego w nocy z 13 na 14 czerwca. To pierwszy mecz grupy C. Poza Brazylią i Marokiem są w niej jeszcze Haiti oraz Szkocja. Brazylia jest faworytem do pierwszego miejsca, ale terminarz od razu daje jej najtrudniejszego rywala. Maroko może nie mieć takiej głębi kadry jak Brazylia, ale ma wystarczająco dużo jakości, żeby zamienić pierwszy mecz Ancelottiego na mundialu w bardzo nerwowy wieczór.
Brazylia: Ancelotti wie, że nie ma spokojnego wejścia
Carlo Ancelotti przed meczem mówił, że strach bywa potrzebny. W jego przypadku to jest jedynie tania wymówka, tylko raczej ostrzeżenie przed zbyt pobłażliwym potraktowaniem Maroka. Brazylia nadal ma skład pełen wielkich nazwisk, ale turniej zaczyna w sytuacji dalekiej od idealnej. Największy problem to zdrowie. Neymar nie zagra w meczu otwarcia, bo nadal dochodzi do siebie po urazie łydki. Rodrygo, Estevao, Eder Militao i Wesley również wypadli z powodu kontuzji. Najważniejszy z przodu będzie Vinicius Junior. Jest zdrowy, zna Ancelottiego jak mało który zawodnik w tej kadrze i sam mówił, że to najważniejszy moment jego kariery. Brazylia potrzebuje od niego konkretów. Bez Neymara i Rodrygo to właśnie Vinicius ma być piłkarzem, który bierze na siebie ciężar meczu. Niestety, zakładając koszulkę Canarinhos, dotychczas rzadko przypominał gwiazdę Realu Madryt. Teraz to się może… wróć! Teraz to się musi zmienić. Obok niego duże role powinni mieć Raphinha, Lucas Paqueta i Matheus Cunha. Brazylia nadal ma wystarczająco dużo jakości, żeby wygrać ten mecz. Pytanie brzmi, czy zawodnicy będą w stanie zaprezentować swoją najlepszą wersję.
Maroko: koniec z łatką niespodzianki
Maroko nie musi już nikogo przekonywać, że potrafi grać z wielkimi. W 2022 roku pokonało Hiszpanię i Portugalię, doszło do półfinału i zmieniło sposób patrzenia na afrykańskie reprezentacje na mundialu. Teraz dochodzi drugi etap – trzeba udowodnić, że tamten turniej nie był jednorazowym wyskokiem. Mohamed Ouahbi mówi przed meczem, że Maroko nie chce być już traktowane jak underdog. To ambitne, ale zrozumiałe. Ta kadra ma piłkarzy z mocnych lig, liderów z dużych klubów i doświadczenie z meczów, w których presja była ogromna.
Największą postacią pozostaje Achraf Hakimi. Jeśli Maroko ma zranić Brazylię, prawa strona może być jednym z najważniejszych miejsc na boisku. Bardzo ważny będzie też Brahim Diaz. W sparingu z Norwegią strzelił gola i pokazał, że potrafi być dla tej kadry kimś więcej niż tylko zawodnikiem od ładnych kontaktów z piłką. Brazylia musi uważać zwłaszcza na momenty, gdy Brahim będzie schodził między linie, a Hakimi lub Mazraoui podłączą się wyżej. Maroko też nie jest jednak w pełnym składzie. Nayef Aguerd i Abde Ezzalzouli wypadli z turnieju przez kontuzje. To duże straty, bo pierwszy był ważnym elementem defensywy, a drugi dawał przebojowość na skrzydle. Noussair Mazraoui miał problem z barkiem po sparingu z Norwegią, ale według najnowszych przewidywań nadal może zacząć od pierwszej minuty.
Przewidywane składy na mecz Brazylia – Maroko
Brazylia – możliwy skład
Alisson – Danilo, Marquinhos, Gabriel, Alex Sandro – Casemiro, Bruno Guimaraes – Raphinha, Paqueta, Vinicius Junior – Matheus Cunha
Znaki zapytania: prawa obrona po kontuzji Wesleya, wybór napastnika oraz brak Neymara. Cunha wydaje się najbezpieczniejszym wyborem, ale Endrick i Igor Thiago również są opcjami, jeśli Ancelotti będzie chciał innego profilu z przodu.
Maroko – możliwy skład
Bounou – Hakimi, Diop, Riad, Mazraoui – Amrabat, El Aynaoui, Ounahi – Brahim Diaz, Saibari, El Khannouss
Znaki zapytania: przede wszystkim Mazraoui po problemie z barkiem. Aguerd i Ezzalzouli są poza turniejem, więc Maroko musi grać bez dwóch ważnych elementów podstawowej układanki. Saadane i Sbai zostali dowołani do kadry, ale raczej nie powinni zacząć od pierwszej minuty.
Gdzie ten mecz może się rozstrzygnąć?
Najciekawsza będzie prawa strona Maroka i lewa strona Brazylii. Vinicius będzie chciał atakować Hakimiego, ale Hakimi nie jest obrońcą, którego można po prostu zamknąć na własnej połowie. Jeśli Maroko dobrze wyjdzie po odbiorze, Brazylia może mieć problem dokładnie tam, gdzie sama będzie próbowała budować przewagę. Drugi temat to środek pola. Casemiro i Bruno Guimaraes mają dać Brazylii kontrolę, ale Amrabat, Ounahi i El Aynaoui nie są zawodnikami, którzy łatwo pękają pod presją. Jeśli Maroko będzie umiało minąć pierwszy doskok i znaleźć Brahima Diaza między liniami, mecz zrobi się dużo bardziej wyrównany. Brazylia musi uważać na jeszcze jedną rzecz – cierpliwość. Maroko nie musi mieć piłki przez większość spotkania, żeby być groźne. Wystarczy kilka dobrze wyprowadzonych akcji, szybkie podanie na bok i pojedynek w przestrzeni. To zespół, który potrafi czekać, a potem uderzyć w idealnym momencie.
Typ redakcji na mecz Brazylia – Maroko
Typ: Brazylia wygra 3:1
Najbardziej prawdopodobny scenariusz? Brazylia wygra dzięki większej jakości w ataku, ale Maroko będzie miało swoje momenty. Jeśli Vinicius i Raphinha dostaną przestrzeń, faworyt powinien znaleźć drogę do bramki. Jeśli jednak Brazylia zacznie grać zbyt wolno albo zgubi zabezpieczenie po stratach, Maroko może bardzo szybko przypomnieć, dlaczego cztery lata temu doszło aż do półfinału.

