Plany przejęcia Sevilli przez Sergio Ramosa na ten moment nie dojdą do skutku. Hiszpańskie media poinformowały o nagłym zerwaniu rozmów pomiędzy legendarnym obrońcą a obecnymi właścicielami klubu. Choć przez wiele miesięcy wydawało się, że strony są bardzo blisko osiągnięcia porozumienia, ostatnie spotkanie przyniosło nieoczekiwany zwrot akcji.
Według informacji przekazanych przez portal ElDesmarque, negocjacje zakończyły się fiaskiem po tym, jak grupa inwestorów kierowana przez Ramosa miała zmienić wcześniej ustalone warunki transakcji. W efekcie rozmowy zostały przerwane, a przyszłość całego projektu stoi pod dużym znakiem zapytania.
Sevilla pozostaje w rękach obecnych właścicieli
Od dłuższego czasu w Hiszpanii mówiło się o możliwej zmianie właściciela Sevilli. Klub, który jeszcze kilka lat temu regularnie rywalizował w europejskich pucharach i zdobywał trofea, przeżywa obecnie trudny okres zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym. Właśnie dlatego pojawiła się idea przejęcia klubu przez grupę inwestorów, na czele której miał stanąć Sergio Ramos. Były reprezentant Hiszpanii, a także wychowanek Sevilli, chciał wrócić do klubu w nowej roli – już nie jako piłkarz, lecz współwłaściciel i osoba mająca wpływ na odbudowę drużyny. Początkowo rozmowy przebiegały bardzo obiecująco. Media informowały, że osiągnięto wstępne porozumienie dotyczące sprzedaży aż 85 procent udziałów za około 440 milionów euro. Wydawało się, że finalizacja transakcji jest jedynie kwestią czasu.
Sytuacja zmieniła się jednak podczas ostatniego spotkania negocjacyjnego. Jak podał portal ElDesmarque, grupa Ramosa miała przedstawić zupełnie nową propozycję finansową. Tym razem oferta opiewała na około 220 milionów euro za przejęcie 60 procent udziałów w klubie. Tak znacząca zmiana warunków nie została zaakceptowana przez obecne władze Sevilli. Według hiszpańskich dziennikarzy przedstawiciele klubu uznali, że wcześniejsze ustalenia zostały złamane, dlatego rozmowy zostały zakończone. ElDesmarque podkreśla, że jeśli nie nastąpi kolejny nieoczekiwany zwrot wydarzeń, Sergio Ramos nie zostanie właścicielem andaluzyjskiego zespołu. Źródło zaznacza również, że obie strony obecnie nie prowadzą dalszych negocjacji.
Ramos myślał o nowym rozdziale po karierze
39-letni Sergio Ramos od początku 2025 roku pozostaje bez klubu. Po zakończeniu przygody z meksykańskim Monterrey nie zdecydował się jeszcze oficjalnie ogłosić końca kariery, jednak coraz więcej wskazuje na to, że jego przyszłość może być związana bardziej z zarządzaniem futbolem niż z grą na boisku. Ramos jest jedną z największych legend hiszpańskiej piłki. To właśnie w Sevilli stawiał pierwsze kroki jako profesjonalny zawodnik, zanim trafił do Realu Madryt, gdzie zdobył praktycznie wszystkie możliwe trofea. W sezonie 2023/2024 wrócił jeszcze na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan, aby ponownie założyć koszulkę swojego macierzystego klubu. Próba przejęcia Sevilli miała być dla niego symbolicznym powrotem oraz początkiem nowego etapu w karierze.
Trudny sezon andaluzyjskiego klubu
Sevilla ma za sobą bardzo wymagające rozgrywki. Klub przez dużą część sezonu walczył o utrzymanie w La Liga i ostatecznie zakończył ligowe zmagania dopiero na 13. miejscu w tabeli. Co istotne, przewaga nad strefą spadkową wyniosła zaledwie jeden punkt. Słabe wyniki sportowe oraz problemy finansowe sprawiają, że wokół klubu narasta niepewność. Wielu kibiców liczyło, że wejście nowych inwestorów mogłoby pomóc Sevilli wrócić do walki o wyższe cele. Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że Sergio Ramos i jego partnerzy biznesowi nie przejmą kontroli nad klubem. Choć w futbolu niczego nie można wykluczyć, obecnie projekt wydaje się całkowicie wstrzymany.

